Św. Paweł jako pierwszy zaproponował chrześcijanom teologię walki duchowej. W typowy dla siebie syntetyczny sposób opisał też jej zasady: „W końcu bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. Obleczcie pełną zbroję Bożą, byście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła. Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich. Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko. Stańcie więc [do walki] przepasawszy biodra wasze prawdą i oblókłszy pancerz, którym jest sprawiedliwość, a obuwszy nogi w gotowość [głoszenia] dobrej nowiny o pokoju. W każdym położeniu bierzcie wiarę jako tarczę, dzięki której zdołacie zgasić wszystkie rozżarzone pociski Złego. Weźcie też hełm zbawienia i miecz Ducha, to jest słowo Boże - wśród wszelakiej modlitwy i błagania” (Ef 6,1-18).

 

Warto rozłożyć tę naukę na czynniki pierwsze, aby zobaczyć jak jest logiczna i poukładana, a przede wszystkim głęboka oraz prawdziwa:

 

„W końcu bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi” – W walce duchowej nie chodzi o własne możliwości, siłę swoich pozytywnych myśli, mięśni czy osobiste zdolności. Najważniejsze jest oparcie się na Bogu i Jego potędze. Z nią bowiem nic nie może się równać. Mamy walczyć Jego mocą, być mocni w Nim i dzięki Niemu. Wymaga to całkowitego zawierzenia. Tak jednak postępując wojownicy Boży. Dawid nie stanąłby nawet do walki z Goliatem, gdyby nie wierzył, że Pan przyjdzie mu z pomocą. Mojżesz nie miałby odwagi rzucać wyzwanie Faraonowi, gdyby chodziło tylko o jego własne ambicje. Szczepan nie wystąpiłby przeciwko Żydom tak odważnie, gdyby bronił tylko własnej nauki.

„Obleczcie pełną zbroję Bożą, byście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła” – Pomoc Boża jest nam koniecznie potrzebna, bo diabeł, nienawidzący Stwórcy i działający przeciwko Niemu, jest wrogiem każdego sługi Bożego. Św. Piotr przestrzegał: „Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć” (1 P 5,8). Apostoł Narodów ujawnił też metodę walki szatana, określając ją jako „podstępne zakusy”. Wulgata zawiera łaciński termin „insidia” – pułapka. Szatan w tym ujęciu jest tchórzliwą istotą, która wykorzystuje element zaskoczenia, stosuje podstępy i pułapki. W tej sytuacji najważniejsze jest, aby być czujnym, znać jego sposoby działania i być gotowym do konfrontacji z nim.

„Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich” – Św. Paweł jeszcze raz podkreśla, że pomoc Boża jest nam koniecznie potrzebna, bo w gruncie rzeczy nie walczymy z ludźmi, z naturalnymi namiętności i słabościami, ale z siłami duchowymi. Zwierzchności i Władze to nazwy chórów anielskich jak i diabelskich. Naszymi przeciwnikami nie są jedynie demony, ale „rządcy świata tych ciemności”. Nasz wróg jest więc potężny, a walka ma wymiar niejako kosmiczny. Stawką nie jest jedynie przetrwanie cielesne, ale duchowe, nie życie doczesne ale wieczne.

„Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko” – Tylko przy nałożeniu „pełnej zbroi Bożej”, całkowitym zawierzeniu Bogu, wybieraniu woli Jego a nie swojej, mamy szansę, aby w „dzień zły”, pozornie należący do diabła, mieć siłę, aby przeciwstawić mu się, co więcej wytrwać i zwyciężyć, w sposób pełny i całkowity.

„Stańcie więc [do walki] przepasawszy biodra wasze prawdą i oblókłszy pancerz, którym jest sprawiedliwość, a obuwszy nogi w gotowość [głoszenia] dobrej nowiny o pokoju” – Nie tylko mamy przyjąć postawę obronną, ale iść do walki, w sposób pewny i niezachwiany, w pełnym wyposażeniu, które potrzebne jest na polu bitwy. W walce duchowej jest nim sprawiedliwość, bez której szybko ulegniemy szatanowi, i gotowość głoszenia Ewangelii o pokoju. Tym bowiem, co mamy robić jest jedynie i aż powtarzanie orędzia Chrystusa, którego ostatecznym celem jest pojednanie ludzkości z Bogiem.

„W każdym położeniu bierzcie wiarę jako tarczę, dzięki której zdołacie zgasić wszystkie rozżarzone pociski Złego” – Cały czas trzeba pamiętać przy tym, że w walce duchowej obroni nas jedynie wiara, która jest nie tylko jako pancerz, ale też jako tarcza. Przy jej pomocy odeprzemy wszelkie ataki złego, który chce nas poróżnić z Bogiem, wzbudzić w nas niewiarę, aby w ten sposób pozbawić nas potęgi Bożej i z łatwością zniszczyć. Znamienne jest przy tym, że św. Paweł pisze o tym, iż szatan decyduje się na broń miotającą, pociski ogniste. W ten sposób jak gdyby chce on jeszcze raz podkreślić, że szatan działa z ukrycia, z oddalenia, w sposób tchórzliwy, ale niezwykle skuteczny wobec tych, którzy są na to nieprzygotowani.

„Weźcie też hełm zbawienia i miecz Ducha, to jest słowo Boże - wśród wszelakiej modlitwy i błagania” – Do pełnego wyposażenia rycerza potrzeba nie tylko zbroi i tarczy, ale również hełmu i miecza. Walka fizyczna wymaga wielu ćwiczeń, które tworzą tężyznę fizyczną, wyrabiają odwagę i uczą pokonywania przeciwnika. Podobnie walka duchowa nie może odbyć się bez ćwiczeń duchowych – modlitwy, medytacji Słowa Bożego, ascezy.

Kiedy rezygnujemy z walki, natychmiast oddajemy się w ręce szatana, który tylko czeka kogo pożreć. Żeby odnieść zwycięstwo w walce duchowej, musimy jednak przede wszystkim trwać w łasce Bożej i każdego dnia pogłębiać naszą relację z Bogiem. Tylko dzięki Jego łasce możemy bowiem wyjść zwycięsko ze starcia z siłami ciemności.