Wojsko Polskie maszerowało obok banderowskich flag i proporców
- Warto sobie uświadomić, że dzisiejsza uroczystość zgromadziła obok Wielkiej Brytanii, Kanady, Stanów Zjednoczonych ministrów obrony od Estonii, aż po Turcję, a więc cała wschodnia flanka NATO się tu zgromadziła, żeby jasno pokazać, że niepodległość Ukrainy jest dla nas wszystkich ważna – powiedział minister Antoni Macierewicz podczas spotkania z mediami, ani słowem nie odnosząc się do banderowskich akcentów podczas uroczystości. - Odbudowa całości terytorialnej Ukrainy jest absolutnie koniecznym warunkiem przywrócenia ładu międzynarodowego w Europie – dodał szef MON, zapominając, iż przede wszystkim należałoby odbanderyzować Ukrainę, a dopiero potem postrzegać ją jako sojusznika. Jak uczy bowiem historia banderowcy zawsze świetnie dogadywali się i z Niemcami, i z Rosjanami, byleby tylko uszczknąć nieco polskiego terytorium, do którego sporej części roszczą sobie pretensje.
Składając kwiaty pod Pomnikiem Ofiar Euromajdanu 2014 minister Macierewicz powinien wykazać się zdecydowanie większą rozwagą, tym bardziej, że to właśnie Majdan stanowił katalizator dla rozwoju neobanderyzmu na Ukrainie.
Swoją drogą każdy szanujący siebie, Ojczyznę i rodaków polski polityk, widząc barwy zbrodniczej UPA powinien w geście sprzeciwu opuścić uroczystości. Niestety dotychczas żaden z polityków polskich na taki gest się nie zdobył i czerwono czarne flagi powiewają przy okazji wszelkiego rodzaju wizyt, co jest na Ukrainie odczytywane jako gest przyzwolenia ze strony polskiej na kultywowanie tradycji zbrodniczego nacjonalizmu.
Źródło: prawy.pl