PRAWY.TV

Robert Winnicki: Strona rządowa chce przejęcia Marszu Niepodległości [WYWIAD]

Gościem PRAWY.TV był Robert Winnicki – polski polityk, były prezes Młodzieży Wszechpolskiej oraz prezes Ruchu Narodowego. Opowiedział m.in. o Marszu Niepodległości i stronie rządowej, która chciała go przejąć. Zapraszamy do słuchania! 

Rozmawiał: ksiądz Ryszard Halwa

 

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

18 komentarzy

18 Komentarzy

  1. Sarmata

    10 listopada 2018 at 20:41

    Co do Marszu to należy go zorganizować jak dawniej i żadnych karaluchów nie pytać. Kupą mości panowie!
    Chciałem o też zaproponować zaostrzenie drzewców flag w ostry szpic – coś na wzór piki ułańskiej. To może się przydać bardziej niż czcze gadanie.
    Polacy idźcie i nie słuchajcie czy wam pozwalają czy nie. Jesteście Polakami i nikt nie będzie Wam pozwalał szczególnie jak weźmie pałką w łeb! . Stańcie w szeregu z tymi drzewcami – jak husaria – i będzie i dobrze i z fasonem.
    Odwagi!

    • GG.

      10 listopada 2018 at 21:06

      .
      „KOLEJNA „WPADKA” ORGANIZATORÓW MARSZU!
      .
      Jak można było zgodzić się na wspólny marsz niepodległościowy z wrogami odbudowy prawdziwego Niepodległego Państwa?
      .
      Najpierw typowa ustawka z HGW z Dudą w sprawie odmowy przemarszu ludzi o poglądach polskich i w to miejsce natychmiast wdarli się Duda i Morawiecki, o czym dobitnie świadczy [to], że zablokowanie marszu było wspólną grą HGW z banderowcami z dużego pałacu.
      .
      Organizatorzy marszu kolejny raz dowiedli, że chodzą na jakiejś krótkiej smyczy, pytanie tylko: czyjej? Wcześniej, za rządów Tuska, Sienkiewicz kazał podpalić budkę, no to i podpalili, by prowokować Rosję, Sienkiewicz wyznaczył trasę przemarszu i ci tak pokierowali marszem, żeby iść pod ambasadę Rosji, no i poszli, zrobili rozróbę antyrosyjską. Pytanie, dlaczego nie poszli pod ambasadę Izraela czy USA??? Przecież to w imię [interesów] tych państw dokonała się tzw. transformacja ustrojowa w Polsce, polegająca na rozbiorach ekonomicznych Polski, oraz to z tych państw płynie zalew wszelkiej maści zła.
      .
      Obecnie w dziecinny sposób ogranizatorzy zostali wyrolowani przez Dudę. Mając na ręku korzystny wyrok sądu w sprawie zgody na marsz, dziwnie ulegli rządzącym i zamierzają razem pójść na marsz ze zdrajcami. Marsz rozpocznie się od przemówienia Dudy, tego, co pcha kasę, gaz dla upadłej banderowskiej ukrainy, który na kolanach prosi swoich mocodawców z usraela o okupację swoich niewolników, bo boi się o rozliczenie jego wyjątkowych zdrad, gdzie realizuje politykę wyjątkowo antypolską. Ten watażka, którego wystawił i poparł światowy kongres żydów, by ten dbał o ich interesy i wiernie to robi.
      .
      Pójdą razem z premierem Morawieckim, tym, który płaci za instalowanie mafijnego światowego, żydowskiego banku o nazwie JP Morgan, tym, za którym krok w krok podąża Jonny Daniels, tym, który wiernie służy raz strukturom niemieckim, obecnie żydowskim.
      .
      Organizatorzy marszu pójdą razem z rządem, posłami, czyli kliką, która likwiduje narodowe wartości i przenosi je na rzecz budowy państwa Polin. Pójdą z kliką polityczną, która wypycha swoich obywateli z Polski, a w ich miejsce sprowadza miliony ludzi z Upadłej oraz z Azji, i stwarza im dużo lepsze warunki bytowe, niż swoim. Wykonują w ten sposób politykę masonerii, polegającą na mieszaniu ras, a więc odcinaniu ludzi od swoich korzeni w interesie budowy NWO.
      .
      Organizatorzy marszu, pójdą razem z kliką zdrajców, którzy zgadzają się na instalowanie baz usraelskich w Polsce, zgadzają się na podstępną likwidację polskiego systemu obronnego na rzecz budowy tzw. „armii natowskiej”, która podlega kontroli struktur spoza granic Polski.
      .
      Organizatorzy marszu niepodległościowego wspólnie ze zdrajcami lansują fałszywą datę odzyskania niepodległości, ponieważ 11 listopada 1918 roku, to jest świętowanie tzw. rządów sanacyjnych na terytorium Polski, to świętowanie samozwańczego PPS-owca, zdegenerowanego moralnie i politycznie, antypolskiego „wodza” Piłsudskiego, który odpowiada za zbrodnie ludobójstwa na narodzie polskim.
      .
      Organizatorzy marszu niepodległościowego zapominają, komu rzeczywiście zawdzięczają uzyskanie Niepodległości przez Polskę, w jakich granicach była uzyskana Niepodległość, kiedy to nastąpiło. Zapominają o wielkiej roli w Wersalu Romana Dmowskiego oraz Paderewskiego, ale za to pamiętają o klice nadzorującej ją przez takiego Jonny Danielsa.
      .
      Organizatorzy marszu niepodległościowego zapewne pójdą razem z Dudą i słupem NWO Kaczyńskim pod pomnik człowieka, który nic dobrego dla Polski nie zrobił, wręcz przeciwnie – służył tym samym, co teraz Duda, jego brat i Morawiecki. Pewnie i kwiaty złożycie przed pomnikiem L. Kaczyńskiego, który m.in. z wielką pompą witał lożę masońską w Polsce.
      .
      Organizatorzy marszu niepodległościowego! Kim w zasadzie jesteście??? Wasze inicjatywy, to dla mnie nic innego, jak wykonywanie czyichś zadań, ponieważ od wielu lat można było zbudować wielką strukturę narodową w oparciu o tych młodych ludzi, którzy w dobrej wierze uczestniczą w marszu niepodległości. Dlaczego jest tyle wpadek??? Albo jesteście tak nieudolni, albo… ??? Albo [po prostu] chcecie – Wy, góra – żyć dobrze z takich mistyfikacji politycznych. Czas się, panowie, rozliczyć.
      .
      Zygmunt Wrzodak
      .
      Poseł na Sejm IV i V kadencji,
      założyciel LPR”
      .
      Źródło: http://wrzodakz.neon24.pl/post/146287,kolejna-wpadka-organizatorow-marszu (10.11.2018).
      .
      .
      „Rasa
      .
      Należy jeszcze dodać. Po co taka pompa z obchodami 100-lecia odzyskania niepodległości. Raz, że nadal trzeba gloryfikować zdrajców [przemienionych] na bohaterów, fałszować historię, wyciszyć prawdziwych twórców uzyskania Niepodległości, czyli Romana Dmowskiego i Paderewskiego, po drugie, obecna władza postępuje dokładnie jak PPS-owska władza sanacyjna, a więc służba obcym w interesie żydostwa, a nie swoim. Obecna sytuacja przypomina tą sprzed 100-lecia, Duda w imię interesów usraela służy im i banderowcom z Upadłej, rządy PiS-owskie realizują koncepcję budowy państwa Polin, a więc trzeba wmówić Polakom poprzez hałaśliwą propagandę, że mamy flagę, hymn, pseudo-wolność, ale lektury obowiązkowe o dziełach Romana Dmowskiego zakazane, nie mamy własnej polityki: obronnej, gospodarczej, zagranicznej, pieniądza, ekonomicznej, energetycznej, żywnościowej itp. Za to mamy służbę obcym [uprawianą] przez tzw. elity polityczne.
      .
      Dlatego przeciętny Polak myśli, że jak mamy hymn, flagę, to mamy Państwo. Niestety, ale go nie mamy, bo strategiczne atrybuty władzy są przekazane na zewnątrz.”
      .
      Źródło: Komentarz Wrzodak Z. wrzodakz.neon24.pl/post/146287,kolejna-wpadka-organizatorow-marszu#comment_1500660 (10.11.2018 10:03:06).
      .
      .
      .

