Z kraju

ONR: Apel ws. Jedwabnego

Od ponad tygodnia trwa bezprecedensowy atak wymierzony w Polskę i Polaków. Główną osią sporu jest podejście do pamięci historycznej, którą w sposób haniebny próbują zakłamywać różne zagraniczne ośrodki z władzami Izraela na czele.

Obowiązkiem nie tylko rządu, ale i zwykłych Polaków jest walka o podstawową prawdę historyczną. Nie może być zgody na najmniejsze ustępstwa w tej sprawie. Próba przerzucenia odpowiedzialności za potworne zbrodnie Niemców z czasów II wojny światowej na naród polski, który doznał niewyobrażalnego cierpienia i poniósł ogromne straty jest nie tylko jawną niesprawiedliwością, ale również plugawą próbą uprawiania bieżącej polityki na śmierci i grobach milionów ofiar III Rzeszy.

Absolutnie niezbędne jest stanięcie w pełnej prawdzie, o której tyle w ostatnich dniach mówią przedstawiciele polskiej klasy politycznej. Aby jednak stało się to możliwe, konieczne są badania historyczne. Należy zacząć od dokładnego wyjaśnienia zbrodni w Jedwabnem, o którą – według wielu dowodów – zupełnie niesprawiedliwie oskarżono naród polski i którą uznaje się za przejaw rzekomego polskiego udziału w zbrodniach na ludności żydowskiej.

Zwracamy się z apelem do wszystkich ugrupowań parlamentarnych, na czele z partią Prawo i Sprawiedliwość dysponującą najszerszą reprezentacją w Sejmie o natychmiastowe powołanie specjalnej komisji, której zadaniem będzie przeprowadzenie szeroko zakrojonych prac badawczych, w szczególności ekshumacji ciał ofiar zamordowanych w Jedwabnem.

Tylko na prawdzie jesteśmy w stanie budować przyszłość naszą i naszych dzieci. Tylko prawda pozwoli na uczciwe budowanie relacji z innymi narodami i mniejszościami narodowymi. Wyjaśnijmy tę sprawę do końca. Naprawmy błędy popełnione przez polityków w ostatnich dekadach.

Obóz Narodowo-Radykalny

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

25 komentarzy

25 Komentarzy

  1. Robert B.

    5 lutego 2018 at 22:04

    Żydostwo w każdym kraju, gdzie posadzi swe dupska, zaczyna zwalczać miejscowe nacjonalizmy. Dlaczego? A dlatego, że te nacjonalizmy uniemożliwiają im przechwycenie ich ukochanej władzy nad gojami. Wszystkie nacjonalizmy be, tylko żydowski cacy. Cacy, bo tak im mówi ich religia, że happy end = żydowska władza rozciągnięta nad całym światem. Chyba nie muszę dodawać dla rozgarniętych, że CO z naturalnych przyczyn w związku z tym nastąpi, zanim żydostwo poczyni następny krok w tym kierunku?

    • Tomek

      5 lutego 2018 at 23:11

      Nie wiem, czy wiesz, debilu, że żydowscy nacjonaliści (syjoniści) współpracowali przed wojną z polskimi nacjonalistami? Nie wiesz? Nie dziwi mnie to. Konstrukcja cepa przy twojej wizji świata to zaawansowana technologia.

      A wiesz, że za takie ciągotki, jakie żywisz w swoich postach, w czasie wojny dostałbyś kulę w łeb od podziemia? Zarówno od BCh, AK, jak i NSZ, od każdej generalnie formacji, bo wszyscy uważali takie chwasty jak ty za szmalcowników i zdrajców..

      • Polak 23803512

        6 lutego 2018 at 00:48

        Nu,nu tomasiu, nie popuszczaj w spodenki bo smrodem nas nie zastraszysz a jak tak podskakujesz to ci i jeszcze jaka żyłka pęknie i co to będzie jak nikt tu za żydka-błazna już nie będzie robił?
        PS. Polacy zawsze byli zadowoleni z planów tej tzw. prawicy żydowskiej, jak ty ich nazywasz, bo oni chcieli jak najprędzej opuścić Polskę i udać się do Palestyny. Takich żydów to każdy by lubił, nie tylko AK i NSZ. My też takich lubimy. A ty chamsiowaty tomaszku jakich żydków lubisz?

      • wolna-polska.pl

        6 lutego 2018 at 09:42

        Jedwabne świadek medialnego kłamstwa.

