ETS do kosza? Niemcy i Włochy chcą zwrotu w polityce
Razem z premier Włoch Giorgią Meloni, kanclerz Niemiec Friedrich Merz opowiada się za deregulacyjnym podejściem do zapewnienia wzrostu gospodarczego, które - według "The Guardian" - "może zagrozić ambicjom klimatycznym Europy". Meloni od dawna krytykuje to, co określa mianem „zielonych szaleństw” narzuconych przez Brukselę. Teraz dołączył do niej przywódca Niemiec.
"The Guardian" pisze wręcz o "osi Berlin-Rzym", która "już odniosła sukces w osłabieniu planów wprowadzenia zakazu sprzedaży nowych pojazdów benzynowych i diesla do 2035 r." Przywódcy UE przegłosowali również ograniczenie ogólnych celów redukcji emisji gazów cieplarnianych na 2040 r. Zasady sprawozdawczości przedsiębiorstw w zakresie zrównoważonego rozwoju zostały złagodzone. Włosko-niemieckie apele o większą elastyczność w osiąganiu celów dekarbonizacji oraz ataki na systemy regulacyjne, takie jak ETS, mogą potencjalnie doprowadzić do całkowitego odejścia od celów zerowej emisji netto.
W swoim przemówieniu podczas Europejskiego Szczytu Przemysłowego w Antwerpii w lutym Friedrich Merz wezwał do podjęcia odważnych decyzji, które przywrócą konkurencyjność Unii Europejskiej. Stwierdził, że jest to jedyny sposób na zapewnienie suwerenności Europy w obecnej sytuacji geopolitycznej. Merz zwrócił uwagę, że różnica w tempie wzrostu gospodarczego między UE a USA pogłębia się i należy ją pilnie zniwelować. Powiedział, że podczas gdy gospodarka Chin rosła w ostatnich latach o około osiem procent rocznie, tempo wzrostu w USA wynosiło dwa procent, a w UE tylko jeden procent. Jego zdaniem nadmierna regulacja hamuje wzrost gospodarczy. W przeciwieństwie do Chin, projekty w UE są realizowane zbyt długo. Odniósł się też do kwestii klimatycznych.
Ten system nie ma służyć do generowania nowych dochodów. Został wprowadzony po to, aby ograniczyć emisję CO2, a jednocześnie umożliwić przedsiębiorstwom przejście na produkcję wolną od niej - powiedział, odnosząc się do ETS.
Jeśli więc nie da się tego osiągnąć i jeśli nie jest to właściwe narzędzie, powinniśmy być bardzo otwarci na jego rewizję - zadeklarował.
Jeszcze bardziej zdecydowane na zmiany w polityce klimatycznej są Włochy.
"Włochy ogłosiły już plany subsydiowania firm energetycznych w sposób, który podważyłby istotę systemu ETS" - zaalarmował 26 lutego serwis "Politico" i dodał: "w czwartek posunęły się jeszcze dalej, żądając od Brukseli całkowitego zawieszenia mechanizmu przed szerszym przeglądem tej polityki, który odbędzie się jeszcze w tym roku".
Czy nastąpi trwały zwrot w polityce klimatycznej UE? Zainspirowani najwyraźniej postawą przywódców Włoch i Niemiec, ministrowie przemysłu 11 krajów UE (Włoch, Austrii, Chorwacji, Czech, Francji, Niemiec, Luksemburga, Polski, Portugalii, Słowacji i Hiszpanii) wydali wspólne oświadczenie od konieczności gruntownej przebudowy reguł ETS.
Źródło: interia.pl, theguardian.com, bundesregierung.de