Z kraju

Polityczna poprawność zamiast sumienia, czyli cała prawda o niektórych obrońcach życia

aborcja_piekloPolska Federacja Ruchów Obrony Życia z zażenowaniem i oburzeniem odnosi się do faktu przyznania przez Fundację Pro Prawo do Życia tytułu „Heroda roku” prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu – napisało w specjalnie wydanym oświadczeniu kierownictwo PFROŻ. „Podkreślamy, że zdecydowana większość obrońców życia nie podziela stanowiska Fundacji PRO w tej sprawie – przeciwnie, dla wielu z nich metody działania tej Fundacji są nie do przyjęcia. Prowokacje polityczne, które nie od dziś podejmuje Fundacja PRO (np. zestawiając i eksponując na wielkoformatowych plakatach zdjęcia posłów i zwłoki abortowanych dzieci) nie służą sprawie obrony życia i jako takie zasługują na zdecydowane potępienie” napisali dr Paweł Wosicki – prezes, dr inż. Antoni Zięba – wiceprezes i Anna Dyndul – sekretarz. Co ciekawe pod dokumentem nie widnieje ani jedno nazwisko więcej, o jakiejkolwiek organizacji nie wspominając. Tymczasem z posiadanych przez mnie informacji wynika, że przedłożone stanowisko nie ma poparcia całego Zarządu. Kto jeszcze z Federacji popiera opublikowane na stronach PFROŻ stanowisko? Czy nie jest przypadkiem tak, że te trzy osoby niejako zawładnęły całą federacją i w sposób nieuprawniony wypowiadają się w jej imieniu?

Dr. inż. Antoni Zięba wystąpił przy tej okazji w programie Aktualności Dnia Radia Maryja, gdzie wylewał słowa potępienia na Fundację Pro Prawo do życia i jednocześnie wynosił pod niebiosa obecnie rządzącą partię.

– Jestem wstrząśnięty tym, co czyni ostatnio Fundacja Pro Prawo do Życia. To jest niszczenie dorobku wielu tysięcy osób w dziele obrony życia. To jest absolutne, wielkie i niesprawiedliwe szkodzenie Prawu i Sprawiedliwości – mówił dr inż. Antoni Zięba w rozmowie z Radiem Maryja. Ogłoszenie Jarosława Kaczyńskiego „Herodem roku” nazwał „personalnym i krzywdzącym atakiem”. Wskazywał przy tym na podział między Fundacją Pro Prawo do Życia a polskimi biskupami, którzy są za prawem do życia każdego poczętego dziecka, ale absolutnie nie popierają sankcji karnych. – Polska Federacja Ruchów Obrony Życia w pełni popiera stanowisko Episkopatu i takie było nasze stanowisko od początku – przypomniał.

Nie krył swojego oburzenia faktem, iż Fundacja Pro Prawo do Życia zamierza po raz kolejny zbierać podpisy pod nową, ale analogiczną do odrzuconej ustawą wprowadzającą pełną ochronę życia. – Oni burzą jedność ruchów pro-life, oni burzą jedność katolików w Polsce – grzmiał na antenie Radia Maryja. – To jest ogromne szkodzenie budowaniu cywilizacji życia. Nam prawne poparcie społeczne dla prawnej ochrony życia poczętych dzieci spadło prawie o połowę – dodał.

Problem w tym, że jeżeli zestawi się wszystkie fakty, to skandaliczna jest nie działalność Mariusza Dzierżawskiego, ale wypowiedzi dr. inż. Antoniego Zięby, przy całym szacunku dla jego osoby.

Cofnijmy się na chwilę do 20 kwietnia 2016 roku. Tego dnia Instytut na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris zorganizował specjalną konferencję, w trakcie której zdementował informację, jakoby swoją ustawą chciał wsadzać do więzień kobiety, które dopuściły się aborcji. Szczegółowa relacja z tej konferencji jest dostępna na stronie: https://prawy.pl/30096-upior-heleny-wolinskiej-do-dzis-straszy-w-polskim-prawie/, przypomnę jedynie, że wyjaśniono na niej, iż w trwającej wówczas debacie na temat projektu ustawy gwarantującej pełną ochronę prawną dziecka poczętego „niekaranie kobiet” często mylone jest z „automatyczną bezkarnością”. Tymczasem – jak alarmowali eksperci z Ordo Iuris – ta ostatnia, jeżeli zostałaby wprowadzona do zapisów ustawy, prowadziłaby do niezamierzonego odebrania dzieciom poczętym tak ochrony prawnej, jak i podmiotowości w zakresie prawa karnego. Suma sumarum karalność za dokonanie aborcji przewidziana prawem być musi, jeżeli chcemy w ogóle zapewnić ochronę życia dzieci nienarodzonych, a sędzia musi mieć prawo odstąpienia od wymierzenia kary, jeżeli wskazują na to okoliczności zabicia dziecka poczętego.