      • Przebudzcie sie!!!

        10 listopada 2018 at 21:26

        Dokladnie jest tak jak napisales „Mając na ręku korzystny wyrok sądu w sprawie zgody na marsz, dziwnie ulegli rządzącym i zamierzają razem pójść na marsz ze zdrajcami.” Moim zdaniem albo to byla takzwana ustawka albo takzwani narodowcy otrzymali od ukladu zamknietego (rzadzacych) propozycje nie do odrzucenia. Moim zdaniem to porozumienie mialo na celu uratowanie Dudy przed porazka prezydenckich wyborow w rywalizacji z Donaldem Tuskiem. Magdalenka bis?

      • Adam

        11 listopada 2018 at 06:09

        Z punktu widzenia władzy rządzący w kooperacji ustawkowej chcą się wykazać przed światem że wszystko w teatrzyku zwanym niepodległość dopięte do końca.Czego dowodem ma być okiełznanie nawet narodowców zgodnie z już dawnymi planami.https://wprawo.pl/2017/12/07/pis-zamierza-przejac-marsz-niepodleglosci-ajc-jonny-daniels-maczaja-tym-paluchy/

      • Grzegorz 31

        13 listopada 2018 at 21:47

        oj panie Wrzodak i pana LPR, na którą głosowałem. .. wy jednak jesteście osłami :))) nic Ewangelii nie czytacie , a tym bardziej Katarzyny Emmerich (polecam). Czytajcie też Wandę Boniszewską, ojca Klimuszkę, nawet Niemkę Neumann, i może tak z godzinę dziennie przed Najświętszym Sakramentem, a głupota wam odejdzie .. i to zupełnie!!
        Już dwadzieścia lat temu pewien profesor ekonomii i też katolik mówił nam studentom, żeby nie przejmować się niejakim Wrzodakiem, tacy folkloryści też mają miejsce w społeczności… :)))
        Więcej modlitwy, mniej głupich działań i słów a Polska będzie naprawdę sercem Trójmorza. Czy Jezus kazał żydom walczyć z Rzymem? Nie!!! Płaćcie to co należy cesarzowi , a oddajcie co Boskie Bogu… i jeśli kraj będzie postępował sprawiedliwie, to N I G D Y nie będzie w niewoli… to , że byliśmy, to efekt SPRZEDAJNOśći (już dwieście lat temu pisano o tym na zachodzie Europy), pijaństwa, lenistwa, katolicyzmu „niedzielnego” (zaraz po mszy do karczmy), odklepania pacierza( Ojcze Nasz, Zdrowaś,Anioł) i tyle, i już jesteśmy piękni, a potem można łgać, oszukiwać , chlać , cudzołożyć, zabijać poczęte, mieć ojca i matkę za śmieci….itp., to nasze grzech, za które pan Bóg nas batożył… A teraz jest szansa na Wielką Polskę, to wy jeszcze dokładacie do tej ohydy PO i innych…. a przecież to Duda był na Intronizacji (niektórzy mówią, że to nie ta:))) , był tam Winnicki albo Wrzodak? (jeśli tak to nic nie rozumieją!!!

        Do jasnej cho……y nawróćcie się wy półpoganie, bo nigdy tu nie będzie dobrz

    • GG.