      • Robert B.

        6 lutego 2018 at 12:20

        Do @Thomekh agent Hasbary:

        Moja odpowiedź jest taka: WSZYSTKO ma swoją przyczynę. Kręcenie co pół roku następnej holoszmiry i dawanie jej Oskara to za mało, żeby być świętymi krowami. Zasada przyczynowości-skutkowości nie została zawieszona.

    • George

      6 lutego 2018 at 07:37

      Słuszne uwagi. Nie przez przypadek było w historii tyle tzw. pogromów żydów. Żydzi są jak pijawy, które potrafią żyć tylko, gdy mają żywiciela z którego mogą wysysać krew. Czym mniej żydów w polskiej przestrzeni publicznej, tym lepiej dla nas, Polaków.

  2. jok

    5 lutego 2018 at 23:02

    „Od ponad tygodnia trwa bezprecedensowy atak …”
    Właściwie to precedensowy, tylko ten teraz był bardziej nagłośniony – bo głosy „miłości” płynące z Izrela, w tym od oficejli i „dzielnic Nowego Jorku” i środowisk różnych z „Europy Zachodniej” – „etnicznych” i przez nie wytresowanych, nieraz bywały. Były także „strofowania” przez oficleli rządowo-parlamentarnych z USA i GB.
    ALe fakt, w jednym punkcie, za to niezwykle istotnym jest to atak bez precedensu – grożąco-straszące oświadczenie amerykańskiego msz o ewentualnym „pogorszeniu stosunków”…

  3. Tomek

    5 lutego 2018 at 23:07

    A przepraszam, co spodziewacie się znaleźć w ramach tych ekshumacji? Bo nie wiem, czy wiecie, że odgrzewany przez niektórych tu kotlet w postaci łusek znalezionych w okolicy dokonania tej zbrodni został dawno już wyjaśniony – przeprowadzone były ekspertyzy, które wykazały, że łuski te pochodziły z zupełnie innego okresu, nie mogły być wykorzystane w Jedwabnem, bo wówczas po prostu nie było na użyciu takiej amunicji (a w Jedwabnym toczyły się walki zarówno w 1944, jak i w czasie I wojny)? Macie jakiś konkretny cel, czy po prostu chcecie, żeby była rozpierducha i debile w stylu Roberta B. mieli pożywkę do pisania paru postów? Szkoda tylko, że jako państwo wyjdziemy na debili. Może zapoznacie się najpierw z aktami śledztwa prok. Ignatiewa (tego na początku naszego wieku)? Jak to zrobicie, to zauważycie, że na podstawie zeznań świadków (przesłuchiwanych teraz, a nie w czasach stalinowskich) wynikają jednoznacznie dwie rzeczy – nie da się zarówno zaprzeczyć temu, że w Jedwabnem w czasie pogromu byli Niemcy, ale nie da się też zaprzeczyć temu, że ileś tam osób z własnej woli wzięło udział w mordowaniu.

    Co, wydaje się niektórym, że wśród Polaków nie mogły trafić się świnie, które zabrały się za polewanie stodołą benzyną? To poczytajcie sobie posty takich debili, jak Robert B., choćby ten powyżej.

    Serio chcecie to teraz odgrzewać?

    • andy

      5 lutego 2018 at 23:16

      na glupote lekarstwa nie ma .
      obrazac cie nie bede choc cisna sie na usta najgorsze slowa .
      poprostu zamilcz glupoto !

    • jacek

      6 lutego 2018 at 00:13

      z jakiego komiksu cię wycięli?

    • Polak 13002581

      6 lutego 2018 at 00:59

      tomsio w spodenki popuszcza na samą myśl o odkopaniu prawdy, że nici z 65 miljardów dolców dla jego szemranych chałaciarzy żyjących z rabunku najpierw gojów a jak gojów im zabrakło w gettach to rabowali swoich tak jak to teraz robią w palestynie gdzie goszczą chwilowo.
      Upatrzyli sobie znowu Polskę jako miejsce ewakuacji przed gniewem ostatecznym Palestyńczyków i teraz będą nas znowu nękać i okraść.
      Nowa plaga nad Polską znowu zawisła.
      Chroń nas dobry Panie Boże przed takimi nieszczęściami!