Nie przypominam sobie, aby na tej konferencji był obecny ktokolwiek z Federacji Ruchów Obrony Życia, kto walczył o niekaralność kobiet. Na pewno nie było na niej dr. inż. Antoniego Zięby, który teraz tak ochoczo rzuca kamieniami w twórców ustawy, której nawet nie pofatygował się zgłębić i zrozumieć. Co więcej uzbrojeni w niewiedzę członkowie PFROŻ, już po tej konferencji, na której jasno zostało wyartykułowane, że inicjatywa Stop Aborcji w pełni realizuje niekaralność kobiet, „ponieważ jesteśmy władni stwierdzić, czy karę wymierzyć, uznając podmiotowość prawną dziecka”, szlifowali kardynalskie i biskupie korytarze, aby przekonać Episkopat do odrzucenia ustawy, która przecież okazała się dobrą, a przez to dali pretekst Jarosławowi Kaczyńskiemu do utrącenia projektu. I to oni koniec końców zadziałali na rzecz podziałów w ruchach obrony życia, ponieważ zamiast prowadzić merytoryczną dyskusję, dokonali rozłamu.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że kiedy na ulicach Warszawy trwały czarne protesty, spośród organizacji broniących życia jedynie trzy znalazły w sobie odwagę do kontrmanifestacji. Była to tak opluwana przez pana Ziębę Fundacja PRO Prawo do Życia, Fundacja Życie i Rodzina, które organizowały kontrprotesty oraz Fundacja SOS Obrony Poczętego Życia, która wspierała w tym dwie wyżej wymienione Fundacje swoją obecnością. Gdzie był wówczas dr. inż. Antoni Zięba?

Kiedy zaś Jarosław Kaczyński z okazji skorzystał i doprowadził do utrącenia projektu Stop Aborcji o wprowadzeniu całkowitej ochrony życia, za co Fundacja Pro Prawo do Życia Mariusza Dzierżawskiego przyznała prezesowi PiS niechlubny ale w pełni zasłużony tytuł „Heroda roku”, dr inż. Zięba potępia… fundację Mariusza Dzierżawskiego, PiS wynosząc ponad nieboskłon…

Zupełnym absurdem jest zrzucanie na Mariusza Dzierżawskiego odpowiedzialności za to, że spada poparcie dla obrony życia w Polsce. Moim zdaniem odpowiedzialność za ten stan rzeczy ponosi niedojrzałość członków ruchów obrony życia, brak konsolidacji, słaba reaktywność na bieżące wydarzenia społeczne oraz… widoczna walka wewnętrzna.

Jeszcze większym absurdem jest potępianie tej fundacji za to, że na każdym proteście ma ona ze sobą zdjęcia wymordowanych w wyniku aborcji dzieci umieszczone obok zdjęć polityków. Przecież to najlepsza z możliwych akcja edukowania społeczeństwa polskiego co do rzeczywistego charakteru aborcji i – co wykazały świadectwa niektórych uczestniczek czarnych marszów – skuteczna.

Niekoniecznie rozumiem, dlaczego dr. inż. Antoni Zięba postanowił zniszczyć medialnie Fundację Pro Prawo do Życia. Co chciał uzyskać broniąc PiS-u i wybielając jego działania w obszarze ochrony życia? To żeby PiS poddał pod głosowanie przedłożony przez Federację Ruchów Obrony Życia projekt ustawy o ochronie życia? Jeżeli tak, to tylko pogratulować naiwności. Prawo i Sprawiedliwość tym projektem w tej kadencji zająć się nie zamierza, a przynajmniej tak wynika z wypowiedzi prominentnych polityków tego ugrupowania, w tym premier Beaty Szydło. Zresztą PiS – mimo nałożonej maski katolickiej – w pełni popiera wynalazki Nowej Lewicy, co zresztą ostatnio udowodnił, kiedy wsparł utworzenie mandatu Niezależnego Eksperta ONZ ds. przeciwdziałania przemocy ze względu na „orientację seksualną i tożsamość genderową”. Nie zlikwidował też genderowej indoktrynacji dzieci w szkołach. Co więcej, jawnie wspiera zrównoważony rozwój, którego jednym z głównych celów jest pełny dostęp do aborcji i antykoncepcji (http://www.ordoiuris.pl/wolnosc-gospodarcza/cele-w-ramach-zrownowazonego-rozwoju-onz). Przy tak określonych celach politycznych PiS nigdy, i to trzeba mocno podkreślić – nie zgodzi się na wprowadzenie pełnej ochrony życia, w szczególności, iż ów zrównoważony rozwój mamy wpisany do Konstytucji (Art. 5). Niestety poznawszy inklinacje dr. inż. Antoniego Zięby i tak obwini za to Mariusza Dzierżawskiego i Fundację Pro Prawo do Życia…