      11 listopada 2018 at 04:21

      .
      „- Decyzja o zorganizowaniu marszu państwowego nie była związana z decyzją Hanny Gronkiewicz-Waltz. Od dawna chcieliśmy to zrobić – deklarował na antenie radiowej Trójki wicepremier i minister kultury Piotr Gliński. (…) – Niestety, w zeszłym roku był ten kretyński transparent. To się niestety zdarza – ocenił [Gliński], nawiązując do kilku rasistowskich transparentów, jakie pojawiły się na marszu [niepodległości] w 2017 roku.”
      .
      Źródło: Piotr Gliński o organizacji państwowego marszu w Warszawie: nie ma związku z decyzją Hanny Gronkiewicz-Waltz wiadomosci.onet.pl/kraj/panstwowy-marsz-11-listopada-w-warszawie-glinski-od-dawna-chcielismy-to-zrobic/z010wjg (09.11.2018).
      .
      W związku z tym przypomina się artykuł Jana Matusiewicza sprzed roku:
      .
      .
      „JAKĄ ROLĘ GRA NAPRAWDĘ TZW. RUCH NARODOWY I ORGANIZACJE STOWARZYSZONE?
      .
      Nie zamierzam wcale kryć się z tym, że od dłuższego już czasu mocno krytycznie patrzyłem na wiele poczynań tzw. Ruchu Narodowego i innych, afiliowanych lub blisko powiązanych z nim struktur, takich jak choćby tzw. Obóz Narodowo Radykalny (ONR) – oczywiście w jego aktualnie istniejącej i funkcjonującej odsłonie, czy też nawet organizacji posługującej się szacowną, osadzoną tak głęboko i pięknie w historii polskiego ruchu narodowego, nazwą Młodzieży Wszechpolskiej.
      .
      Największym, zgeneralizowanym moim zastrzeżeniem i do pewnego stopnia zarzutem względem wszystkich tychże bytów było rzucające się w oczy zjawisko puszczania przez nie prawie że całej „pary w gwizdek”, tzn. podejmowania i prowadzenia na ogół działalności owszem może i efektownej, rzucającej się w oczy i przynoszącej wiele szumu – ale jednak w ogólnym rozrachunku mimo wszystko niezbyt produktywnej, czy nawet wprost bezproduktywnej.
      .
      Wiele nad tym smutnym – jakby nie patrzeć – zjawiskiem przemyśliwałem, nie mogąc jednak dojść do jakichś wymiernych, skonkretyzowanych konkluzji, nie potrafiąc tak do końca zrozumieć i odgadnąć jego faktycznego podłoża i przyczyn. Ostatnie bulwersujące wydarzenia, związane z odbytym niedawno tzw. Marszem Niepodległości [2017], rzuciły nowy, obszerny słup światła na całe to zagadnienie.
      .
      Chodzi mi tu – rzecz prosta – o skutkujące tak szerokim rozgłosem medialnym ekscesy i wypowiedzi uczestników i wprost samych niektórych kierowników tego przedsięwzięcia o charakterze i posmaku ewidentnie rasistowskim, a uderzające w sposób oczywisty w historyczne tradycje, dobre imię i wizerunek polskiego obozu narodowego.
      .
      Jest przy tym rzeczą mniejszej wagi, że wśród maszerującego pochodu dało się tu i ówdzie zauważyć i wychwycić transparenty z wymalowanymi hasłami w rodzaju np. takowych: „Biała Europa”, „Europa tylko dla Białych”, „Wszyscy różni, wszyscy Biali”. Jakkolwiek trudne do logicznego pojęcia i wprost prowokacyjne w swym przesłaniu, były one stosunkowo nieliczne i po prostu gubiły się w całym lesie biało-czerwonych flag i najzupełniej cywilizowanych, kulturalnych haseł, włącznie z tym przewodnim, poniekąd wykluczającym się – „My chcemy Boga”.
      .
      I jakkolwiek już samo to jest dostatecznie niepokojącym symptomem, odsłaniającym nader brutalnie faktyczną kondycję ideowo-polityczną i prawdziwe oblicze niemałej liczby młodych ludzi, nazywających siebie – zgodnie z nastałą właśnie modą – „narodowcami”, to przeszłoby zapewne przypuszczalnie bez większego echa, gdy nie zostało następnie okraszone – trzeba to wypowiedzieć wprost – skandalicznymi wypowiedziami występującego w roli „rzecznika prasowego” MW, p. MATEUSZA PŁAWSKIEGO.
      .
      Tenże bowiem Mateusz Pławski publicznie, wszem i wobec, wystąpił i zaprezentował się z pozycji – jakby na jego wynurzenia nie patrzeć i jakiej nie przykładać do nich miary – rasisty, jakkolwiek może zakrytego pewną woalką. Jako główny ich przedmiot wybrał sobie – „dziwnym trafem” – w ogóle w gruncie rzeczy abstrakcyjną, oderwaną praktycznie od życia kwestię, streszczającą się do dylematu: „CZY MURZYN MOŻE BYĆ POLAKIEM”? Już samo to musi dawać wiele do myślenia, bo – cokolwiek by nie myśleć i sądzić o Murzynach (czy też osobach czarnoskórych) – to nie stanowią oni ani znaczącej liczby wśród żyjącej w Polsce społeczności ludzkiej, ani, jak można przypuścić, nie angażują się – poza nielicznymi wyjątkami – w żadne Marsze Niepodległości czy też inne inicjatywy narodowe – niezależnie od stopnia ich wiarygodności i szczerości.
      .
      Zatem w praktycznym wymiarze kwestii tej w ogóle nie ma. Została ona sztucznie wydumana i – wyjątkowo fatalnie – wyeksponowana przez p. Pławskiego czy ewentualnie stojących za nim mocodawców i podpowiadaczy. Trzeba zarazem od razu zaznaczyć, że nie sposób znaleźć jakichkolwiek istotnych, logicznych i moralnie ważących przeciwwskazań, by im takiego uczestnictwa z góry odmawiać i zabraniać. Ale napuszony p. Mateusz Pławski raczył był właśnie oznajmić, że żadni tam Murzyni wstępu do reprezentowanej przezeń organizacji nie mają.
