Wojciech Sumliński z wykształcenia jest magistrem psychologii, specjalizacja psychologia ogólna i psychodiagnostyka, absolwentem Uniwersytetu im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

 

W 1992 pracował jako psycholog dziecięcy w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Dziekanowie k. Warszawy, od 1993 do1994 jako psycholog w pierwszym warszawskim Przedszkolu Integracyjnym, w 1995 jako psycholog w biaskim hospicjum i lotniczej jednostce wojskowej w Białej Podlaskiej.

 

Publikował od 1995 do 1996 w czasopiśmie ”Słowo Podlasia”, od 1996 do 1999 w ”Życiu”, od 1999 do2000 w ”Gazecie Polskiej”, od 2001 do 2002 w ”Życiu Warszawy”, od 2002 do 2004 ”Wprost”, od 2004 do 2005 ”Życie”. Od 2005 do 2008 pracował w Telewizji Polskiej i we ”Wprost”, od 2010 do 2013 w ”Tygodniku Podlaskim” i ”Głoie Katolickim”.

 

Rzymski katolik, maż i ojciec czworga dzieci. Za najlepsze książki uznaje „O naśladowaniu Chrystusa”, ”Na wschód od Edenu”, ””Nędzników”, ”Trylogie”, ”Quo vadis”, ”Alchemika”, ”Przebudzenie”, ”Rozmyślania”. Za najlepsze filmy: ”Misje”, ”Wielki Błękit”, ”Jezus z Nazaretu”, ”W pogoni za szczęściem”, ”Siedem dusz”, ”Cristiada”, ”Dla niej wszystko”. Z muzyki lubi kompozycje Vangelisa, Chrisa Botti, piosenki w wykonaniu Michaela Buble. W młodości: Red Box (a jeszcze wcześniej – Pet Shop Boys)

 

W artykule „Symboliczna debata o Polsce w przeddzień 1 września” opublikowanym na swojej stronie internetowej Wojciech Sumliński stwierdził, że „w Europie Zachodniej trwa niewypowiedziany stan wojenny, ale wszyscy uczestniczą w chocholim tańcu, zaklinając rzeczywistość i udając, że nie widzą tego, co widać gołym okiem. Udają, że nie dostrzegają Europy brnącej w kierunku absolutnej katastrofy. Każdy, kogo stać, by odwołać się do zdrowego rozsądku, musi to zobaczyć”.

 

Zdaniem Wojciecha Sumlińskiego „politycy zachodnioeuropejscy na czele z panią Merkel popełniają straszliwe – delikatnie mówiąc – błędy, ale brną w nie tak bardzo, że wymyślają coraz bardziej idiotyczną retorykę, żeby je uzasadniać. (…) Uderza w nas fala, która ma nas zmusić do poddania się szaleństwu forsowanemu przez Unię Europejską i nie ma wątpliwości, że ta fala będzie wzbierać”.

 

Wojciech Sumliński widzi „wielkie niebezpieczeństwo w tym, że głos szaleństwa wydobywający się z Europy Zachodniej, głos nawołujący nas, byśmy stanęli w jednym szeregu z tymi szaleńcami, niestety znajduje odzew w części tzw. elit politycznych w Polsce i u części społeczeństwa, które ulega manipulacji. (…) Wciąż próbuje się nam serwować pedagogikę wstydu, stawiając za wzór kraje Europy Zachodniej, choć gołym okiem widać, że nie tylko nie są one wzorem, ale pozostają na drodze ku całkowitej zapaści”.

 

W swoim wcześniejszym wpisie na blogu „Jeżeli Tusk nie zostanie osądzony – wróci do polityki!” Wojciech Sumliński stwierdził, że PiS zyskał poparcie wyborców bo Polakom chodziło „o położenie kresu tym wszystkim patologiom, pokazanie ich w prawdzie, nazwanie rzeczy po imieniu i rozliczenie – w duchu ideałów prawa i sprawiedliwości – po to, by tego typu patologie nigdy w przyszłości już nie miały miejsca”.

 

Według Wojciecha Sumlińskiego „jeżeli Tusk i jego koledzy nie zostaną osądzeni w duchu prawdy i sprawiedliwości, to jest wielkie niebezpieczeństwo, że wrócą oni do wielkiej polityki. (…) Ludzie mają bardzo krótką pamięć, szybko zapominają, co te łotry robiły za czasów rządów PO-PSL. Bandyckie niszczenie innych ludzi, wykradanie miliardów, grabież, jakiej nie było w historii Polski i nazywanie tego sukcesem… Tusk i Komorowski robili to na wielką skalę. I ludzie bardzo łatwo o tym zapomną, jeśli nie otrzymają konkretów”.

Rozmawiała: Agnieszka Malinowska