Kościół

Światowe Spotkanie Rodzin w Dublinie i promocja… LGBT

Przed przybyciem papieża Franciszka, w ramach Światowego Spotkania Rodzin w Dublinie, amerykański jezuita i konsultor watykańskiego Sekretariatu ds. Komunikacji, ks. James Martin wygłosił kontrowersyjny wykład o relacji między katolikami a przedstawicielami LGBT.

 

 

Zaprezentował tam homoseksualną propagandę, a więc stwierdził, że homoseksualistą człowiek się rodzi, nie jest to kwestia wyboru, a więc i nie grzech. Na Spotkaniu było więcej podobnych treści i prelegentów, stąd tacy publicyści jak Tomasz Terlikowski czy Grzegorz Górny pisali o otwarciu na „homoseksualne rodziny”.

Tego typu promocja stoi w jaskrawej sprzeczności z rozpaczliwymi głosami Franciszka, że potępia pedofilię w Kościele i jest nią zgorszony. Pedofilia ta jest bowiem wynikiem otwarcia na kulturę LGBT, a więc wszelkie zboczenia. To dostrzeganie „pozytywnych wartości” u sodomitów prowadzi do uznania, że nie można odrzucać związku między dorosłymi i dziećmi…

Poradnia Zdrowego Rodzicielstwa zaprasza >>

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

9 komentarzy

9 Komentarzy

  1. polin

    26 sierpnia 2018 at 20:25

    Watykan jest nie do ruszenia, to siedziba pedofilii i sodomii, scena jest zabetonowana, chyba, że?

  2. Tabita

    26 sierpnia 2018 at 22:15

    polecam lekturę wstrząsającego świadectwa. Jedyne lekarstwo: wyrwać z ościoła lobby homoseksualne z korzeniami!

    https://wpolityce.pl/kosciol/409443-gorny-wstrzasajace-swiadectwo-watykanskiego-arcybiskupa

  3. Bobik

    27 sierpnia 2018 at 08:19

    KrK to pedalstwo, degeneraci i stolica diabła na Ziemi.
    Zawsze tak było, tylko jak jeszcze mieli dużo władzy to mogli to zmieść pod dywan.
    Franciszek też normalizuje pedalstwo w swoich wypowiedziach, zresztą wywodzi się z Jezuitów a tam same homosie.

  4. Piotrx

    27 sierpnia 2018 at 08:46

    Jeszcze do mniej więcej lat 1970 homoseksualizm był w psychiatrii traktowany jako rodzaj zaburzenia a nie żadna „orientacja” . Można się o tym przekonać przeglądając choćby dawne podręczniki medyczne.

    Pedofilia „orientacją seksualną”?
    http://www.bibula.com/?p=70895

    (…)„Prowadzone przez “rewolucyjnego Żyda” (niezwykle trafne określenia stworzone/rozpropagowane przez dr. E.Michaela Jones, wydawcę miesięcznika Culture Wars) organizacje takie jak Amerykańskie Stowarzyszenie Psychologiczne (APA) konsekwentnie toczą walkę z chrześcijańskim porządkiem społecznym. Przypomnijmy, że prezezem APA, który w 1973 roku doprowadził do deklasyfikacji homoseksulizmu jako choroby, był Alfred Mordecai Freedman, syn rabina pochodzącego z Polski.
    Oczywiście tak zasadnicze fakty z życia kluczowych postaci decydujących o losach społeczeństw – o ich przynależności etnicznej, afiliacji religijnej, wyznawanych bożkach i idolach filozoficznych – są skrzętnie ukrywane.”

  5. Sławek

    27 sierpnia 2018 at 08:55

    „zawsza tak było”. Wg. narracji ojca kłamstwa, który przyniósł ludziom zło tak, wg. Ojca Prawdy Boga sprawy mają się odwrotnie. Rusz bobik mózgownicą zamiast bezrefleksyjnie powtarzać wypociny neomarksistowskich funkcyjnych dla zmylenia przeciwnika zwanych dziennikarzami.

