Tajemnicze średniowieczne grodzisko ukryte w polskich bagnach. Badania trwają
W obrębie rozległego kompleksu leśno-bagiennego we wsi Kaplonosy Kolonia (gm. Wyryki, pow. włodawski) kryje się średniowieczne grodzisko. - Jest ono niemal nietkniętym ręką ludzką reliktem wczesnośredniowiecznego założenia obronnego - donoszą polscy badacze.
Ostatnie badania tego skrytego we wschodniej Polsce miejsca miały miejsce jesienią ubiegłego roku i przyniosły tak pozytywne rezultaty, że będą kontynuowane. Trzeba jednak zaznaczyć, że po raz pierwszy badacze natrafili na "obiekt o cechach grodziska" w lasach włodawskich w obrębie wsi Kaplonosy Kolonia już w 2016 roku.
Dotarcie do badanego obiektu jest niezwykle trudne, bo grodzisko jest otoczone lasami i bagnami. Wiosną 2024 r. została zorganizowana wyprawa rozpoznawcza z udziałem licznej grupy archeologów. Po tym, jak przyniosła ona wartościowe ustalenia, Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków zlecił przeprowadzenie badań archeologicznych. Miały one miejsce na jesieni ubiegłego roku i już zdecydowano, że będą kontynuowane.
Według archeologów założenie grodowe w Kaplonosach Kolonii datowane jest na okres od X do XIII wieku.
Grodzisko w Kaplonosach Kolonii stanowi absolutnie wyjątkowy obiekt na mapie archeologicznej województwa lubelskiego. Jest ono niemal nietkniętym ręką ludzką reliktem wczesnośredniowiecznego założenia obronnego, które prócz zachowanych śladów umocnień (wałów i fos), kryje również pozostałości zabudowy (zagłębione w ziemi) i użytkowania (obiekty i warstwy archeologiczne) oraz sporą liczbę zabytków ruchomych z epoki - napisali badacze w sprawozdaniu dla Lubelskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.
Co do zabytków ruchomych z epoki, to na miejscu póki co odnaleziono ich 244. Były to przeważnie narzędzia oraz przedmioty codziennego użytku (aż 66 noży i ich fragmentów, krzesiwa kabłąkowe, krzemienne krzesaki, żelazna radlica, sierpy i gwoździe). Znaleziono również elementy broni drzewcowej (groty strzał, grot włóczni), ale także ozdoby i elementy stroju (m.in. srebrną zausznicę, sprzączki, zapinkę podkowiasta) i fragmenty wczesnośredniowiecznych naczyń ceramicznych.
Jednak na miejscu natrafiono także na znacznie bardziej bliskie współczesności przedmioty. To choćby dwa całe naboje z żelaznym pociskiem od karabinu niemieckiego, fragment łuski, ewidentnie po eksplozji, dwa fragmenty obudowy zegarka kieszonkowego. Jak się okazuje, już od wielu lat okoliczni miszkańcy powtarzali opowieści o tym, że miejsce to - ukryte pośród bagien - zamieszkiwali w okresie drugiej wojny światowej Żydzi, ukrywający się przed Niemcami.
Źródło: rmf24.pl