      .
      Nie będę tu bawił się w cytowanie słowo po słowie całości jego „mądrości”, jakimi się podzielił z wpływowym tygodnikiem „Do Rzeczy”. Wystarczy w zupełności wskazać główne przebijające z nich motywy. Otóż, p. Pławski, który już wcześniej dał się poznać jako nader zapamiętały, wprost wojowniczy „ultra-narodowiec”, zapytany co sądzi o treściach wyeksponowanych na wspomnianych transparentach, odpowiedział mniej więcej w te słowa: „Ja tych zdjęć nie widziałem. (…) Uważam, że czynnik rasowy, czynnik etniczny jest bardzo ważny, mimo że rasistami nie jesteśmy…”. I następnie: „W zasadzie my rasistami nie jesteśmy, ale separatystami rasowymi to i owszem, bo Murzyn nie może być Polakiem”.
      .
      Cóż, powiedziane doprawdy z „finezją” i prawdziwym „kunsztem dyplomatycznym” – otwartymi rasistami („w zasadzie”, czyli tak jakby nie do końca, zawsze zostaje tu pewien cień wątpliwości) niby nie są, ale „separatystami rasowymi to i owszem”. Zostawmy już na boku samą kwestię, kto to niby upoważnił p. Pławskiego i jego kompanionów do przyznawania (bądź też nie) swego rodzaju certyfikatów polskości.
      .
      Ci w istocie samozwańczy „narodowcy”, a nawet – we własnym przekazie i przede wszystkim w kreacji polskojęzycznych mediów – współcześni „wodzowie” „ruchu narodowego” nie mają oczywiście żadnych tego rodzaju uprawnień i prerogatyw – w żadnym aspekcie i wymiarze życia. Powinni więc po prostu zwyczajnie łaskawie zmilczeć i trzymać szczelnie język za zębami. Najlepiej by zresztą zrobili, gdyby naprzód sami przekonywująco wykazali, zadokumentowali swoje własne przywiązanie i wierność polskości, przynajmniej w ogólnych zarysach.
      .
      Skupmy się jednak na podpartym tymiż „mądrościami” medialnym przekazie, jaki poszedł w całą Polskę, a nawet i poniekąd szerszy świat. A jest to przekaz nader jasny i czytelny, dla reputacji zaś kierunku narodowego w szerokich kręgach społecznych, nie znających szerszego kontekstu sprawy i upatrujących mylnie w osobnikach pokroju p. Pławskiego szczerych, reprezentatywnych jego przedstawicieli, jednoznacznie negatywny, o ile wprost nie miażdżący.
      .
      Oto znowu skrzętnie skorzystano z nasuwającego się wyśmienitego wprost pretekstu, by raz jeszcze określenie „narodowiec” odmienić przez wszelkie możliwe przypadki, zawsze jednak we wszelkich możliwych negatywnych kontekstach i konotacjach, by postarać się, przy wykorzystaniu różnych propagandowych sztuczek, powiązać go z rasizmem, „faszyzmem” i Bóg wie jeszcze jakimi ekstremizmami. Trudno ocenić, wymierzyć praktyczny skutek tej zmasowanej kampanii, służącej bez najmniejszego wątpienia celowej, rozmyślnej dyskredytacji nie tylko nurtu narodowego, ale i samej polskiej idei i myśli narodowej, także w jej historycznym wymiarze i ciągłości.
      .
      Osobiście nie przeceniałbym jej rezultatów, tym bardziej nie załamywałbym wprost rąk z rozgoryczenia i przygnębienia w dobie, gdy mimo wszystko w całkiem licznych kręgach społecznych widać coraz to wyraźniejsze oznaki odradzania się i odbudowy naszej narodowej tożsamości; gdy coraz to liczniejsi Polacy zaczynają się wreszcie wybudzać z bezrefleksyjnego ukąszenia, zachłyśnięcia się „Europą” i jej mocno wątpliwymi urokami; stopniowo pozbywać się serwowanych im przez całe dziesięciolecia narodowych kompleksów i nieuzasadnionego poczucia niższości względem zagranicy, zwłaszcza względem Zachodu; rozumieć i praktycznie odczuwać, że nie jesteśmy jako naród wcale od niego gorsi; tylko że istnieją potężne siły żywotnie zainteresowane wpajaniem i utrzymywaniem nas w takim właśnie skrzywionym, a zabójczym dla nas poczuciu.
      .
      Nie znaczy to oczywiście, że można żadną miarą poruszoną kwestię bagatelizować, tym bardziej przejść nad nią gładko do porządku dziennego. Trzeba nazywać sprawy możliwie dokładnie po imieniu. Fakty są faktami.
      .
      W konsekwencji takich postaw i wybryków – a nie mamy tu do czynienia z czymś zupełnie nowym, dotąd nieznanym, ale raczej z recydywą, tyle że spotęgowaną – w oczach wielu naszych rodaków „narodowiec” będzie dalej kojarzyć się z jakimś PRYMITYWNYM FRUSTRATEM, Z TĘPYM OSIŁKIEM I PODWÓRKOWYM PYSKACZEM, NIE WNOSZĄCYM DO PRZESTRZENI PUBLICZNEJ ZGOŁA NIC POZA WYBUJAŁĄ AGRESJĄ, POZA MOTYWOWANĄ NAJNIŻSZYMI POBUDKAMI NIECHĘCIĄ, NIETOLERANCJĄ, CZY WPROST OTWARTĄ WROGOŚCIĄ DO WSZYSTKICH INACZEJ MYŚLĄCYCH I INACZEJ POSTRZEGAJĄCYCH ŚWIAT, CZY NAWET – JAK W TYM WYPADKU – POSIADAJĄCYCH INNY KOLOR SKÓRY. Sprzyja temu fakt ogólnie niskiego, a nawet wprost bardzo niskiego poziomu pojęć politycznych u całych milionów bezmyślnych i bezkrytycznych odbiorców serwowanej im dzień po dniu trującej medialnej papki, tym bardziej, że przeciętny Polak – podobnie jak i zresztą każdy człowiek mniej więcej cywilizowany – ewidentnie nie lubi wszelkich form atawistycznej agresji i skrajności.
      .
