Chodzi o proces między Indianami Waorani z Amazonii a koncernem Big Oil, zajmującym się handlem gazem i ropą. 3 miesiące temu Indianie wygrali proces przed sądem, dzięki czemu wydawało się, że ochronili pół miliona akrów puszczy amazońskiej przed zniszczeniem. Sąd powstrzymał bowiem koncern przed dewastacją tych terenów, uznając je za teren chroniony i miejsce zamieszkania Indian.

Odwierty zniszczyłyby olbrzymi obszar. Teraz pożary są na rękę tym, którzy przegrali proces. Lista osób, które na tym skorzystają jest oczywiście dużo dłuższa. Są niej różne koncerny, okoliczni rolnicy i hodowcy bydła.