    • Soplica

      6 lutego 2018 at 10:57

      @Tomek pisze własną historię :)))) i jeszcze ją głosi :))) Ogarnij się pan i przestań bredzić. Tu są normalni Polacy.

    • michu

      6 lutego 2018 at 10:59

      Z własnej woli mogli (JEŚLI JUŻ CHOĆ MAŁO PRAWDOPODOBNE) to być kryminaliści bez poczucia narodowości eskimoscy polscy obojętnie jacy, współpracownicy gestapo, późniejsi kaci Polaków w UB, elity PRL potem ustawieni w III RP filosemici bo się etap zmienił, ale nie osoby z poczuciem polskiej narodowości, albo osoby utożsamiające się z Polskim państwem

  4. frate

    5 lutego 2018 at 23:30

    Brawo ONR!!! Jesteśmy z wami!!! Świnie żydowskie same upozorowały całą hucpę z Jedwabnym, próbując urobić Polaków w całe to „gówno” i wmówić im winę za „holocaust”, a takie debile z wypranymi mózgami przez tvn łykają ścieme z Jedwabnym, chociaż NIE MA ANI JEDNEGO DOWODU ŻE BYLI W TO WMIESZANI POLACY!!!

  5. Barbara

    6 lutego 2018 at 00:36

    Dedykuję poniższe mądremu Tomkowi:

    ….„Niemniej dowody procesowe oraz poszlakowe wystarczają, aby z przekonaniem wskazać, że za masakrę w Jedwabnem odpowiedzialni są naziści [Niemcy – dop. D.W.], którzy ją zaplanowali i przeprowadzili z pomocą ochotniczych polskich kolaborantów i w obecności większości sterroryzowanych polskich mieszkańców miasteczka” – w podsumowaniu pisze M.J. Chodakiewicz.
    Przebieg zbrodni właściwie odtworzono na podstawie zeznań świadków. Okazuje się, że już pod koniec lat czterdziestych robiono wszystko, żeby udowodnić winę Polaków. Nowa władza nie znalazła uznania wśród mieszkańców Jedwabnego i okolic. Dla zdyskredytowania przeciwników komuniści próbowali więc wykazać, że zbrodnia była dziełem reakcyjnego podziemia. „Bolesław Bierut cynicznie poinformował 17 kwietnia 1949 roku członków delegacji żydowsko-amerykańskiej, że «zabójstwo Żyda jest zbrodnią dziesięciokrotnie większą niż zwykłe zabójstwo», przysięgając srogo ukarać każdego odpowiedzialnego za zbrodnie przeciwko Żydom… W przypadku Jedwabnego oznaczało to gotowość komunistów do ukarania «reakcjonistów» z miasteczka i okolicznych wiosek będących również «agentami Hitlera», a przez to i «nazistowskimi kolaborantami»”217 – pisze Marek Chodakiewicz.
    Proces, który wówczas przeprowadzono, i poprzedzają- ce go dochodzenie w poważny sposób odbiegało od rzetel- ności procedur prawniczych. Już samo śledztwo w sprawie Jedwabnego zamiast powierzyć doświadczonym eksper- tom kryminalistyki, zlecono półanalfabetom z UB. Wobec oskarżonych zastosowano dekret o ściganiu faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy oraz zdrajców Narodu Polskiego. Tym samym sprawa już na wstępie nabrała znamion politycznych, a nie kryminalnych. Świadkowie również nie byli wiarygodni. Szmul Wasersztejn był jednym z najważniejszych w procesie. Na podstawie jego świadectwa sporządzono listę aresztowanych. Wśród zatrzymanych znalazły się osoby aktywnie działające w antykomunistycznym podziemiu niepodległościowym. Zeznania oskarżonych wymuszano w sposób charakterystyczny dla UB, stosując zastraszania i tortury. Jerzy Laudański, żołnierz AK, więzień KL Auschwitz, nie brał udziału w zbrodni. Przyznał się jednak katowany przez ubeków, którzy zagrozili, że go wykończą. Inni podobnie nie wytrzymując bicia, przyznawali się do niepopełnionych czynów.
    Eljasz Grądowski i Abram Boruszczak również zeznali, że byli bezpośrednimi świadkami zbrodni. Wskazali też następnych rzekomych polskich sprawców.
    Tymczasem Grądowski, deportowany do gułagu w 1940 roku, w tragicznym dniu 10 lipca 1941 roku przebywał kilkaset kilometrów od Jedwabnego. Boruszczak natomiast nigdy w życiu nie odwiedził tego miejsca. Obaj prowadzili nielegalne interesy z funkcjonariuszami UB z Łomży i Białegostoku. Chcąc przejąć pozostawiony przez miejscowych Żydów majątek, nieraz szantażowali nieprzychylnych im gospodarzy, że doniosą na nich i oskarżą o udział w zbrodni w Jedwabnem. W prokurowaniu oskarżenia wykorzystano także list Całki Migdała adresowany do Żydowskiego Komitetu w Polsce. O zbrodni dowiedział się on od rodziny i znajomych przebywających w Palestynie. Sam dawno opuścił Jedwabne i od 1937 roku mieszkał w Urugwaju, skąd wysłał list opisujący wydarzenie. Również Szmul Wasersztejn w chwili zbrodni przebywał z dala od Jedwabnego. Mimo to powołuje się on na to, co rzekomo „widział na własne oczy”.
    Śledztwo, które trwało dwa tygodnie, nadzorował szef biura śledczego Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego porucznik Jankiel Jakub Stupnik, Żyd z pochodzenia. Proces odbył się w równie ekspresowym tempie i trwał tylko dwa dni.
    W zachowanych dokumentach są relacje świadków Żydów, którzy cudem przeżyli tragedię w Jedwabnem. Zelik Lewiński pędzony wraz z innymi na miejsce zbrodni uciekł w ostatniej chwili i z ukrycia obserwował, co się działo. Stwierdził stanowczo, że „widział, jak Niemcy wpędzili do stodoły, a następnie stodołę podpalili i spalili wszystkich zapędzonych w niej Żydów. Żydów w tej
    stodole zostało spalonych kilkuset”. Nie są to odosob- nione zeznania, w których nie ma mowy o udziale Pola- ków. Cała zbrodnia według tych relacji to dzieło Niemców. Nie tylko polegało ono na podżeganiu i inspirowaniu miejscowej społeczności, ale także na bezpośrednim wy- konaniu egzekucji. Świadczą o tym również łuski pochodzące z broni palnej znalezione w 2001 roku podczas prac ekshumacyjnych prowadzonych na zlecenie IPN przez ekipę pod kierownictwem prof. Andrzeja Kola. Po wnikliwych ekspertyzach ustalono, że pochodzą one z karabinu Mauser, który od 1941 roku był na wyposażeniu armii niemieckiej. Odnaleziono także pocisk pistoletowy kaliber 9 milimetrów z wybitą na spłonce datą 1939.
    Prace ekshumacyjne przerwano nagle, uniemożliwiając przebadanie odkrywanych szczątków. „Można byłoby stwierdzić ślady postrzałów albo innych obrażeń, które mogły spowodować śmierć” – powiedział w jednym z wywiadów prof. Andrzej Kola. Kontynuowaniu prac sprzeciwił się rabin uczestniczący w ekshumacji, uznając, że wykopywanie zwłok jest sprzeczne z religią żydowską.
    Drugi ważny argument dotyczy spalonej stodoły. Nie można było jej podpalić bez użycia dużej ilości łatwopalnego materiału. Chłopi nie dysponowali niczym takim. Profesor Iwo Cyprian Pogonowski z Uniwersytetu w Wirginii obliczył, że do spalenia stodoły takiej jak w Jedwabnem potrzeba było około 400 litrów benzyny. Świadkowie mówili, że widzieli, jak Niemcy polewali stodołę przed jej podpaleniem.
    Najprawdopodobniej akcją w Jedwabnem kierował dowódca specjalnego oddziału SD Einsatzkommando Obersturmführer Hermann Schaper. Prowadzący śledztwo w 2002 roku w sprawie zbrodni mieli informacje na jego temat. Zbagatelizowano jednak całą sprawę, ograniczając się jedynie do wysłania do Niemiec delegacji, która przesłuchała byłego esesmana. Ten pomijał wszystkie ważne kwestie, mówiąc tylko o rzeczach nieistotnych. Schaperowi nigdy nie postawiono zarzutów dotyczących jego udziału w zbrodni w Jedwabnem.

    http://www.fronda.pl/a/oto-co-naprawde-stalo-sie-w-jedwabnem-dedykowane-pseduohistorykowi-grossowi,69829.html

