Marta Herda 32-latka mieszkająca w Irlandii została skazana na dożywocie za spowodowanie wypadku samochodowego, w którym zginął jej znajomy. Sąd stwierdził, że kobieta celowo wjechała samochodem do wody. Wiele osób twierdzi także, że mężczyzna był w niej zakochany.

Rodzina kobiety błaga o pomoc. Chcą doprowadzić do kolejnego procesu. Potrzebują jednak odpowiedniego prawnika. O jej uwolnienie walczą od 5 lat.

Zorganizowali zbiórkę. Na  cel potrzebują 97 tysięcy złotych, na razie udało im się uzbierać zaledwie 11 tysięcy.

"To nasza nadzieja na to, by Marta mogła wrócić do nas, do Polski. Z góry dziękuję w imieniu siostry, liczy się każdy grosz." - powiedziała siostra Marty.