      Przypuszczalnie idzie też o to, by rzucić mocno negatywny cień na samą historię, dziedzictwo i dorobek polskiego obozu narodowego w całej przestrzeni jego istnienia. Dorobek – skutkiem rozmyślnego wymazywania i pomniejszania określonych faktów z przeszłości i trwającego procederu nagminnego fałszowania historii – ciągle powszechnie nieznany i niedoceniany.
      .
      W takim klimacie i atmosferze jakiemuś niedouczonemu, czy najzwyczajniej w świecie skrajnie uprzedzonemu, a samej idei narodowej jawnie wprost wrogiemu, panowi redaktorowi, czy nawet pomniejszej redaktorzynie, nieporównanie łatwiej będzie wystartować z „odkrywczą” tezą, że ten Dmowski to był jednak widocznie – jeśli nawet nie otwarcie, to przynajmniej w skrytościach swej duszy – naprawdę rasistą i „faszystą”, skoro znajduje właśnie takich młodych adeptów, wychowanków, a w każdym bądź razie formalnych naśladowców. I to jest właśnie owoc „pracy” i „zasługa” p. Pławskiego i jemu podobnych.
      .
      Albowiem w tym wypadku lewackoliberalne „przekaziory” oraz luminarze i szerzyciele „postępu”, „tolerancji”, „równouprawnienia”, „wartości prawoczłowieczych” itd., itp. wszelkiej maści i pokroju, dostają na tacy wymarzone wprost argumenty… od samych „narodowców”. Czy mogli sobie wymarzyć lepsze, dogodniejsze warunki do prowadzenia owej kampanii dyfamacyjnej. Wszelkie spóźnione dementi, uściślenia, sprostowania etc., wszelkie gesty „odcinania się” już po fakcie od „quasi-rasisty” Pławskiego w gruncie rzeczy niewiele wnoszą do sprawy, nie mają większego wpływu na bieg wydarzeń.
      .
      Co z tego, że Młodzież Wszechpolska szybko dymisjonuje go z pełnionej funkcji, co z tego, że „Stowarzyszenie Marsz Niepodległości” ustami kolegi po fachu p. [Damiana] Kity [*] oświadcza, że „nie utożsamia się z (jego) poglądami i je odrzuca” (nawiasem mówiąc, tenże p. Kita próbuje jeszcze karkołomnie tłumaczyć, że „to wypowiedź bardziej osoby niż organizacji” – co to w ogóle za bredzenie, co to za niedorzeczna dziecinada: czy p. Pławski wygasił, albo przynajmniej zawiesił na czas udzielania owego nieszczęsnego wywiadu swoje członkowstwo w MW czy SMN, czy zastrzegł się choćby słowem, że wypowiada się tylko prywatnie; w końcu zachodzi wreszcie pytanie o stopień znajomości języka polskiego u p. Kity, skoro nie potrafi on nawet ogarnąć tego, że „kamrat” wypowiedział się przecież w liczbie mnogiej). Wszystko to – powiadam – nie ma już większego znaczenia. W dzisiejszej epoce błyskawicznie szybkich mediów liczy się głównie pierwszy news, pierwszy odbiór, pierwsze, odruchowe nieraz wrażenie widza.
      .
      I nie pomogą tu żadne próby tłumaczenia, iż opisane hasła i wypowiedzi, jakkolwiek radykalne i mocno przerysowane, są w gruncie rzeczy odruchem swoistego sprzeciwu wobec choćby tzw. poprawności politycznej i obowiązujących sztywno w prawie całej UE, przynajmniej tej „starej”, kanonów tzw. multikulturalizmu. Swoją niezgodę i sprzeciw wobec tychże kagańcowych ograniczeń można przecież manifestować w rozsądniejszy, dużo bardziej przemyślany sposób i w innych, znacznie stosowniejszych i „polityczniejszych” formach, a nie wylewać tak bezmyślnie i bezrefleksyjnie za jednym zamachem dziecko z kąpielą.
      .
      Ale właśnie – czy jest to li tylko wyłącznie rezultat zwykłej bezmyślności i bezrefleksyjności, a wyrażając się dosadniej – zwykłego politycznego kretyństwa? Oto główne stojące przed nami pytanie w sytuacji, gdy tego rodzaju „farmazony” wypowiada reprezentant nawet nie jakiegoś tam, z całym szacunkiem, uganiającego się głównie po ulicach ONR-u – ale eksponowany członek Młodzieży Wszechpolskiej, która ma stanowić, wedle dostępnych oficjalnych informacji, największą i najważniejszą organizację ideowoformacyjną o charakterze nacjonalistycznym, działającą aktualnie wśród młodzieży szkolnej i akademickiej.
      .
      Pozostaje tylko „podziękować” za taką skarbnicę i „katedrę” współczesnej myśli „narodowej”! Ciekawe, kto ją stworzył i utrzymuje przy istnieniu? W każdym bądź razie wrogowie mogą tylko zacierać ręce z niekłamanej radości. Mają ku temu wszelkie powody.
      .
      Wbrew narzucającym się odruchowo wyobrażeniom, z takiego skrajnie głupiego, czy też cynicznego „podkładania się” korzysta wymiernie nie tylko sam, szeroko pojęty obóz kosmopolityczno-liberalny, jawnie i otwarcie manifestujący swe wrogie względem idei narodowej stanowisko. KORZYSTA Z TEGO TAKŻE ESTABLISHMENTOWA „PRAWICA” W POSTACI PiS. Albowiem to ci „geniusze” z MW, ONR itp. przy byle okazji – chcący, czy nie chcący – swoimi zachowaniami i demonstrowaną postawą uwiarygodniają fundamentalną tezę, że jedyną rozsądną, normalną, kulturalną etc. opcją w tym segmencie sceny politycznej jest właśnie aktualnie rządząca partia, podczas gdy oni sami stanowią w najlepszym razie coś w rodzaju politycznego kabaretu, w gorszym zaś jakiejś kryptofaszystowskiej bandy.
      .