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

39 komentarzy

39 Komentarzy

  1. panMarek

    2 stycznia 2017 at 19:27

    Trochę go słuchałem na YoyTube i uważam, że dr. inż. Antoni Zięba to dziwny człowiek.

  2. wars

    2 stycznia 2017 at 19:28

    Jak cała prawda to mam pytanie – ile niechcianych dzieci pani Ania adoptowała?

    • Tara

      3 stycznia 2017 at 14:24

      Nie miała okazji, bo niechciane dzieci są w Polsce mordowane w wyniku aborcji.

      • wars

        3 stycznia 2017 at 15:50

        Kłamiesz – w Domach Dziecka są ich tysiące. Ta wywołana przez tzw. obrońców życia awantura ze skrobankami miała na celu skonsolidowanie (różniących się przecież w wielu kwestiach) zwolenników aborcji i nastawienie ich przeciwko rządowi. Dzięki wykorzystaniu mediów zmobilizowanie i ogłupione baby wyszły na ulicę. Protesty kobiet były i są doskonałym medialnym tematem przysłaniającym ważne sprawy i umożliwiają wrogim Polsce mediom pokazywanie, że Polska pod rządami PiS to totalitarny „ciemnogród”, który prześladuje wszystkich, w tym „niewinnych” polityków opozycji i kobiety. Suma różnych protestów, przy wsparciu mafii w togach, mediów i zagranicy może w konsekwencji doprowadzić do destabilizacji kraju i obalenie rządu lub obcej interwencji „w obronie porządku i demokracji”. I o to chodzi. W tę grę gra też prawy.pl

        • Bartosik

          3 stycznia 2017 at 20:24

          Oczywiście. Od 2005 roku fundacja nic innego nie robi, tylko nastawia ludzi przeciwko Kaczyńskiemu.

          • wars

            4 stycznia 2017 at 07:35

            Od początku III RP ten temat jest wykorzystywany do osłabiania, a także obalania rządów, które choć trochę zagrażają układowi okrągłostołowego – upadek poprzedniego rządu Kaczyńskiego zapoczątkował też wasz człowiek Marek Jurek
            rezygnując z funkcji Marszałka, dalej było już z górki:
            „13 kwietnia 2007 po odrzuceniu przez Sejm projektu zmiany Konstytucji RP w tzw. sprawie ochrony życia poczętego zapowiedział, że podda pod głosowanie wniosek o odwołanie siebie z funkcji Marszałka Sejmu. 14 kwietnia tego samego roku zrezygnował również z członkostwa w PiS oraz wszelkich funkcji partyjnych.
            19 kwietnia 2007 ogłosił decyzję o utworzeniu nowej, prawicowej partii politycznej o profilu chrześcijańsko-konserwatywnym pod nazwą Prawica Rzeczypospolitej. 10 września tego samego roku podpisał porozumienie z LPR i UPR o nazwie Liga Prawicy Rzeczypospolitej celem wspólnego startu do Sejmu w przedterminowych wyborach”

  3. m

    2 stycznia 2017 at 19:54

    „Polityczna poprawność zamiast sumienia, czyli cała prawda o niektórych obrońcach życia.” – proszę Pani, nic nie da sumienie, jeśli obecna ekipa (jest, jaka jest, ale jest) straci władzę, straci wpływ na stanowienie prawa; „nie strzelajcie do orkiestry
    jeśli oni zginą – przyjdą lepsi, przyjdą lepsi”

    • podlasie

      2 stycznia 2017 at 21:20

      Nie straciła władzy wojując z Trybunałem i komisją wenecka i kacykami z UE..To te zabijane dzieci mają ją uratować, tą władzę?