  6. Piotrx

    27 sierpnia 2018 at 09:01

    „z rozpaczliwymi głosami Franciszka, że potępia pedofilię w Kościele ……Pedofilia ta jest bowiem wynikiem otwarcia na kulturę LGBT”

    Dla ścisłości nie powinno się w stylu propagandowym pisać „pedofilia w Kościele” jakby to była jakaś „norma” w KK ale o konkretnych i udowodnionych tego typu przypadkach wśród duchownych. Ponadto nagłaśniane konkretne skandale, nie dotyczą z gruntu księży-pedofilów, lecz głownie efebofilów-homoseksualistów. W odróżnieniu od pedofilów żerujących na dzieciach w wieku przed okresem dojrzewania, efebofile zainteresowani są dziećmi czy młodzieżą w wieku od 12 do 18 lat, w zdecydowanej większości chłopcami. A media celowo przemilczają związek homoseksualizmu z tymi postawami.

    Kryzys w Kościele Powszechnym na przykładzie sytuacji w Stanach Zjednoczonych. Mini-analiza zagadnień homoseksualizmu
    http://www.bibula.com/docs/kryzys.pdf

    …. pozwolę sobie jednak na przypomnienie ignorowanego
    rozróżnienia, które należy wyjaśnić mówiąc o rozgłaszanych przez media tzw.
    skandalach księży-pedofilów. Otóż należy sobie uzmysłowić, iż dzisiejsze
    przywoływane na światło dzienne skandale, nie dotyczą z gruntu księży-pedofilów,
    lecz efebofilów.

    W odróżnieniu od pedofilów żerujących na dzieciach w wieku przed
    okresem dojrzewania, efebofile zainteresowani są dziećmi czy młodzieżą w wieku
    od 12 do 18 lat, w zdecydowanej większości chłopcami.

    Nie zmienia to oczywiście zaistniałego stanu rzeczy w sensie wyrządzonego zła, lecz należy mieć to na uwadze, gdyż w wielu krajach współżycie np. z 16- czy 17-latkiem jest pod względem prawnym w pełni legalne. Z technicznego punktu widzenia nie mamy do czynienia z nieproporcjonalnym zjawiskiem pedofilii wśród księży, bo te przypadki stanowią absolutny margines zjawiska, lecz ze „zwykłym” homoseksualizmem.

    Z tego też względu należy patrzeć na całe zjawisko jako na wynik zgubnych prób
    szukania porozumienia Kościoła ze złem homoseksualizmu……

  7. Piotrx

    27 sierpnia 2018 at 09:15

    Nie można kwestionować udowodnionych bez zastrzeżeń przypadków efebofilii ale często bywają też fałszywe oskarżenia wobec duchownych i co smutne nie ma chyba żadnej kary dla takiego oszczercy?

    Tutaj sprawa nie jest wprawdzie jeszcze do końca przesądzona ale jest bardzo wątpliwa, pokazując na jakich nieraz „dowodach” opiera się całe oskarżenie.
    https://www.gosc.pl/doc/1848717.Ksiadz-skazany-za-pedofilie-niewinny

  8. Stanley

    27 sierpnia 2018 at 09:31

    czy nie można tych ludzi wymieniać z imienia i nazwiska ??
    byłoby jasne ilu i kto …
    Była tak propozycja, może do nie wrócić.

  9. Piotrx

    27 sierpnia 2018 at 09:31

    Pedofilska hipokryzja mainstreamowych mediów
    https://www.salon24.pl/u/sprzeciw/538654,pedofilska-hipokryzja-mainstreamowych-mediow

    Od wielu dni w mainstreamowych mediach króluje temat pedofilii w Kościele i reakcji hierarchii na to zjawisko. Nie da się nie zauważyć, że ws. pedofilii media wykazują wiele hipokryzji.

    Niewątpliwie każdy przypadek księdza pedofila jest naganny, jest dramatem dla Kościoła i wymaga ostrej reakcji. Jednak codzienne publikacje nt. księży pedofilów nie odzwierciedlają rzeczywistości. W diecezji warszawsko-praskiej na ok. 700 księży i katechetów były 3 przypadki podejrzanych o pedofilię. W 2 przypadkach sprawy nie są zakończone prawomocnymi wyrokami (a zatem sąd nie orzekł prawomocnie o winie). W jednym przypadku ksiądz zawieszony został w czynnościach kapłańskich, a ostatecznie okazało się że był niewinny (w międzyczasie całkowicie się załamał). Mówimy zatem o promilu, może kilku promilach księży.