  6. Hendopolski

    6 lutego 2018 at 01:37

    Myślę że przeważająca większość „normalnie myślących” i uczciwych Polaków popiera apel polskich narodowców. Tym bardziej że palenie ludzi w stodołach stanowiło bestialstwo nie do wyobrażenia dla naszych katolickich przodków, natomiast było bezsprzecznie specjalnością niemiecką. Wystarczy przypomnieć niektóre miejscowości jak Cecylówka Głowaczewska, Henrykowo,Radziwiłka i Giżyce jeszcze z okresu kampanii wrześniowej, gdzie w płomieniach ginęli ranni polscy żołnierze, ale także cywile, w większości Polacy, wśród ofiar byli Żydzi.W ślad za wojskami niemieckimi udawały się tzw. Einsatzgruppen (na terenach polskich działało 6 takich grup operacyjnych) oddelegowane do „oczyszczania terenu” i znana jest przykładowo zbrodnia z Mielca, gdzie Żydów spędzono do łaźni i rzeźni, zamknięto i podpalono,do uciekających strzelano i wrzucano w płomienie. Osławiona brygada (później pułk) Dirlewangera złożona głównie z kryminalistów i użyta do pacyfikacji powstania warszawskiego już w pierwszych jego dniach czynnie przyczyniła się do wymordowania w masowych egzekucjach ponad 60 tysięcy mieszkańców Woli.Układane w stosy ciała ofiar paliły się jeszcze przez wiele dni. Wielu cywilów zginęło w płomieniach podpalanych metodycznie budynek po budynku domów. Ta sama jednostka odpowiedzialna jest za kompletne unicestwienie setek wiosek na kresach, szczególnie na Białorusi, gdzie między innymi paliła żywcem w stodołach kobiety i dzieci. Jako ciekawostkę można dodać, że w skład tej jednostki (ok.25 procent stanu osobowego, liczba ta ciągle się zmieniała) wchodziło wielu kolaborujących cudzoziemców, w tym głównie Rosjan, Romów,Żydów oraz Ukraińców nie wahających się dokonywać największych okrucieństw. Zbrodnia w Jedwabnym zdarzyła się już po wybuchu wojny Niemców z Sowietami, w płomieniach zginęło co najmniej 50 Żydów i raczej niewielu więcej, bo nie było ich więcej w tym czasie w tamtej okolicy.Palenie żywcem ludzi stosowali Niemcy w czasie całej wojny, bo uznali ten sposób za bardzo higieniczny i racjonalny.
    Z pewnością historycy mogliby dodać wiele innych przykładów tej niemieckiej barbarzyńskiej specjalności. Jedna z najbardziej znanych to spalenie w połowie kwietnia 1945 roku żywcem w stodole z sianem pod miejscowością Gardelegen 1016 osób, w tym jeńców wojennych (w tym Polaków) i więźniów z pobliskiego obozu koncentracyjnego Mittelbau/Dora w Turyngii. Otoczoną stodołę pilnowali wehrmachtowcy, lotnicy z Luftwaffe i nawet chłopcy z Hitlerjugend, a do próbujących się wydostać strzelano z karabinów maszynowych.Niewielu ofiarom tak zaplanowanych i realizowanych zbrodni udało się uniknąć okrutnej śmierci, a jedną z nielicznych okazała się grupa ok. 200 Żydówek w Holiszowie, zamknięta już w przygotowanym do podpalenia baraku, która w ostatniej chwili została 5 maja 1945 roku uratowana przez Brygadę Świętokrzyską pod dowództwem Antoniego Szackiego „Bohuna” Jako uzupełnienie trzeba dodać,że bestialski sposób palenia Polaków żywcem stosowali także banderowcy, którzy oczyszczając teren dla „Wielkiej Ukrainy” po całkowitym obrabowaniu ofiar z wszelkiego dobytku niszczyli wszystkie oznaki polskości poprzez całkowite spalenie zabudowań, także kościołow i innych budynków, a wiele ofiar, głównie dzieci po uprzednich straszliwych torturach wrzucano po prostu w płomienie. Taki sposób postępowania był w tym czasie i obecnie absolutnie obcy społeczności katolickiej. Dlatego też nasza prośba i pilny apel do p. Prezydenta: my Polacy nie boimy się prawdy historycznej i nalegamy na wznowienie badań zbrodni w Jedwabnym przypisanej bez powodu społeczności polskiej i wypominanej nam jako rzekomym współsprawcom żydowskiego holokaustu. Już nie mówiąc o tym,że nie mniejszy holokaust polskiego narodu usiłuje się przemilczeć lub wręcz jemu zaprzeczyć.Niech prawda zwycięży, z Panem Bogiem.