  4. LSED

    2 stycznia 2017 at 21:18

    Antoni Zięba – kolejna załgana radiomaryjna prostytutka na utrzymaniu PiSokomuny.

    • Soroka

      3 stycznia 2017 at 09:50

      A ty jesteś niezałgany ruski szczekacz!

      • PR

        3 stycznia 2017 at 12:25

        Zamknij pysk ty banderofilska i pisowska gnido!

        Zieba i Cale Radio Maryja to dno, ktore mamia nieswiadomych ludzi glownie starszych nie majacych dostepu do internetu ktorzy nie moga zweryfikowac lgarstw serwowanych przez Rydzyka. To oblesny typ ktory kiedys robil pozyteczna robote a teraz sie sprzedal PiSowi za pieniadze – on wspiera ich a oni jego.
        Tylko trzeba bedzie z tego lajdactwa kiedys zdac rachunek

    • irena

      3 stycznia 2017 at 13:52

      Wstydź się tak pisać!

  5. Polka

    3 stycznia 2017 at 00:23

    Wypowiedź p. Zięby wskazuje na oderwanie od rzeczywistości. Przypuszczam, że to przypadek megalomana, który uwierzył w swoją wielkość , podobnie jak Wałęsa. Panie Antoni…niech pan nie idzie tą drogą. Pana „miłosierdzie” jest nieuzasadnine. Karanie kobiet jest zgodne z prawem naturalnym. Ksiądz prof. T. Guz uważa, że kara dla aborcjonistek jest jak najbardziej uzasadniona.

    • Soroka

      3 stycznia 2017 at 10:00

      … a Episkopat uważa że nie jest uzasadniona!
      Czy sprawa karania kobiet (moim zdaniem jeżeli karać kobiety, to również powinno karać się mężczyzn), aby z tego powodu rozwalać cały ruch antyaborcyjny?! Dlaczego Dzierżawski i jego ferajna wystąpili ze swoim wnioskiem akurat teraz, gdy sytuacja polityczna jest maksymalnie napięta? Przy okazji wyszła prawda o tej całej Ordo Iuris. To kolejna ferajna do wbijania Polsce noża w plecy pod pozorem obrony prawa.

      • Bartosik

        3 stycznia 2017 at 11:11

        Szczerze, Federacja wepchała się trochę między wódkę a zakąskę. Wcześniej sama włączała się w projekty fundacji Pro. Ale wystarczyło, że coś im nie pasowało (karanie kobiet w tym przypadku) i już wojna się zaczęła. A można było wspierać projekt jednocześnie z nadzieją, że karanie zostanie wykreślone w komisjach.
        Swoją drogą, powinno się karać WSZYSTKICH zaangażowanych w aborcję. Bez wyjątku.

  6. wiesscar

    3 stycznia 2017 at 00:41

    Nie da się wprowadzić zakazu aborcji w 100%. Ponieważ aborcjonisci są silni. Obama każdy rząd który takie prawo wprowadzi. Trzeba być realista.
    Dzialac, uświadamiać o znaczeniu życia każdego człowieka także tego czekającego by się urodzić.
    Może jak wzrośnie świadomość Polaków to wtedy całkowity zakaz aborcji będzie można wprowadzić.
    JK nie jest Herodem. Jest realista. Gdyby weszły przepisy prawa karajace kobiety za aborcję to rząd PiS przetrwalby góra rok.
    Potem by władze objęła znowu magdalenka.

    • Bartosik

      3 stycznia 2017 at 11:20

      Po pierwsze, Magdalenka wciąż rządzi. Po drugie, skoro i tak KODomici obalą antyaborterów, to dlaczego wielu podpisywało się pod tą ustawą (i pod poprzednimi)?
      I dlaczego nie było takich głosów, jak Platfusy uwalały te projekty? Bo to nie był PiS?
      Przepraszam bardzo, ale PiS nie jest świętą krową. Jeśli by chciał naprawdę chronić życie, to by usunął zapisy o karaniu kobiet (chyba już w liceum uczą procedury ustawodawczej, więc każdy inteligentny człowiek wie, że można poprawić jakikolwiek projekt). A przez rok absolutnie nic nie zrobił, tylko „na szybko” dał na uspokojenie jakiegoś „głupiego jasia” w postaci projektu „Za życiem”. Gdyby był on włączony w ten projekt, to bym nawet im przyklasnął.