    Co więcej przykłady z zagranicy np. USA wskazują, iż wiele oskarżeń o pedofilię wśród księży było nieprawdziwych. W latach 1950-2002, było 10667 oskarżeniach o molestowanie postawionych 4392 księżom czyli 4 proc. amerykańskich księży działający w tamtym okresie. 4300 z nich zostało oczyszczonych z zarzutów. Czy ksiądz którego fałszywie oskarżono o pedofilię nie staje się ofiarą? Ale o tych przypadkach media wolą milczeć lub szybko przejść nad tym do porządku dziennego.

    Zatem mówiąc o pedofilii w kościele warto pamiętać o proporcjach i warto też pamiętać, że łatwo skrzywdzić osobę takim zarzutem. Nie oznacza to oczywiście, że należy bagatelizować doniesienia czy zarzuty, wręcz przeciwnie, Kościół z racji swej pozycji powinien przyjąć zasadę ostrożności czyli odsunąć od pracy z młodzieżą, ale także warto mieć na uwadze by nikogo przy tym nie skrzywdzić. Te sprawy nie są łatwe.

    Hipokryzja mediów jednak nie jest związana z zakresem pedofilii w kościele katolickim. Jest związana z faktem przemilczenia lub wręcz pomniejszenia zjawiska i przypadków pedofilii w innych sferach społecznych. Np. nie słychać medialnej wrzawy dotyczące działań pedofilskich w innych kościołach (poza katolickim), w środowisku nauczycielskim, dziennikarskim, artystycznym. Ba w tym ostatnim przypadku, podejrzanych pedofilów wręcz fetowano. Przypominam przypadek Romana Polańskiego (oficjalnie oskarżonego), który w Polsce był przyjmowany, uznawany, a oskarżenia w zakresie kontaktów seksualnych z 13-letnią dziewczynką próbowano dyskredytować, że to sprawa sprzed lat, że chodziło o próbę wyłudzenia pieniędzy itd.

    Gdy w 1977 r. toczył się proces trzech Francuzów oskarżonych o molestowanie dwojga dzieci, to wsparcia zboczeńcom udzielili m.in. Jean-Paul Sartre, Simone de Beauvoir, André Glucksmann i Bernard Kouchner. Czy ww. celebrytów choćby zbojkotowano za taką postawę? Skądże. Ogłasza się bojkot serialu „Derrick”, bo główny aktor był w młodości w SS, ale równocześnie nikt nie ogłasza bojkotu filmów aktora i reżysera Klausa Kińskiego, których skłonności pedofilskie do małych dziewczynek były znane.

    Także w środowisku politycznych nie brak osób o skłonnościach pedofilskich. Czołowa postać niemieckich zielonych, europarlamentarzysta Daniel Cohn Bendit zachwycał się pedofilskimi inklinacjami gdy w roku 1975, w książce „Wielki bazar” opisywał, jak w przedszkolu dzieci rozpinały mu rozporek, aby go połaskotać, a on nie pozostawał im dłużny i w roku 1982 twierdzeniem., że . „Gdy mała, pięcioletnia dziewczynka zaczyna cię rozbierać, to jest to fantastyczne. To fantastyczne, bo to gra, czysto erotyczno-maniakalna gra” .

    Inklinacją pedofilską wśród pedofilów wykazywali także inni politycy. W książce „Pedofilia dzisiaj” z 1980 r. Dagmar Döring (niemieckiej liberalnej FDP) opowiadała o „długim, seksualnie intensywnym związku z pewną dziewczynką”. Aż do 1993 r. niemieccy zieloni postulowali legalizację pedofilii, poprzez wykreślenie zakazu kontaktów seksualnych z dziećmi w kodeksie karnym.

    Pedofilia jest wielkim problemem dla Kościoła, ale także w innych sferach społecznych. Wymaga zdecydowanego działania. Ale nagonka na kościół katolicki, przy równoczesnym rozgrzeszeniu tego zjawiska w innych sferach społeczeństwa zwłaszcza artystycznego to zwykła hipokryzja. Niech ta sama miara ws pedofilii zostanie zastosowana, bez względu na to czy mamy do czynienia z księdzem, artystą, dziennikarzem czy politykiem.

    dr Daniel Alain Korona

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra