Wiadomo czym się zasłużył ten urząd ds. Dzieci i Młodzieży. Znane są wszystkim brutalne działania tej organizacji z często nieumotywowanym odbieraniem dzieci rodzicom i umieszczaniem ich w rodzinach zastępczych. Nie zwraca się uwagi, kim jest rodzina zastępcza, że może być inna kulturowo i religijnie niż dziecko, które trafiło pod jej opiekę.  Nie dość, że dzieciak zostaje odebrany rodzicom, wyrwany brutalnie ze środowiska, w którym żyje, to jeszcze serwuje się mu dodatkową traumę. Trafia do rodziny muzułmańskiej, która słowa nie mówi w języku polskim. To typowa akcja mająca na celu wynarodowianie. A w tym Niemcy są bezbłędni.

Rząd polski wielokrotnie pomagał polskim rodzinom, których dzieci skazane były na taką traumę. W PE przygotowuje się projekt poprawek do ustawy o umieszczaniu dzieci w rodzinach zastępczych. Walczy się o to, aby dzieci, które i tak przeżywają dramat opuszczenia domu, miały chociaż zagwarantowane, że trafią do rodzin chrześcijańskich, w których mówi się w ich ojczystym języku. Europosłowie wzywają do przeprowadzania dokładnych kontroli, procedur i praktyk stosowanych w niemieckim systemie prawa rodzinnego.

I temu wszystkiemu sprzeciwia się Julia Pitera. W swoim przemówieniu podkreślała, że krytyka Jugendamtów to czysto polityczna sprawa, którą rozpętuje się jako element gry politycznej.

 A dramaty dzieci są dla niej polityczną histerią, nie mającą nic wspólnego z rzeczywistością.

Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik powiedział, że wystąpienie europosłanki „ jest sprzeczne ze stanowiskiem polskiego rządu, który dobro polskich dzieci traktuje jako cel priorytetowy”.

Ile trzeba mieć cynizmu i bezwzględności w sobie, aby bronić działalności Jugendamtów. To już nie zwykłe ujadanie przeciwko rządzącym, ale podejrzana walka o szkodliwe dla dzieci interesy. Jakie korzyści ma zagwarantowane dla siebie Julia Pitera, występując w obronie niemieckiego urzędu ds. Dzieci i Młodzieży pozostaje jej słodką tajemnicą. Jak dotąd swojemu krajowi przysłużyła się jako tropicielka afery dorszowej za 8zł. Od śmieszności do podłości krótka droga.