    • wiesscar

      4 stycznia 2017 at 04:18

      Nie karajace a karzące.

  7. wiesscar

    3 stycznia 2017 at 00:42

    Obalą
    nie Obama

  8. Leszek1

    3 stycznia 2017 at 01:34

    Przede wszystkim nalezy zmienic slownictwo. Zabicie swojego ZYWEGO dziecka, to nie zadna „skrobanka” ani „aborcja”, czy „usuniecie plodu” – tylko ZABOJSTWO ZYWEGO I CZUJACEGO, BEZBRONNEGO DZIECKA. Jezeli ta swiadomosc dotrze do kobiet, z cala pewnoscia spadnie ilosc morderstw wlasnych dzieci. Oczywiscie, ze niektore ZABOJSTWA moga i sa usprawiedliwione w niektorych wypadkach – szczegolnie gdy maly czlowieczek zagraza zyciu matki. Chodzi o to by kobiety WIEDZIALY, ze zabijaja wlasne dzieci.

  9. Nie w moim imieniu

    3 stycznia 2017 at 08:20

    Kto wpuszcza Ziębę do RMaryja?Ten człowiek nie może zaakceptować faktu, że ktoś inny niż on może mieć coś do powiedzenia w sprawie ustawodawstwa dot. Ochrony życia. Ma wydeptane korytarze do biskupów, posłów i innych prominentnych osób i dzięki temu pokrzykuje. Ale to jest taki krzyk rozpaczy, że coś się kończy i on tego nie akceptuje. Jest bardzo autorytarny i nadmuchany pychą dlatego manipuluje innymi.Kończ Waść wstydu oszczędź…

  10. Soroka

    3 stycznia 2017 at 09:49

    Dzierżawski i jego Pro ładnie się wpisuje w ciamajdan! Dlaczego? Kto może atakować J. Kaczyńskiego w sytuacji, kiedy on toczy walkę na śmierć i życie ze zgrają ruskiego okupanta Polski? Dzierżawski jest jak Owsiak. Wykorzystuje szyld obrońców życia dla bardziej podstępnego zaatakowania z trudem wydobywającej się spod ruskiego buta Polski.
    U mnie ten człowiek stracił resztki poważania. Pamiętam też jak w UPR robił krecią robotę. Dzierżawski jawi mi się jako wrogi destruktor.

    • Bartosik

      3 stycznia 2017 at 11:21

      A za Platfusów był on „koszer”, jak robił ustawy? Jakoś nawet rok temu (a tym bardziej w 2013) nie słyszałem takich zarzutów.

  11. Roni

    3 stycznia 2017 at 10:22

    O! Widzę że więcej tu obrońców PIS-u , niż obrońców życia.To wiele tłumaczy.

    • Soroka

      3 stycznia 2017 at 10:28

      Tobie się chyba życie pomyliło z żicią.

  12. MJE

    3 stycznia 2017 at 11:06

    Przytoczę słowa śp. b-pa Tadeusza Płoskiego:”Czy prawda rzeczywiście wyzwala? – Czy zawsze i czy każda prawda? Nie, nie każda prawda wyzwala i nie zawsze wyzwala. Nie zawsze, ponieważ potrzebuje swojego, właściwego czasu, aby mogła zajaśnieć w pełnym blasku. Wielokrotnie na ów czas trzeba czekać, długo czekać i trzeba go rozpoznać, gdy nadejdzie. Prawda wyjawiona za wcześnie lub za późno zamiast świecić – roztacza wokół siebie ciemność. Zamiast wyzwalać – niszczy”. Po pierwsze;1/Czarne charaktery chciały zniszczyć dobrą zmianę chwaląc się, że korzystają z zachowań kobiet Islandii. Ile kobiet w Islandii jest chrześcijankami? Po drugie; Dlaczego nie skorzystały ze wzoru Islandii, gdy ta wygoniła wszystkich bankierów i lichwiarzy? Ktoś im płacił za czarny protest? Niestety, chociaż było przykro po głosowaniu to jednak trzeba przyznać, że to nie był czas dla prawdy i to nie z winy Prawa i Sprawiedliwości. Tym, którzy przyznali p. Kaczyńskiemu niesprawiedliwy tytuł odpowiadam: „A jednak mądrość usprawiedliwiona jest przez czyny”. Nie zgadzam się także z opinią p.A. Zięby;za dzieci poczęte odpowiada dwoje rodziców, a obiektywnie sytuację powinien ocenić organ do tego powołany i uprawniony, czyli sędzia, który posiada sumienie. Ilu jest takich sędziów? Trzeba ich poszukać.

