Ministerstwo i UE stawiają Katowice pod ścianą! Albo Strefa Czystego Transportu, albo dotacje

0
0
Katowice
Katowice / Fot. Paweł Kubala

Ministerstwo Klimatu i Środowiska naciska na władze Katowic, aby jak najszybciej wprowadziło Strefę Czystego Transportu w swoim mieście. Podstawą są odczyty ze stacji pomiarowej zarządzanej przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska, która jeszcze do niedawna była zlokalizowana przy ruchliwej autostradzie A4. Stawką mają być pieniądze z KPO.

Według Interii "władze miasta zostały podstawione pod ścianą i nie mogą już dużej zwlekać", a "najpóźniej od września Strefa Czystego Transportu powinna zacząć obowiązywać".

Jeżeli nie realizujemy tych wytycznych, które narzuca Komisja Europejska, to wtedy mogą wstrzymać finansowanie. To jest twardo zapisane - tłumaczył w telewizji publicznej Marcin Krupa, prezydent Katowic.

Chodzi o tzw. kamienie milowe Krajowego Planu Odbudowy.

Tymczasem decyzja resortu opiera się na odczytach z jednej stacji pomiarowej. I to nie byle jakiej, bo zlokalizowanej do niedawna przy ruchliwej autostradzie A4, a nie na osiedlu czy w centrum miasta, gdzie wyniki mogłyby być miarodajne. Dopiero w pierwszym kwartale zeszłego roku udało się przekonać GIOŚ do przeniesienia stacji komunikacyjnej na ulicę Dudy-Gracza, w centrum miasta. Efekt? Powietrze w Katowicach zaczęło mieścić się w ustalonych limitach. Magia.

Jednak ministerstwa to nie obchodzi. Ma być SCT i już! 

Szkopuł w tym, że żeby dane ze stacji były miarodajne, musi ona funkcjonować pełen rok kalendarzowy. Oznacza to, że dane ze stacji przy ulicy Dudy-Gracza mogą być brane najwcześniej pod uwagę dopiero na początku 2027 r. A do tego czasu strefa w Katowicach musi już działać - podaje Interia.

Władze Katowic nie mając wyjścia, zaczęły przygotowania do wprowadzenia SCT.

Obecnie koncentrujemy się na przygotowaniu założeń dotyczących Strefy Czystego Transportu. Ze względu na terminy wyznaczone przez ministerstwo, w jakich SCT musi zostać wdrożona w Katowicach, czas na realizację tego procesu jest bardzo ograniczony - wskazała Sandra Hajduk, rzecznik prasowa urzędu miasta w Katowicach.

Można by wręcz stwierdzić, że SCT w Katowicach jest przepychana kolanem.

Dla porównania w Krakowie i Warszawie prace nad wprowadzeniem SCT trwały od dwóch do trzech lat, natomiast w Katowicach na cały proces przewidzianych jest zaledwie kilka miesięcy. Należy przy tym podkreślić, że obowiązkowym elementem wdrażania Strefy Czystego Transportu są konsultacje społeczne - zaznaczyła Hajduk.

Źródło: Interia

Sonda
Wczytywanie sondy...
Polecane
Przejdź na stronę główną