Ten problem jest również problemem kultury. Mało kto ubiera się w takie stroje do opery, teatru czy filharmonii. Nikt nie chodzi „w krótkich majtkach” na rozmowę o pracy czy na imieniny, na ślub, pogrzeb czy z tzw. wizytą. Po prostu „nie wypada”. To niestosowne.

Dlaczego ludzie łamią konwenanse w świątyni? Dlaczego odwiedzają kościół tak jak odwiedza się sklep spożywczy? Bezmyślność? Brak szacunku? Lekceważenie Pana Boga i ludzi? Sądzę, że tego wszystkiego po trochu, ale przede wszystkim jednak to brak kultury. Kultury, tej codziennej kultury jest dziś coraz mniej. Brakuje też tego czynnika, który kulturę wymuszał – żywej opinii publicznej. Kiedyś takie zachowania spotkałyby się ze zdecydowaną negatywną reakcją innych. Dziś każdy tłamsi w sobie irytację i oburzenie. Jest tak również dlatego, że chamstwo jest społecznie bezkarne i ten, kto przeciwko niemu występuje może liczyć się z agresją z jego strony, agresją której nikt nie powstrzyma i nie napiętnuje.

Cóż z tym fantem zrobić? Na pewno możemy zrobić jedno. Nie dać się „znieczulić”, nie pozwolić na to, by brak kultury stał się dla nas czymś tak powszednim, że go już nie zauważamy. Pokazujmy te negatywne przykłady dzieciom. Mówmy im dlaczego tak nie wypada. Trwajmy w kulturze przenosząc ją dla następnych pokoleń i pamiętajmy, że tak jak zło trzeba zwyciężać dobrem, tak chamstwo kulturą.

Dr Stanisław Krajski