    • Bartosik

      3 stycznia 2017 at 11:25

      Tylko może być tak, że nigdy ten „czas prawdy” nie nadejdzie. Mazurkowa już zapowiedziała, że w tej kadencji żadnego zakazu aborcji nie będzie. Drugiej kadencji PiSu nie przewiduję (właśnie z racji uwalenia ustawy; zresztą teraz #ciamajdan wie, jak skutecznie osłabić JK – po prostu wprowadzić kilkadziesiąt tysięcy na ulicę i już siedzi jak trusia. „Wielki mąż stanu”).

      • MJE

        3 stycznia 2017 at 11:41

        Ten czas nie zależy tylko od Prawa i Sprawiedliwości i od prawa stanowionego. W oddaniu Polski Chrystusowi Królowi uczestniczyły osoby duchowne i świeckie. Zostały spełnione warunki, o których mówiła R. Celakówna. Jak długo R. Celakówna musiała czekać na Akt oddaniu Polski? I do kogo kierować żale? Czekamy na czas łaski, który jest zależny od woli Boga, a przyśpieszą go ludzie dobrej woli. Czego Bóg potrzebuje od ludzi? Pisze o tym jasno św. Faustyna Kowalska; uczynki miłosierdzia: pierwszy – czyn, drugi – słowo, trzeci – modlitwa. Pewne czyny Prawa i Sprawiedliwości realizowane; pomoc matkom, rodzinom wielodzietnym.., będą następne/ drugi – z prawem podobnie, trzeci – a co z modlitwą? Czy to jest możliwe do sprawdzenia zarówno u polityków, jak i obrońców życia? Czas należy do Boga.

  13. Mieszko

    3 stycznia 2017 at 13:02

    A ja jestem ciekaw, jeśli ktoś by powyrywał łapy, głowę i ogon kotu prezesa. Czy również powinien być bezkarny? Kto dał Ziembie i prezesowi prawo oceny, czyje życie jest ważne, a kogo można bezkarnie skasować? Najgorszego zwyrodnialca, mordercy nie można skasować, jednak bezbronne dziecię w łonie matki można porwać na kawałki w imię czego? Co ono prezesowi i Ziębie uczyniło? Już w 2007 roku wykonywał triki przy życiu nienarodzonych. Być może w 2010 nastąpiła zapłata właśnie z tego tytułu. Również jak wyglądała rzekoma Intronizacja. Dzień wcześniej cały rząd był u brata prezesa, jednak do Łagiewnik nie było możliwe oddać się pod opiekę Chrystusowi; nikt nie może być ważniejszy od Lecha? Zamiast tego Beatka popędziła do Izraela. To było bardzo wymowne.

  14. frate

    3 stycznia 2017 at 14:18

    cały zięba nieudacznik od 30 lat zajmuje się sprawami aborcji, a jeszcze ani jednego dziecka nie uratowali… czuć czosnkiem od niego z daleka..

  15. Tara

    3 stycznia 2017 at 14:29

    Każdy katolik powinien wiedzieć i pamiętać co powiedział Ten, w Którego wierzy, czyli Jezus Chrystusa powiedział, że kto odrzuca tych braci moich najmniejszych, Mnie odrzuca.

  16. Ania

    3 stycznia 2017 at 15:34

    Pan Zięba, jak widać z obrony życia stworzył sobie niezły pomysł na ( swoje) życie.
    Taki Owsiak z prawej strony.
    Słuchałam tego w RM z niedowierzaniem…
    Zastanawiałam się wówczas jak dalece radio to zwane katolickim, rozeszło się z katolicyzmem!
    Przykre to ale prawdziwe.
    Już dawno zaprzestałam finansowania tego potworka i zawsze namawiam do tego swoich znajomych.
    Wielu z nich już się przekonało co do zasadności wstrzymania się od płacenia i utrzymywania tejże rozgłośni
    Polsce nie są potrzebni ” neokatolicy” choćby w sutannach!
    Polsce potrzebni są świadomi swojej Wiary wyznawcy Chrystusa.
    A tych w mediach toruńskich, nie uświadczysz….

