Skąd wzięły się "Gorzkie Żale"? Tajemnice popularnego nabożeństwa
Nabożeństwo "Gorzkich Żali" jest współcześnie w polskich parafiach nieodłącznym elementem wielkopostnego przygotowywania do Świąt Wielkanocnych. Niewielu być może wie, że jego historia zaczęła się niewiele ponad 300 lat temu w jednej z warszawskich parafii.
"Gorzkie Żale", które pierwotnie otrzymały nazwę "Snopek mirry z Ogrodu Getsemańskiego albo żałosne Męki Syna Bożego rozpamiętywanie", powstały w kościele św. Krzyża w Warszawie, na potrzeby działającego w tej parafii Bractwa św. Rocha. Po raz pierwszy zostały odśpiewane w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu 1707 roku, a ich tekst przygotował ks. Wawrzyniec Benik.
Nie wszystkim spodobała się taka nowinka. Ojcowie dominikanie obserwanci, prowadzący bractwo różańcowe, którzy zauważyli, że rosnąca popularność nowego nabożeństwa sprawia, że frekwencja bractwa różańcowego spada, złożyli skargę do Stolicy Apostolskiej, zarzucając misjonarskiemu Bractwu św. Rocha wprowadzanie nowości do liturgii. Rezultat był jednak zupełnie przeciwny do oczekiwań. Watykan nie tylko nie zakazał nowego nabożeństwa, lecz oficjalnie je zatwierdził. To stało się ważnym krokiem na drodze do jego upowszechnienia.
Niedługo potem ks. Michał Bartłomiej Tarło, dotychczasowy proboszcz parafii św. Krzyża w Warszawie, został mianowany biskupem poznańskim i wprowadził nabożeństwo w swojej diecezji. O "Gorzkich Żalach" wkrótce zaczęto też uczyć w seminariach w całym kraju. Tak wykształceni nowi księża zaczęli wprowadzać nabożeństwo także do swoich parafii.
Śpiewnik ks. Michała Mioduszewskiego CM z 1838 r. zawiera szczegółowy opis sposobu odprawiania Gorzkich Żali:
W każdą niedzielę Wielkiego Postu, gdzie się to nabożeństwo odprawiać zwykło, zaraz po skończonym nieszporze, wystawia się Przenajświętszy Sakrament, przy odśpiewaniu: O salutaris Hostia. Potem zaczyna się pieśń: Gorzkie Żale przybywajcie, i śpiewa się wspólnie od wszystkiego ludu. Po przeczytanej przez księdza intencji, następujące pieśni śpiewa się na przemiany, to jest: jedną strofę mężczyźni, a drugą niewiasty. Odśpiewawszy tym sposobem nabożnie trzy części Męki Pańskiej, następuje kazanie, po nim procesja, w czasie której śpiewa się pieśń: Jezu Chryste, a po procesji: Wisi na krzyżu. Na koniec schowanie Najśw. Sakramentu, przy odśpiewaniu: Salvum fac i Fiant Domine.
Od tego czasu ich forma uległa pewnemu uproszczeniu, jednak nieprzerwanie w polskich parafiach, w każdym Wielkim Poście możemy je usłyszeć.
Swego czasu zainteresował się nimi papież Pius XI.
Achilles Ratti, późniejszy papież Pius XI, przebywając w Warszawie jako nuncjusz papieski po pierwszej wojnie światowej, bardzo często uczęszczał na Gorzkie Żale do kościoła Św. Krzyża, gdzie wsłuchiwał się ze wzruszeniem w nieznane mu dotychczas melodie, które zachwycały go swym niezwykłym pięknem i prostotą zarazem. Patrząc zaś, z jakim przejęciem, wzruszeniem, nabożeństwem oraz namaszczeniem i prostotą rozważa lud Mękę Pańską śpiewając Gorzkie Żale, pragnął widzieć nie tylko polski lud, ale wszystkie narody świata rozważające z takim nabożeństwem, jak naród polski, Mękę Zbawiciela i śpiewające z takim przejęciem pieśni pasyjne - podawał ks. M. Chorzępa w swoim artykule w piśmie "Nasza Przeszłość".
Źródło: pch24.pl