– Odpowiedziałem, że ja jestem tu, w Warszawie. Odkrzyknęła, że „przynoszę wstyd i nie bronię honoru Polski”. Dodała coś jeszcze, czego z powodu jej odległości od mównicy dokładnie nie usłyszałem – powiedział w rozmowie z „Nową Trybuną Opolską” poseł Ryszard Galla.