  17. Polka

    3 stycznia 2017 at 16:11

    Pozwolę sobie nie zgodzić się ani z ze stanowiskiem episkopatu ani stanowiskiem ,że Prawda nie zawsze…i nie wszędzie.
    Nie przmieniajmy znaczenia wyrazów i nie interpretujmy po swojemu treści zdań. Nie zabijaj….i koniec kropka. Aborcja to zabójstwo. Kompromis? Z kim ? Z diabłem? Prawda zawsze i wszędzie wyzwala.Każda Prawda..bo jest tylko jedna Prawda.
    Magdalenka rządzi nadal…J. Kaczyński jest jej przedstawicielem i gwarantem. Tego się nie da ukryć.Z nowym rokiem życzę otwartych umysłów.

  18. asc

    3 stycznia 2017 at 16:21

    Radio Maryja to jest w tej chwili potwór z krzyżem w zębach. To jest dno moralne za pieniądze. Rydzyk i główny macher Król dobrze wiedzą ,że wystarczyłaby jedna konkretna kontrola skarbowa i ich nie ma. Mam nadzieję ,że niedługo ten potwór zejdzie śmiercią naturalną i przestanie zwodzić duchowo. To jest w tej chwili ekipa wyjęta z „Imienia Róży ” Eco na zasadzie copy -paste

  19. Roni

    3 stycznia 2017 at 18:34

    Soroka
    Tobie chłopczyku coś się pomyliło,skoro wszystko tobie się z rzycią kojarzy. Ale to jest do wyleczenia,ślepa miłość do PIS-u nie. A w ogóle to piszę się „rzyć”

    • Soroka

      3 stycznia 2017 at 19:45

      „rzyć” to pisze się chyba we Wrocławiu u Dupkiewicza. U nas pisze sie i godo żić!

  20. Bartek

    3 stycznia 2017 at 18:52

    Prawda jest taka, że Fundacja PRO od lat rozwala systematycznie cały ruch Pro-Life w Polsce.

    • Bartosik

      3 stycznia 2017 at 20:32

      A konkretnie? Bo działa w inny sposób niż reszta organizacji pro-life? Bo Dzierżawski za PiS-em niezbyt przepada? Równie dobrze mogę stwierdzić, że PFROŻ rozwala od 20 lat ruchy pro-life, bo nic mu się zrobić w tej materii nie udało. Ale tego nie czynię. Tu trzeba JEDNOŚCI, a nie zwalania winy jeden na drugiego. Bo całe pro-life jest temu winne (choć Kaczyński w największym stopniu, bo miał swój rozum). Właśnie przez zasadę „każdy sobie rzepkę skrobie”. Już parę miesięcy temu, jak PFROŻ wysyłało swój projekt do Sejmu, przewidywałem, że żaden z nich nie przejdzie. I niestety miałem rację (tylko się nie spodziewałem, że Kaczyński się tak małostkowym okaże)…

  21. Zbigniew Hennel

    9 stycznia 2017 at 19:57

    Niestety publiczna wymian zdań między liderami Fundacji Pro i PFROŻ coraz mniej wygląda na merytoryczną dyskusją a zmierza do wylewania na siebie pomyj. Nie służy to sprawie obrony życia.
    Uważam że:
    1)Powinni Panowie Adwersarze spotkać się bez publiki pogadać szczerze i ustalić w czym się zgadzacie a w czym nie i co możecie robić wspólnie, aby następnym razem się udało.
    2) Co do następnego projektu ustawy to lepiej forsować rozwiązanie będące mniejszym krokiem ale mające poparcie szeroko pojętego środowiska pro-life oraz Kościoła (wiem, że to nie jest sprawa religijna, ale bez tego poparcia PIS wykręci się sianem) i co do którego są realne szanse na sukces. Przykładem mniejszego kroku jest likwidacja samej przesłanki eugenicznej. Oczywiście po jednym kroku przyjdzie czas na kolejny
    3)Choćby nam się bardzo PIS i Kaczyński nie podobali, to faktem jest, że właśnie od nich zależy czy w najbliższych latach coś się uda w sprawie prawnej obrony życia poprawić czy nie. Trzeba do Kaczyńskiego docierać, rozmawiać i przekonywać. Obrażanie go („Herod”) do niczego nie prowadzi.

    Generalnie w działaniach pro-life nie ma się co obrażać ani nie ma co odsadzać od czci i wiary tych, których nie przekonaliśmy.
    Z poważaniem,

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra