Z plebanii w Moniatyczach skradziono 100 tys. zł.! Szok, gdzie ksiądz trzymał pieniądze!
Z plebanii przy parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Moniatyczach (woj. lubelskie) skradziono 100 tysięcy złotych. Okoliczności zdarzenia są kuriozalne.
W rozmowie z "Dziennikiem Wschodnim" Ksiądz Jan Semeniuk, proboszcz parafii pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Moniatyczach powiedział, że do kradzieży doszło jeszcze w marcu. Duchowny jednak dopiero po jakimś czasie zorientował się, że pieniądze znikły.
Tego dnia, jak co miesiąc, wyjeżdżałem do chorych z Komunią Świętą. Wedle zwyczaju, najpierw byłem w kościele, następnie pojechałem do kaplicy, na koniec do chorych. Ten plan się nie zmienia. Ktoś musiał mnie wcześniej obserwować. I to wiedzieć.
Pieniądze były zbierane od parafian na rewitalizację zabytkowych organów. Instrument ten nie był używany od czterdziestu lat, jednak parafia chciała przywrócić je do użytku. Wierni od lat przekazywali pieniądze na naprawę instrumentu i zebrano około 100 tysięcy złotych.
Duchowny jednak nie trzymał pieniędzy w banku, a w... szufladzie. Co więcej, feralnego dnia, wychodząc z budynku, nie zamknął drzwi na klucz.
Początkowo niczego nie zauważyłem. Ale najprawdopodobniej w czasie mojej nieobecności ktoś wszedł na plebanię. Drzwi nie były bowiem zamknięte. Dopiero po kilku dniach, gdy chciałem sięgnąć po pieniądze do szuflady, gdzie je trzymałem, zobaczyłem, że ich nie ma.
Teraz sprawa została zgłoszona na policję, a ksiądz bardzo żałuje, że nie zabezpieczył pieniędzy w należyty sposób.
Chciałbym zaapelować do osoby, która ukradła te środki. To nie były moje pieniądze. To były ofiary ludzi. Często bardzo skromnych, którzy dawali je na ważny cel dla całej wspólnoty. Mam nadzieję, że złodziej się opamięta. I uświadomi sobie, jak wiele zła uczynił. Naprawdę wierzę, że dobro jest silniejsze niż zło, że uda się dokończyć tę inwestycję i że organy w naszej parafii jeszcze zagrają/
- powiedział proboszcz Jan Semeniuk w rozmowie z Dziennikiem Wschodnim".
*cyt. https://www.dziennikwschodni.pl/