      Może dlatego są po cichu – pomimo wyskakiwania z tego rodzaju ekstremalnymi hasłami, pomimo wieszania portretów na symbolicznych szubienicach, pomimo nawet przypadków salutowania „po rzymsku” – nie tylko tolerowani, nad czym tym tak bardzo oficjalnie ubolewa i rozdziera szaty wspomniany obóz jawnych heroldów „tolerancji”, „postępu” i „europejskości”, ale wprost po cichu hołubieni, zwłaszcza, że jednocześnie tak bardzo hołdują i usilnie propagują pryncypialny „antykomunizm” w jego najbardziej prostackiej, infantylnej, topornej i odpornej na dane fakty historyczne postaci.
      .
      Jest jeszcze inna, osobna, a nader ciekawa strona całej tej skandalicznej sytuacji, której nie można pominąć i pozostawić bez choćby krótkiego komentarza. Sprowadza się ona w ogólnym zarysie do usiłowania prostego, a z gruntu fałszywego sprowadzenia i utożsamienia etnicznego wymiaru wspólnoty narodowej z pojęciem „rasizmu”. Oto np. mianowicie, niejako dla przeciwwagi chojrackim deklaracjom p. Pławskiego, jeszcze jeden jego środowiskowy kolega po fachu, p. TOMASZ KALINOWSKI – rzecznik prasowy ONR, oznajmia iż: „Naród (polski) to wspólnota kulturowa, nie wspólnota krwi. Jeżeli ktoś mnie pyta, czy czarnoskóry może być Polakiem, to odpowiadam jako nacjonalista i katolik: tak, może”.
      .
      Nasuwa się tu zatem bardzo proste pytanie: czy mamy do czynienia z przypadkiem przysłowiowego pomieszania z poplątaniem w głowach wąziutkiego grona paru młodych „narodowych” luminarzy o przerośniętym własnym ego intelektualnym i wodzowskim, czy też obaj panowie zwyczajnie podzielili się rolami w ramach ogrywanego pospołu jednego kiepskiego spektaklu.
      .
      Wtórują tego typu mocno uproszczonym konstatacjom – co nie dziwi – z niezwykłym impetem i gorliwością niejako urzędowi ZACHWALACZE WARTOŚCI TZW. KATOLICKICH, a zwłaszcza tzw. judeochrześcijaństwa, propagujący usilnie drugą skrajność i usiłujący, w imię prymatu jakiejś urojonej, „chrześcijańskiej” międzynarodówki konfesyjnej, a nawet i oderwanych cytatów ewangelicznych, niwelować, zacierać do cna wagę podziałów narodowościowych, rozcieńczając w efekcie do granic rozciągliwości pojęcie i definicję narodu, i budując nową wieżę Babel, tyle że przyozdobioną dla niepoznaki religijnymi emblematami.
      .
      Wedle zwyczajowej wykładni tych zachwalaczy, żeby zostać Polakiem wystarczy w zasadzie opanować polszczyznę w stopniu podstawowym, no i koniecznie być (zostać) katolikiem, zwłaszcza tym ortodoksyjnie ekumenicznym, „otwartym”, postępowym. Ich dewiza, ich kryterium polskości i przynależności do narodu polskiego wygląda w gruncie rzeczy następująco: Jestem (zostałem) Polakiem, bo mi się tak chce, bo mi się tak samemu podoba, bo mi się wręcz tak uwidziało – i to uwidziało mi się dziś, bo gdy jutro uwidzi mi się zostać zgoła kimś innym, to bez problemu przemianuję się na kogoś innego. Nie ma tu najmniejszego znaczenia wola, akceptacja (bądź też i nieakceptacja) danej, aspirującej do bycia Polakiem jednostki ze strony obiektywnie już istniejącej, ukształtowanej od długich wieków pewnej, określonej zbiorowości, ale sam akt pragnienia, czy raczej „chcenia”, albo i zwykłego „chciejstwa”, ze strony tejże jednostki, czy nieco większej grupki zainteresowanych.
      .
      Polskość, naród polski w tym ujęciu to więc taka, można by rzec, karczma zajezdna, gdzie każdy, komu się tylko zechce włazi sobie swobodnie z buciorami, bez opłacenia nawet zwyczajowego, najtańszego biletu wstępu, bez spełnienia określonych warunków członkostwa i następnie bez rozliczania z elementarnej lojalności względem grupy i wypełniania narodowych obowiązków.
      .
      Przebija tu – niezależnie od całej użytkowanej otoczki, także i tej religijnej – ewidentne zainfekowanie określonymi wzorcami panującymi dziś w zachodniej Europie, które to, nie wchodząc w bliższą analizę tego zjawiska, zmierzają w ogólnym rozrachunku prosto w tym kierunku, by w możliwie jak największym stopniu utożsamić, czy wręcz zmieszać pojęcie narodu (wspólnoty narodowej) z pojęciem obywatelstwa – prowadząc w efekcie do jej [zachodniej Europy] coraz to większej moralnej, kulturowej i cywilizacyjnej ruiny.
      .
      Już choćby mając na względzie ten smutny przykład postępującej społecznej zgnilizny i degrengolady krajów współczesnego Zachodu, nie możemy się nijak godzić na transplantację tych zgubnych praktyk do naszych, polskich warunków, tym bardziej, że na przestrzeni historii nieraz grzeszyliśmy – i to w pierwszym rzędzie przeciwko samym sobie – zbytnią otwartością i tolerancją względem obcych. Tak samo, nie może być naszej zgody i biernego choćby przyzwolenia na krzewienie jakiegokolwiek „quasi-rasizmu”, czy też „separatyzmu rasowego”, zwłaszcza przez „narodowe” (czy nawet pseudonarodowe) organizacje.
      .
      Jan Matusiewicz”
      .
      Źródło: „Nowy Przegląd Wszechpolski” nr 2/2017, s. 18-22. http://npwmag.pl/archiwum/2017/2-2017.pdf
      .
      [*] – Damian Kita – rzecznik prasowy Stowarzyszenia Marsz Niepodległości.
      .
      .

