Hiszpania przeciwko wojnie z Iranem. Sanchez: „Bomby nie rozwiązują konfliktów”
W środę rano premier Hiszpanii Pedro Sánchez postawił sprawę jasno: Madryt odmawia poparcia dla wojny przeciwko Iranowi, podkreślając konieczność przestrzegania prawa międzynarodowego i szukania rozwiązań dyplomatycznych w obliczu narastającego konfliktu na Bliskim Wschodzie.
„Już to przerabialiśmy. Bomby nie rozwiązują konfliktów. Nie ma zgody na gwałcenie prawa międzynarodowego.” – mówił szef hiszpańskiego rządu podczas porannej konferencji prasowej, w ostrych słowach odrzucając argumenty Waszyngtonu o konieczności militarnej ofensywy przeciw Iranowi.
Decyzja hiszpańskiego rządu zbiegła się z groźbami ze strony administracji USA. Prezydent Donald Trump zasugerował na Twitterze, że Stany Zjednoczone mogłyby rozważyć embargo na handel z Hiszpanią – ponieważ hiszpańskie władze odmówiły udostępnienia amerykańskich baz wojskowych w ramach operacji wojskowych przeciw Iranowi.
Sánchez nie ustępuje. Jego rząd nie tylko odmawia uczestnictwa w działaniach militarnych, ale też konsekwentnie broni suwerenności polityki zagranicznej Hiszpanii. Według premiera, ślepe naśladowanie polityki Waszyngtonu byłoby zdradą hiszpańskich interesów i wartości, zwłaszcza po błędach minionych konfliktów, jak wojna w Iraku.
Argumenty madryckiej dyplomacji są jasne: prawo międzynarodowe nie może zostać zawieszone ze względu na tymczasowe interesy strategiczne. Hiszpania wzywa do deeskalacji i powrotu do rozmów pokojowych, zamiast eskalacji militarnej.
– „Nie możemy akceptować, że wojna staje się narzędziem polityki. Bomby nie rozwiązują problemów. Rozwiązują je negocjacje, dyplomacja i prawo.” – podkreślał Sánchez.
Dla wielu komentatorów hiszpańska postawa jest prócz gestu politycznego, także sygnałem o rosnącym znaczeniu suwerenności narodowej wobec tradycyjnych sojuszy, szczególnie w obliczu decyzji o tak strategicznym ciężarze, jak udział w wojnie.
Zobaczymy, czy stanowisko Hiszpanii pozostanie odosobnione, czy stanie się częścią większego ruchu państw europejskich poszukujących alternatywnych dróg rozwiązania kryzysów międzynarodowych. Jedno pozostaje pewne- konflikty można rozwiązywać inaczej, bez przemocy i łamania prawa międzynarodowego.