    • Soplica

      6 lutego 2018 at 11:03

      Obawiam się, ba jestem niemal pewien że ten Pana apel nie znajdzie zrozumienia u p. Dudy. No, gdyby tak w drugą stronę? Myślę że i medal by przyznali 🙂

  7. jok

    6 lutego 2018 at 04:19

    Tylko niech ekshumacja będzie elementem śledztwa, a nie elementem pseudośledztwa pod nadzorem rabinów.

    „Kopaliśmy dalej, pokazała się głowa z pomnika Lenina, a pod nią kości spoczywające w układzie anatomicznym. Rabin Ekstein, który naszą pracę nadzorował, pozwolił (sic!!!!) te kości za pomocą pędzelka odsłonić i obejrzeć”
    „Później, na przełomie maja i czerwca, gdy przekopaliśmy cały teren stodoły, łusek było dużo i też nie w jakimś charakterystycznym układzie.
    Nie zostały wydobyte z grobu?
    Owszem, były też łuski znalezione w mogile, np. jedna od mauzera leżącego pod głową z pomnika Lenina. Należy je wiązać z wypadkami 10 lipca 1941 r. Leżały na głębokości nie mniej niż 60 cm. Musiały dostać się tam wtedy, kiedy powstawał grób. Nie mogły tam zostać wciśnięte później. ”
    http://www.geocities.ws/jedwabne/rozmowa_z_prof_kola.htm

    • Barbara

      6 lutego 2018 at 12:54

      Jeśli chodzi o pomnik Lenina:
      …Chodakiewicz zwraca uwagę na pewien groteskowy aspekt działań poprzedzających mord. Można powiedzieć, że wszystko zaczęło się stosunkowo niewinnie. Władze okupacyjne zarządziły zgromadzenie wszystkich Żydów na miejskim rynku. Rolą Polaków było wskazanie miejsc zamieszkania Żydów oraz doprowadzenie ich na rynek. Jedni zrobili to pod przymusem, obawiając się represji związanych z niewykonaniem polecenia, inni włączyli się do tego dobrowolnie. Pozostali mieszkańcy przyglądali się całemu zajściu. Urządzono pogrzeb pomnika Lenina. Pięćdziesięciu Żydów zmuszono do zaniesienia popiersia do stodoły, gdzie kazano im wykopać dół, który miał być „grobem” dla przywódcy rewolucji bolszewickiej. Po wykonaniu tej pracy Niemcy wraz z kilkoma polskimi pomocnikami rzucili się na Żydów i ich dotkliwie pobili. Prawdopodobnie niektórych spośród nich zamordowano. Następnie spędzono pozostałych do stodoły i podpalono ją. Jak wtedy zachowywała się większość mieszkańców Jedwabnego? Polacy wraz z eskalacją przemocy zmieniali swoje podejście do całej sytuacji. Niektórzy woleli wycofać się w bezpieczne miejsce. Inni, przerażeni tym, co przyszło im oglądać, z biernych obserwatorów stawali się wybaw- cami udzielającymi pomocy ofiarom, ułatwiając ucieczkę gnanym do stodoły Żydom. W ten sposób uratowano ich kilkudziesięciu, ukrywając w swoich gospodarstwach…
      http://www.fronda.pl/a/oto-co-naprawde-stalo-sie-w-jedwabnem-dedykowane-pseduohistorykowi-grossowi,69829.html

  8. George

    6 lutego 2018 at 07:40

    Szans na podjęcie ekshumacji w Jedwabnem, bez zmiany władzy, po prostu nie ma. Za dużo żyda i dwużydziana-Polaka we władzach.

    • Romanus

      7 lutego 2018 at 01:40

      OOO widzę że tu ktoś czytał F. Konecznego – „Cywilizacja żydowska”

      warto aby każdy dobry POLAK to przeczytał, dzięki temu można się przekonać nawet jak bardzo mocno jest się zakorzenionym w cywilizacji łacińskiej.

      A POLSKA jak najszybciej powinna być

      WOLNA NIEPODLEGŁA SUWERENNA

      ale od 1926 – Zamachu Stanu to same obce wpływy

  9. Robert

    8 lutego 2018 at 17:02

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra