Oficjalnie decyzja ma zostać ogłoszona po 14 grudnia. Tego dnia odbędą się równoległe zjazdy krajowe Wiosny i SLD, które mają się zakończyć zjednoczeniem partii". O nazwisku decyduje Robert Biedroń, Adrian Zandberg i Włodzimierz Czarzasty – prawyborów nie ma.

 

Plotki głoszą, że rozważane są takie kandydatury jak: „Gabriela Morawska-Stanecka, Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska, Katarzyna Sztop-Rutkowska, Jolanta Banach, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, Danuta Hübner, a nawet Barbara Nowacka".


Z abtyPiSowskiego portalu można się, że kandydatką na kandydatkę jest „Gabriela Morawska-Stanecka – jest wicemarszałkinią Senatu z Lewicy, prawniczką ze Śląska związaną z Wiosną. [...] Przy okazji petycji domagającej się wypowiedzenia konwencji antyprzemocowej mówiła OKO.press: „Postulat wypowiedzenia konwencji jest absurdalny. Państwo w swej naturze jest świeckie i żaden Kościół nie może wymuszać na nim kwestii wdrażania czy wypowiadania konwencji". „Lepsza wersja Kidawy-Błońskiej" – mówią o niej na Lewicy. Jej kandydaturę popierał tzw. sztab, czyli osoby odpowiedzialne za komunikację Lewicy".

 

Kolejną kandydatką na kandydatkę jest „Agnieszka Dziemianowicz-Bąk [...]. Jest posłanką-debiutantką, była członkinią zarządu Razem, potem związała się z Wiosną. Dostała się do Sejmu z ostatniego miejsca we Wrocławiu, prowadząc bardzo aktywną kampanię. Z zawodu jest doktorem nauk humanistycznych, specjalizuje się w kwestiach dotyczących edukacji".


Trzecia kandydatka na kandydatkę to „Katarzyna Sztop-Rutkowska – socjolożka, działaczka miejska. Była kandydatką ruchów miejskich w wyborach prezydenckich w Białymstoku w 2018 – [...]. W sprawie lipcowego Marszu Równości napisała list do papieża Franciszka, zwracając uwagę na to, jaką rolę odegrał Kościół w nakręcaniu nienawiści".


Kolejnymi kandydatkami na kandydatkę są: „Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska [...] prawniczka, posłanka Lewicy. [...] Danuta Hübner – europosłanka z list PO, zdystansowana dziś do tej formacji, dawniej związana z SLD. Jolanta Banach – też dawniej związana z SLD, obecnie działaczka miejska w Trójmieście [...]. Na giełdzie nazwisk pojawiała się też Barbara Nowacka, która dziś jest jedną z wiceprzewodniczących parlamentarnego klubu Koalicji Obywatelskiej, a przecież otwarcie przyznaje się do lewicowych poglądów".


Można się cieszyć, że już martwa jest Wanda Wasilewska, bo jeszcze na lewicy ktoś by wpadł na pomysł, że byłaby ona dobrą kandydatką na kandydatkę.

 

Wanda Wasilewska, jak wynika z Wikipedii, „była córką działacza niepodległościowego z Polskiej Partii Socjalistycznej Leona Wasilewskiego, bliskiego współpracownika Józefa Piłsudskiego i pierwszego ministra spraw zagranicznych odrodzonej Polski. [...] Od 1923 studiowała polonistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim, gdzie kilka lat później obroniła doktorat".


Wanda Wasilewska „w czasie studiów w Krakowie działaczka Związku Niezależnej Młodzieży Socjalistycznej i Towarzystwa Uniwersytetu Robotniczego. Jako studentka śladem ojca wstąpiła już w 1923 do PPS. W młodości pracowała jako dziennikarka i nauczycielka. Od wiosny 1932 zaangażowana w działalność radykalnej frakcji młodzieżowej, dążącej do konfrontacji z sanacją i wspólnej akcji z komunistami. Po przeprowadzce do Warszawy w 1934 zatrudniona w Dziale Wydawniczym Związku Nauczycielstwa Polskiego (ZNP); pracę utraciła po aferze spowodowanej wydaniem Płomyka z marca 1936, w którym Wasilewska promowała radzieckie metody wychowania dzieci. Zaatakował ją wówczas w Sejmie premier Felicjan Sławoj Składkowski, a ten numer pisemka został skonfiskowany. Współpracowała z wieloma wydawnictwami lewicowymi, m.in. Naprzodem, Robotnikiem, Dziennikiem Popularnym, Obliczem Dnia. W kilku przypadkach ambasada ZSRR wypłacała Wasilewskiej honoraria za jej książki wydawane w Związku Radzieckim. Należała do Międzynarodowej Organizacji Pomocy Rewolucjonistom. W PPS, jako członek Rady Naczelnej w latach 1934–1937, była zwolenniczką koncepcji jednolitofrontowych i walczyła z „odchyleniem prawicowo-oportunistycznym". Poza PPS działała w Lidze Obrony Praw Człowieka i Obywatela (wraz z Teodorem Duraczem i Wacławem Barcikowskim). Była przez pewien czas drugim wiceprzewodniczącym tej organizacji. W maju 1936 była jednym z organizatorów Kongresu Kultury we Lwowie, który przekształcił się w antysanacyjną demonstrację, a Wasilewską utwierdził w przekonaniu, że miejsce pisarza jest wśród walczącego o wyzwolenie proletariatu. Ze względu na koneksje ojca, władze sanacyjne nie uwięziły Wasilewskiej. Leon Wasilewski często używał swoich znajomości, wstawiając się za córką, np. gdy w 1936 prosiła MSW o zgodę na wyjazd do ZSRR. Stopniowa radykalizacja poglądów Wasilewskiej doprowadziła w połowie lat 30. do jej bliskich związków z komunistami".

 

W 1939 roku poparła pakt Ribbentrop-Mołotow i sowiecką agresję na Polskę. „Przyjęła obywatelstwo radzieckie i zamieszkała we Lwowie. Już we wrześniu 1939 została oficjalnie członkiem Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii (bolszewików). [...] We Lwowie objęła faktyczne kierownictwo nad grupą polskich i ukraińskich komunistów. [...] Zorganizowała pismo Czerwony Sztandar, zamieszczając tam swoje artykuły. 17 września 1940, w rocznicę radzieckiej inwazji, wstąpiła do Związku Radzieckich Pisarzy Ukrainy".

 

Wanda Wasilewska „miała osobisty dostęp do Stalina, który jej dał swój prywatny numer telefonu. Ich pierwszy bezpośredni kontakt w styczniu 1940 przerodził się w trwałą poufałość. [...] Uczestniczyła aktywnie w kampanii do wyborów z października 1939 do Zgromadzeń Ludowych Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi, które zatwierdziły następnie aneksję wschodnich terenów II Rzeczypospolitej przez ZSRR. Pozytywnie zareagowała na propozycję, aby wystartowała 24 marca 1940 w wyborach na członka Rady Najwyższej ZSRR z okręgu Lwów. We Lwowie została w 1940 kierownikiem literackim Teatru Polskiego, na miejsce aresztowanego przez NKWD Władysława Broniewskiego. W tym samym roku zaangażowała się w obchody 85. rocznicy śmierci Adama Mickiewicza. Była współautorką scenariusza wyprodukowanego w 1940 filmu radzieckiego pt. „Wiatr ze Wschodu" uzasadniającego inwazję ZSRR na Polskę. W marcu 1941 została mianowana redaktorem naczelnym wydawanego we Lwowie miesięcznika literacko-społecznego Nowe Widnokręgi, organu Związku Pisarzy ZSRR, wznowionego w maju 1942 przez Wasilewską i Alfreda Lampe, później organu Związku Patriotów Polskich (ZPP). W 1941 uzyskała od Stalina możliwość wstępowania byłych członków KPP do radzieckiej partii komunistycznej WKP(b), z zaliczeniem stażu przedwojennego w KPP".