      • Your Friend

        11 listopada 2018 at 09:07

        Moim zdaniem ludzie których atakujesz mają rację a ty nie bo czy np. w Izraelu czy w USA lub innym kraju rozdają paszporty i obywatelstwo ludziom z całego świata jak w Polsce, nie nie rozdają. Jeżeli szukasz prawdziwych rasistów to jedz do Izraela i przedstaw się jako Polak wtedy się przekonasz jak wygląda prawdziwy rasizm. My Polacy jesteśmy za bardzo ustępliwym Narodem i dlatego inni wykorzystują naszą uległość i tolerancję a tacy jak ty pomagają im w tym. Pozdrawiam i proszę o przemyślenie tego co napisałem.

        • GG.

          13 listopada 2018 at 04:05

          .
          Moim zdaniem, udajesz, że nie rozumiesz pretensji i postulatów p. Matusiewicza pod adresem wymienionych przez niego osób/organizacji.
          .
          Oczywiście, że p. Matusiewicz miał rację, co udowodniły również tegoroczne perturbacje z warszawskim marszem, rozpoczęte przecież pod pretekstem sprzeciwu wobec ewentualności maszerowania młodzieży polskiej pod nowymi rasistowskimi hasłami.
          .
          Natomiast „rozdawanie paszportów i obywatelstwa” – to zupełnie inny temat, chociaż można i tutaj przywołać przykład Rosji, która za panowania Putina zarówno czyni takie propagandowe gesty (np. nadanie obywatelstwa Depardieu), jak i zdążyła ściągnąć większość Polaków z Kazachstanu na stałe do siebie.
          .
          Kto wie, może gdyby nie wojna o Donbas, to osiedlalibyśmy się (inwestując i pracując) w Rosji? – zob.: Rosja rozdaje obywatelstwo https://niezalezna.pl/52568-rosja-rozdaje-obywatelstwo (06.03.2014).
          .
          Może mniej byłoby Azjatów zarówno w Rosji, jak i w Polsce?
          .
          Może żywioł polski nie musiałby się zatracać na wyspach brytyjskich i za oceanem?
          .
          .

    • internet

      27 listopada 2018 at 15:23

      Mocny list Winnickiego do kard. Nycza. „Zgorszenie rozlało się szeroko”

  2. finka

    10 listopada 2018 at 20:56

    Posluchajcie wyważonej wypowiedzi R.Bąkiewicza https://www.youtube.com/watch?v=FX8LoBgBByQ Marsz Niepodległości idzie pod hasłem Bóg-Honor-Ojczyzna i nie dajcie się prowokować zadaniowcom, którzy chcieliby doprowadzic do rozlewu krwi polskich patriotów sami siedząc przy kompach, pełno takich objawiło się dziś się na prawicowych portalach. Judzą,żeby wywolać starcie,może być mega prowokacja. Polska najważniejsza, świętujmy i nie dajmy się sprowokować, wszystkie wrogie Polsce media tylko na to czyhają.

  3. Kwal

    10 listopada 2018 at 21:02

    A Winnicki o tym wcześniej nie wiedział ? Teraz rznie głupa…

  4. fdsfdsgfdsg

    10 listopada 2018 at 21:07

    Ktoś kiedyś napisał, że w Polsce da się żyć ale każdy ruch kosztuje dwa razy więcej wysiłku niż w jakimś innym kraju, tak jakby się pływało w kiślu…

    zmęczyć, wycieńczyć, zdenerwować, poirytować, osłabić czujność, reakcje I odruchy obronne I przez to wyniszczać

    czy ktokolwiek w USA ośmieliłby się odwołać lub zakazać 4 lipca?
    Dzień Niepodległości (ang. Independence Day) – święto państwowe w Stanach Zjednoczonych obchodzone corocznie 4 lipca w rocznicę ogłoszenia Deklaracji niepodległości Stanów Zjednoczonych od Wielkiej Brytanii, co miało miejsce w 1776 roku. W Dzień Niepodległości w Stanach Zjednoczonych odbywają się liczne koncerty, parady i festyny
    Oznaczałoby to śmierć cywilną
    a u nas zwyczajna rzecz czy jeszcze jesteśmy u siebie?

    zasadniczo wolę wojnę domową w USA niż światową NO. 3 wszędzie
    pomoże kto ułatwić zrozumienie przez zidiociałych amerykańskich protestantów czym jest I do czego zmierza synagoga szatana?
    Przez wieki władcy chrześcijańscy skazywali na banicję wiecznych … czy bez powodu
    to czemu w USA pełna współpraca czyli pasożytowanie?
    Ponoć Amerykanie nie pozostawiają swoich żywych czy umarłych u obcych
    a jednocześnie pozwalają na morderstwa w Vegas, Trade Center czy Pearl Harbour
    o amerykance zwanej hiszpanką czyli eksperymentach na ludziach, żołnierzach nie wspominając
    czy może wolą udawać że nie rozumieją lub nie wiedzą
    czy to jeszcze chrześcijanie?
    Podzielają wartości z synagogą szatana czy już nie mają nic do powiedzenia w swoim kraju
    co gorsza pozwolili wejść sobie na głowę w warunkach pokoju
    choroba przyszła za nimi z kraju pochodzenia

    Czy Żydzi pozwalają im jeszcze celebrować Dzień Niepodległości
    Polakom już się zabrania świętować ich dzień niepodległości.

    Jest synem Juliusza i Aliny Sienkiewiczów[3] oraz prawnukiem Henryka Sienkiewicza[18]. Żonaty, ma trzech synów i córkę[18].

    A un na pewno ci z prawego łoża? Robił kto badania genetyczne, może jaki kramerdyner się przyłożył?

    Gronkiewicz-Waltz od dawna odmawia stawienia się przed komisją Patryka Jakiego, gdyż uznaje ją za niekonstytucyjną. Za każdym razem, gdy odmawiała przyjścia na panią prezydent była nakładana kolejna grzywna.
    Tym razem jednak kara może być wyjątkowo dotkliwa, gdyż wynosi aż 30 tys. zł.
    Gronkiewicz-Waltz łamie prawo?
    Przypomnijmy, że w przeszłości Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylał grzywny nałożone na Gronkiewicz-Waltz, uznając, że przepisy ustawy o komisji weryfikacyjnej nie dają możliwości nałożenia kary grzywny za niestawiennictwo na rozprawie na „osobę pełniącą funkcję piastuna organu osoby prawnej”.
    Członek komisji Sebastian Kaleta podkreśla, że prezydent stolicy nie stawiając się na rozprawach łamie prawo, co zostało potwierdzone przez ten sam sąd, który uchylił grzywny.
    „NSA utrzymał w mocy wyroki WSA uchylające 3 grzywny nałożone na HGW przez Komisje Weryfikacyjną. Clue w utrzymanych w mocy wyrokach polega na tym, że WSA orzekł o obowiązku stawiennictwa HGW przed Komisją, a zakwestionował wyłącznie obciążenie jej, a nie miasta grzywną” – wyjaśnia na Twitterze. ?????

    Zapłacą jak zwykle podatnicy? Jak miło.

    W grudniu 1991 prezydent Lech Wałęsa złożył w Sejmie wniosek o powołanie Hanny Gronkiewicz-Waltz na stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego, jednak w głosowaniu 18 grudnia 1991 jej kandydatura nie uzyskała wymaganej większości. Prezydent ponowił jej kandydaturę w marcu 1992. W głosowaniu 5 marca 1992 została przez Sejm powołana na stanowisko prezesa NBP[5].

    W czasie sprawowania przez nią funkcji prezesa NBP upłynniono kurs złotego wobec walut wymienialnych, zaś w 1995 weszła w życie ustawa o denominacji złotego. W lutym 1998 prezydent Aleksander Kwaśniewski złożył wniosek o powołanie jej przez Sejm na stanowisko prezesa NBP na kolejną kadencję. Uchwałę powołującą ją na to stanowisko Sejm podjął 19 lutego 1998. W latach 1998–2000 była z urzędu, jako prezes Narodowego Banku Polskiego, przewodniczącą Rady Polityki Pieniężnej. Z pracy w NBP odeszła w trakcie drugiej kadencji.

    Prezes NBP załapuje się na listę my nie ruszamy waszych wy nie ruszacie naszych?

    • Sarmata

      10 listopada 2018 at 21:23

      Dobrze mówisz.

  5. Edwin Wąsowski

    11 listopada 2018 at 00:00

    Robert Winnicki ok. Ale wolę Krzysztofa Bosaka.
    Jak mu komuchy zarzucają argoancje i bezczelność tak ja mu życzę 100 lat.

  6. Tomasz

    11 listopada 2018 at 02:16

    NIE BĘDĄ KOMUNISTY ROBIŁY MNIE FASZYSTY „Władze warszawskie doprowadziły do skłócenia narodowców i patriotów bo stanowią zagrożenie dla POPIS

  7. banita

    11 listopada 2018 at 08:22

    Gdyby nie tradycyjny spam gg to co niektóre wypowiedzi są prawdziwe, tyle, że trzeba omijać spam gg, który niczego nie pisze, a wszystko kopiuje w celu celowego zagmatwania. Czy naprawdę spam gg musi tutaj śmiecić. Może mądrze w takim wypadku byłoby wprowadzić długość wypowiedzi, aby uniknąć spamowania przez gg i naśladowców?

  8. bobik

    11 listopada 2018 at 09:46

    Im więcej tego bezsensu i durnych przepychanek oglądam, tym bardziej rozumiem, że niepodległej Polski *nie ma*.
    Dlatego właśnie nie wywiesiłem na dzisiaj żadnych flag bo nie ma czego świętować.
    Niepodległa Polska po prostu *nie istnieje*.
    To co mamy to nie żadna Polska tylko przenikające się strefy wpływów państw ościennych pomieszanych z żydowską hucpą.
    Nie będę świętował czegoś co tak na prawdę jest *fata morganą* albo takim garnkiem ze złotem rzekomo leżącym u podstawy tęczy.

  9. polin

    11 listopada 2018 at 18:12

    ‚bobik” racja Polska niepodległa nie istnieje, mam flagę ale dziś też nie wywiesiłem, Stronnictwo amerykańsko-żydowskie ma gdzieś historyczny tubylczy Naród Polski.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra