Dorota Rabczewska znana bardziej jako Doda jest chyba jedną z najbardziej rozpoznawalnych osób w Polsce. 

Niedawno udzieliła wywiadu dla tygodnika "Wprost", w którym zdobyła się na szczere wyznanie. Powiedziała m.in, że była ofiarą seksizmu słownego. Dodała, że nie podobały jej się słowa Stana Borysa, czy Tymochowicza. 

"Byłam ofiarą publicznej, słownej seksistowskiej przemocy.Stan Borys stwierdził, że takie jak ja tańczą w USA na rurze. Tymochowicz w gazecie poinformował mnie, że za przysłowiową złotówkę powie mi, na jakie kolana usiąść, by zrobić karierę. Robert Kozyra z uśmiechem na twarzy udzielił wywiadu, ze mój wygląd to bardzo dobra agencja towarzyska w powiatowym mieście. Jacyś raperzy nagrali piosenkę, w której wyzywają mnie od blachary służącej do jednego. A na portalu internetowym ochoczo podjudzano internautów do wymyślania rymów w stylu "Doda, Doda, zrób mi loda." " - wyznała. 

Spodziewaliście się takich słów?