PETYCJĘ MOŻNA PODPISAĆ NA:

https://www.maszwplyw.pl/stop-obchodzeniu-prawa-przez-aktywistow-lgbt,97,k.html

PROJEKT USTAWY DO POBRANIA: 
https://ordoiuris.pl/pliki/dokumenty/Prrojekt_ustawy_o_zmianie_ustawy_–_Prawo_o_aktach_stanu_cywilnego_oraz_niektórych_innych_ustaw.pdf

Art. 18 Konstytucji RP i polskie prawo chroni tożsamość małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny oraz nie kwestionuje oczywistego faktu, że ojcem dziecka jest mężczyzna, a matką – kobieta. Od wielu lat ruch LGBT podejmuje jednak liczne próby, zarówno przed organami krajowymi jak i międzynarodowymi, aby podważyć obowiązujący w Polsce stan prawny i w konsekwencji go gruntownie zmienić – z pominięciem zwykłej drogi zmian prawa. W tym celu wykorzystywane są najczęściej niejasności lub luki w obowiązujących ustawach. 

 

Przykładem skuteczności realizacji tej strategii jest kilka wyroków sądów administracyjnych z ostatnich miesięcy, w tym orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, nakazujące dokonanie tzw. transkrypcji obligatoryjnej zagranicznego aktu urodzenia, wedle którego rodzicami są dwie kobiety. Wyroki te zapadły pomimo faktu, że zgodnie z polskim prawem dokonanie transkrypcji nie jest dopuszczalne, jeśli jest sprzeczne z podstawowymi zasadami porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej, a jedną z nich jest niewątpliwie wyrażona w art. 18 Konstytucji zasada ochrony i opieki nad małżeństwem jako związkiem kobiety i mężczyzny oraz rodziną. Sądy błędnie uznały, że brak transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia uniemożliwia uzyskanie przez dziecko (obywatela polskiego) dowodu osobistego, paszportu czy numeru PESEL, chociaż żaden przepis tego wprost nie wymaga.

 

W efekcie została otwarta droga do rejestracji w polskich urzędach stanu cywilnego jako rodziców dziecka dwóch kobiet lub dwóch mężczyzn. Warto dodać, że do 2018 r. w analogicznych sprawach sądy administracyjne konsekwentnie orzekały o niedopuszczalności transkrypcji zagranicznego aktu stanu cywilnego ze względu na sprzeczność z podstawowymi zasadami porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej.

 

Przygotowany przez Ordo Iuris projekt ustawy ma na celu wzmocnienie na poziomie ustawowym gwarancji poszanowania poręczonej konstytucyjnie tożsamości małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny oraz statusu prawnego rodziny, jak również eliminację tych przepisów ustawowych, które są lub mogą być wykorzystane do osłabienia albo wręcz zakwestionowania konstytucyjnego standardu ochrony małżeństwa i rodziny. Przede wszystkim projekt zakłada likwidację tzw. transkrypcji obligatoryjnej, anulowanie transkrybowanych aktów stanu cywilnego sprzecznych z polskim porządkiem prawnym, zniesienie instytucji zaświadczenia o stanie cywilnym, wprowadzenie dodatkowej, szczegółowej klauzuli porządku publicznego do Prawa prywatnego międzynarodowego, wykluczająca ponad wszelką wątpliwość możliwość stosowania przepisów prawa obcego dotyczącego związków osób tej samej płci w zakresie prawa rodzinnego i opiekuńczego oraz ujednolicenie sposobu rozumienia rodziny w ustawie o cudzoziemcach z przepisami kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.

 

Uchwalenie przygotowanych przez Ordo Iuris zmian niewątpliwie uniemożliwi potwierdzanie przez polskie urzędy, że dziecko ma rodziców tej samej płci. Projekt przewiduje również kilka innych zmian, likwidujący potencjalne luki i niejasności, które mogłyby zostać wykorzystane w celu instytucjonalizacji związków partnerskich w Polsce lub redefiniowania zasad prawa rodzinnego" – stwierdza dr Marcin Olszówka, ekspert Instytutu Ordo Iuris.

 

Ponadto Instytut Ordo Iuris przygotował opinię prawną w sprawie niedopuszczalności dokonania transkrypcji zagranicznego aktu stanu cywilnego sprzecznego z podstawowymi zasadami porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej, która zostanie rozesłana do wszystkich kierowników urzędów stanu cywilnego w Polsce. W opinii tej eksperci Instytutu powołując się na przepisy Konstytucji i ustaw oraz orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, Naczelnego Sądu Administracyjnego i Sądu Najwyższego oraz stanowiska nauki prawa wykazują, że obecnie obowiązujące przepisy prawa wykluczają dokonanie transkrypcji aktu stanu cywilnego sprzecznego z podstawowymi zasadami porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej, do których zalicza się zasada ochrony i opieki nad małżeństwem (związkiem kobiety i mężczyzny) i rodziną. Art. 18 Konstytucji zakazuje bowiem instytucjonalizacji związków partnerskich i jakichkolwiek innych form relacji (układów) zbliżonych do małżeństwa. 

 

Z kolei wprowadzana do polskiego porządku prawnego w 2015 r. tzw. transkrypcja obligatoryjna nie oznacza, że kierownik USC ma obowiązek jej dokonać, nawet w przypadku kolizji z klauzulą porządku publicznego, lecz że obywatel RP, którego dotyczy zagraniczny dokument stanu cywilnego ma obowiązek wnioskować o transkrypcję, jeśli żąda dokonania czynności z zakresu rejestracji stanu cywilnego lub ubiega się o polski dokument tożsamości lub nadanie numeru PESEL. 

 

W konsekwencji obywatel RP, urodzony za granicą, w wyniku odmowy transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia nie traci uprawnień, które przewiduje polskie prawo, w szczególności prawa do dowodu osobistego, paszportu i numeru PESEL, gdyż tak naprawdę żadne przepisy nie nakazują dokonania transkrypcji aktu urodzenia (wbrew twierdzeniom Rzecznika Praw Obywatelskiego Adama Bodnara)." – komentuje dr Olszówka.

 

Niespójności polskiego prawa, w tym rozbieżne orzeczenia sądów, mogą zostać wykorzystane w celu zakwestionowania podstaw polskiego prawa rodzinnego przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, gdzie toczą się sprawy przeciwko Polsce. Do takich przypadków należy sprawa jednopłciowej pary Izraelczyków, którzy zaskarżyli Rzeczpospolitą do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka za odmowę przyznania obywatelstwa pozostającego pod ich pieczą dziecka, które urodziła amerykańska surogatka. Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku zgodnego z prawem nieprzepisania przez Urząd Stanu Cywilnego w Łodzi brytyjskiego aktu urodzenia dziecka, gdzie jako rodzice wpisane były dwie kobiety. 

 

Odmowa transkrypcji tego typu dokumentów przez polskie władze nie jest ewenementem na skalę europejską. Jeden z niemieckich urzędów stanu cywilnego nie zgodził się bowiem na zarejestrowanie jako ojca kobiety prowadzącej transseksualny styl życia. Podobnie austriackie władze odmówiły wpisania w dokumentach dwóch kobiet jako matek dziecka jednego z nich