Takie antydemokratyczne praktyki lewicy Polacy znają z czasów PRL, o czym można się przekonać, czytając artykuł Łucji Marek „Ofensywie klerykalizmu trzeba położyć tamę”. Partyjno-państwowa walka z Kościołem o ducha narodu w okresie Wielkiej Nowenny na przykładzie województwa katowickiego” opublikowany na łamach 1024 stronicowego zbioru artykułów naukowych (wydanych staraniem Instytutu Pamięci Narodowej) „Pół wieku Milenium. Religijne, polityczne i społeczne aspekty obchodów Tysiąclecia Chrztu Polski (1956 –1966/1967)”.

 

W okupowanej po II wojnie światowej przez komunistów Polsce, w komunistycznej propagandzie (w tym i w czasopismach wydawanych przez Stowarzyszenie Ateistów i Wolnomyślicieli) przedstawiano „wiarę jako szkodliwą dla człowieka, hamulec samodzielności i niezależności myślenia”, wyraz ignorancji, głupoty, braku wykształcenia, fanatyzmu i prymitywizmu.

 

Celem komunistycznej propagandy była kreacja negatywnego wizerunku Kościoła, wiary i duchownych. Komuniści oskarżali Kościół o wykorzystywanie ciemnoty do zbicia kapitału politycznego w walce z socjalizmem i rzekomym światopoglądem naukowym.

 

Warto wskazać hipokryzje komunistów, którzy sami poprzez cenzurę, represje, zmonopolizowanie mediów, uniemożliwili Polakom korzystania z wolności słowa, wymianę poglądów i czerpanie informacji, i równocześnie oskarżali katolików o hamowanie „samodzielności i niezależności myślenia”. Współcześnie tak samo, jak komuniści w PRL zachowuje się w III RP lewica i groteskowa opozycja, która pod hasłami obrony demokracji ma na celu likwidacje wolności słowa, zgromadzeń, demokracji, i swobodnego dyskursu politycznego.

 

Komuniści usprawiedliwiali prześladowanie katolików w PRL potrzebą obrony świeckiego charakteru państwa, obroną niewierzących przed dyskryminacją i prześladowaniem ze strony katolików. Dziś tak samo swoje antydemokratyczne działania uzasadnia lewica i groteskowa opozycja.

 

W swojej antykatolickiej propagandzie komuniści zwalczali idee pochodzenia moralności od Boga, etykę katolicką. Boga oskarżali o mściwość, eucharystie porównywali z kanibalizmem, Kościół oskarżali o prowadzenie „akcji godzącej w interes całego narodu, jątrzącej politycznie”. W propagandzie komunistycznej głoszono, że Bóg nie potrzebuje pośredników, zarzucano duchownym nienasyconą chciwość. Rządowa propaganda zwalczała sakrament spowiedzi, głosząc, że służy on klerowi do indoktrynowania i zniewalania. Państwo komunistyczne w ramach walki z katolicyzmem promowało darwinizm, negowało istnienie duszy, religii przeciwstawiało naukę.

 

Zdaniem komunistów katolicy ograniczali wolność sumienia poprzez nawracanie niewierzących. Komuniści stworzyli całą świecką obrzędowość mająca być alternatywą dla obrzędowości katolickiej. Choć udało się rozpropagować śluby cywilne, to świeckie obrzędy nadawania imion w urzędach stanu cywilnego czy świeckie pogrzeby nie stały się popularne.

 

Komuniści oskarżali Kościół, że chce z rodzinny uczynić ośrodek dewocji, bigoterii, indoktrynacji dzieci. Komunistyczna propaganda broniła przed katolikami pozytywnego wizerunku par żyjących w konkubinatach i niechrzczących dzieci.

 

W ramach walki z katolicyzmem „administracja państwowa nie wyrażała zgody na wznoszenie nowych kapliczek lub odrestaurowanie starych figur, krzyży przydrożnych, budowy dzwonnic”. By specyfikować aktywność katolików, komuniści zwalczali i szkalowali ruch pielgrzymkowy. By zniechęcić Polaków do pielgrzymek, władze ograniczały kursowanie pociągów do miejscowości pielgrzymkowych, zakazały wynajmowania autokarów pielgrzymom. Nie wydawano też zgody na instalacje nagłośnienia w kościołach. Jedną z najbardziej kuriozalnych decyzji komunistów był zaaresztowanie kopii obrazu Czarnej Madonny peregrynującego po Polsce (w odpowiedzi polskie parafie zaczęły uroczyście nawiedzać puste ramy).

 

Nienawiść komunistów do katolicyzmu była tak wielka, że komuniści odbierali nie tylko możliwość pociechy duchowej dla osób chorych, likwidując przy szpitalne kaplice, ale także odbierając chorym pomoc medyczną poprzez wyrzucanie z pracy w szpitalach pielęgniarki zakonnice (których poświęcenie dla cierpiących było absolutnie sprzeczne z komunistyczną propagandą). Przez komunistów zwalczane były też katolickie inicjatywy antyalkoholowe – dyktaturze zależało na rozpijaniu narodu, by był zdegenerowany i niezdolny do oporu.

 

Jan Bodakowski