W Pakistanie chrześcijanin nie wyśle nawet SMS-a!

0
0
0
/

Wyobraźmy sobie: w Polsce ktoś zablokował możliwość wysłania SMS-a o określonej treści. Nawet trudno o tym pomyśleć! A co dopiero muszą przeżywać osoby, którym władza cenzuruje wiadomości wysłane przez telefon komórkowy...


W Pakistanie żyje zaledwie 2,3 procent wyznawców Chrystusa. Jednak w przeliczeniu stanowią oni blisko czteromilionową rzeszę. Na jego terytorium zamieszkuje łącznie 170 milionów osób, w większości wyznawcy islamu. Jak się okazuje, nawet w tym niepodległym od 1943 roku państwie trudno o prawdziwą wolność. Władze szykanując mniejszości religijne, próbują na siłę narzucić jedynie „słuszną” wiarę.

Asia Noreen (znana jako Asia Bibi), pierwsza Pakistanka skazana przez władze na śmierć za to, że ośmieliła się sprzeciwić Mahometowi, była jedną z nielicznych osób wierzących w Chrystusa w wiosce Ittanawalii. Pozostała większość zamierzała ją nawrócić na islam, jednak chrześcijanka uparcie sprzeciwiała się. Szczególnie, gdy rozpętała się fala pomówień, oskarżeń i obelg pod jej adresem. Historię rzekomego bluźnierstwa, jak to we wsi, inne kobiety nieco zniekształciły i w takiej formie przekazały władzom. Te wymierzyły karę. Śmierć.

Poprzyj apel o uwolnienie Asii Bibi >>

Sprawa ciągnie się już od około dwóch lat. Niemal cały świat potępił już wyrok wydany na Asię Bibi. Miliony podpisów znalazło się pod petycjami, tysiące polityków z mniejszych i większych państw zaczęło wystosowywać noty dyplomatyczne i upomnienia. Ale to nie pomaga. Wręcz przeciwnie. Ona wciąż żyje, a wraz z nią o życie walczy cały świat. Jednak w Pakistanie, walka ta jest najtrudniejsza.

Nie tak dawno świat obiegła informacja, że dwóch polityków pakistańskich, Salman Taseer, gubernator Pendżabu oraz minister Shahbaz Bhati oddali swoje życie za obronę Asii Bibi. Zostali zamordowani przez fanatyków, ponieważ, „ośmielili się” stanąć w jej obronie. Obaj politycy zginęli w biały dzień z rąk muzułmanów.

Sankcje wobec chrześcijan w Pakistanie nasilają się. Właśnie powstała lista z 1600 zakazanymi słowami. Słowami, których w SMS-ie pisać nie wolno! Pod pretekstem walki z wulgaryzmami, na liście oprócz słów kojarzonych z seksem, wyuzdaniem czy przemocą znalazły się słowa, takie jak „Jezus Chrystus” czy „szatan”.

Pakistańska Agencja Telekomunikacyjna zaleciła operatorom sieci telefonii komórkowej, aby – jak to ujęto - „dla chwały islamu” cenzurowały wiadomości tekstowe wysyłane na telefon, zawierające słowa znajdujące się na liście. Formalnie jednak nikt zmusić operatorów nie może do stosowania podobnych praktyk. Jednak nawet dobrowolne wprowadzenie w życie tego zalecenia może poskutkować złamaniem konstytucji – uważają kapłani pracujący w Pakistanie. Nie można bowiem godzić się na ograniczanie podstawowych praw, zasłaniając się koniecznością respektowania innych.

Michał Polak
fot. sxc.hu

Źródło: prawy.pl

Sonda
Wczytywanie sondy...
Polecane
Wczytywanie komentarzy...
Przejdź na stronę główną