Jak wynika z Wikipedii Wasilewska „po Ataku Niemiec na ZSRR, a przed zajęciem Lwowa przez Wehrmacht 30 czerwca 1941, ewakuowana do Moskwy, gdzie kontynuowała od lipca 1941 wydawanie pisma. Zgłosiwszy się do Armii Czerwone,j została pułkownikiem i korespondentem wojennym. „Pamiętam Wasilewską w czasie wielkiej wojny ojczyźnianej. W ciężkich butach, w oficerskiej bluzie, przeszła liczne frontowe szlaki i wszędzie oczekiwano ją z niecierpliwością, jako jednego z najżarliwszych agitatorów tej świętej wojny" – wspominał Leonid Nowiczenko. Redagowała też wtedy pisemko dla partyzantów i broszury propagandowe[. Członkini Wszechsłowiańskiego Komitetu Antyfaszystowskiego, utworzonego w sierpniu 1941 i kierowanego przez generała por. Aleksandra Gundurowa".


Wanda Wasilewska „w styczniu 1943 Wasilewska i Lampe skierowali list do Stalina, w którym zwracali się z propozycją utworzenia »centralnego ośrodka do spraw polskich«. Po rozmowach ze Stalinem i Wiaczesławem Mołotowem w lutym 1943 zapadła decyzja o wydawaniu pisma dla Polaków w ZSRR Wolna Polska oraz o powołaniu organizacji – Związek Patriotów Polskich. Wsparcie rządu radzieckiego dla powstającego związku wzrosło po zawieszeniu w kwietniu współpracy ZSRR z polskim rządem, co było związane z ujawnieniem mordu katyńskiego. Oficjalnie proklamowany w czerwcu 1943 z Wasilewską na czele, ZPP był masową organizacją (ok. 100 000 członków) [...] głównym celem ZPP było wprowadzenie socjalizmu w Polsce; organizacja ta położyła podwaliny pod ustanowienie powojennego rządu, w którym to przedsięwzięciu Wasilewska była „wielką pełnomocniczką Stalina". ZPP [...] wystąpił z wnioskiem o utworzenie w Związku Radzieckim nowej armii polskiej; w rezultacie Wasilewska organizowała 1 Dywizję Piechoty im. Tadeusza Kościuszki oraz 1 Armię Polską w ZSRR. [...] Pisała, że sama nalegała na jak najszybsze włączenie dywizji do działań frontowych. Jednak po dużych stratach poniesionych przez Polaków w Bitwie pod Lenino, zatrwożona Wasilewska spowodowała czasowe wycofanie żołnierzy z frontu celem wzmocnienia jednostki i dalszego szkolenia. Utworzenie Ludowego Wojska Polskiego Wasilewska uważała później za swoje największe osiągnięcie. [...]. Od lutego 1944 członkini tajnego Centralnego Biura Komunistów Polski (CBKP) przy KC WKP(b), organizacyjnego trzonu polskich komunistów w ZSRR. 21 lipca 1944 mianowano ją wiceprzewodniczącą Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego (PKWN), gdzie oficjalnie reprezentowała Polską Partię Robotniczą (PPR). W jesieni Wasilewska zrezygnowała z dalszej działalności w PKWN".

 

Po II wojnie światowej Wanda Wasilewska „nie zdecydowała się wrócić do Polski. Wraz z trzecim mężem Ołeksandrem Kornijczukiem zamieszkała w Kijowie (przy ulicach: Obserwatornej, Artioma i Liebknechta). Przez sześć kadencji była deputowaną do Rady Najwyższej ZSRR. Po wojnie działała w ruchach pokojowych, z racji czego często wyjeżdżała za granicę. Podróżowała m.in. do Francji, Austrii, Niemiec, Rumunii, Kuby, Kambodży, Meksyku i Chin. Była sygnatariuszką apelu sztokholmskiego w 1950. 22 listopada 1950 na II Kongresie Obrońców Pokoju w Warszawie została wybrana w skład Światowej Rady Pokoju. Prowadziła działalność literacką, propagandową i dyplomatyczną, niestrudzenie krytykowała kapitalizm i faszyzm".

 

Jan Bodakowski