Zdaniem Romana Dmowskiego kwestia żydowska (bardzo silnie widoczna w Polsce) była kwestią globalną. Lata trzydzieste XX wieku były czasem tryumfu międzynarodowego żydostwa w polityce i gospodarce, tryumf był tak duży, że Żydzi jawnie manifestowali swoją władzę nad światem zachodnim. Przyczyną tryumfu międzynarodowego żydostwa miała być według ideologa narodowców I wojna światowa (podczas której Żydzi nie walczyli, a na frontach ginęli goje).

 

Według ideologa endecji tylko w wyniku zaniedbania Żydów nie wszystkie pro żydowskich ustalenia udało się zadekretować na Konferencji Wersalskiej (ustaleniami konferencji manipulowała żydowska agentura). Po I wojnie światowej Żydzi powołali Ligę Narodów i zajęli w jej organach wpływowe pozycje, co doprowadziło do narzucenia Europie Wschodniej konwencji o mniejszościach gwarantującej Żydom przywilej. Pomimo to po I wojnie światowej organizacje anty żydowskie były marginalne w całym świecie, a głosy krytyki pod adresem Żydów były nieliczne.

 

Żydzi zyskali poparcie Ligi Narodów dla utworzenia żydowskiego państwa w Palestynie (pod opieką Wielkiej Brytanii). Jednak Żydzi, zdaniem Romana Dmowskiego, nie chcieli niepodległości w Palestynie, nie chcieli sami walczyć z arabami o stworzenie żydowskiego państwa, potrzebowali Brytyjczyków do ochrony i stworzenia podwalin pod państwo żydowskie i żydowską kolonizację w Palestynie. Anglicy osłabieni kryzysem gospodarczym nie wzięli pod uwagę (popierając Żydów) siły arabskiego nacjonalizmu i solidarności muzułmańskiej. Palestyna zepsuła więc dobre stosunki Wielkiej Brytanii z arabami i z Żydami. Sami Żydzi byli zaskoczeni trudnościami w judaizowaniu Palestyny.

 

Żydom nie udało się stworzyć swoich koloni ani Galicji, ani w Argentynie, ani Ugandzie. Podobnie, zdaniem Romana Dmowskiego, liczne na południu ZSRR osady żydowskie miały nie przynieść pożądanych sukcesów. Sukcesem okazała się kolonizacja Palestyny. Nie powstaje jednak wśród Żydów stan rolniczy, ale zideologizowane gospodarstwa rolne (stan rolniczy jest obcy tożsamości kulturowej żydów).

 

W opinii Romana Dmowskiego Żydzi mieli plany kolonizacji pasa ziem od Bałtyku po Morze Czarne, po obu stronach linii Dniepru (tereny Polski, Litwy, Ukrainy i Białorusi) i stworzenia państwa polsko żydowskiego. Plan ten za życia Romana Dmowskiego był możliwy do realizacji, 25% mieszkańców tych terenów było Żydami. Kraj ten miałby być zależny od Niemców i rządzony przez Żydów.

 

Roman Dmowski głosił, że „ogromna liczba Żydów w Polsce była zawsze nieszczęściem”. „Gdyby Polska nie miałaby tylu Żydów, nigdy by nie było rozbiorów”. Przywódca nacjonalistów pisał, że „nasza dusza jest obca Żydom i całkowicie dla nich [Żydów] nie zrozumiała”. Żydzi byli przez lidera endecji oskarżani o walkę z Polską, przekupywanie i demoralizacje polskich posłów w XVIII wieku w interesie Prus, kolaboracje z Pruskim zaborcą we wszystkich zaborach, dominację w polityce XVIII i XIX wieku. Zalew Żydów i zabory doprowadził do upadku cywilizacyjnego Polski, upadku handlu i mieszczaństwa, wzrostu liczby pośredników pasożytujących na gospodarce. Jedynie poznańskie wyzwoliło się od zgubnego wpływu Żydów.

 

Zdaniem Romana Dmowskiego Żydzi byli wrodzy wobec polskich dążeń narodowych. Jedną z przyczyn niechęci Żydów do niepodległości Polski był skuteczny bojkot i samoobrona Polaków wobec monopolizacji handlu przez Żydów.

 

W swoich pracach lider nacjonalistów przypominał, że przed I wojną światową polscy Żydzi wyemigrowali z ziem polskich do Ameryki, Rosjanie na ziemie polskie wypędzili Żydów z ziem etnicznie rosyjskich.

 

Odzyskanie przez Polskę niepodległości w 1918 i zjednoczenie ziem polskich pomimo działań głupich polityków przyniosło Polsce rozwój gospodarczy i cywilizacyjny. Rozwój gospodarczy i cywilizacyjny uderzył w interesy Żydów i ich spauperyzował. Amerykańscy Żydzi nisko oprocentowanymi pożyczkami wspierali Żydów w II RP. Międzynarodowe żydostwo miało interes demograficzny w liczebności i płodności pogrążonych w ciemnocie talmudycznych Żydów z II RP (diaspora żydowska żyjąca w dobrobycie przestawała się rozmnażać, dzietność Żydów spadała w związku z cywilizowaniem się Żydów i uleganiem laicyzacji, Żydzi, pomimo że są tak samo starą nacją, jak Chińczycy nie byli tak płodni), społeczność Żydów w II RP była demograficzną rezerwą dla międzynarodowego żydostwa. W opinii lidera endecji, wychodząc z założenia, że bieda sprzyja płodności spauperyzowanych mas żydowskich w II RP, międzynarodowa społeczność żydowska wspierała działania Żydów i uzależnionych od nich rządów sanacyjnych w II RP mające na celu przeciwdziałanie rozwojowi gospodarczemu i reformom gospodarczym w Polsce. Polska była utrzymywana w stanie sztucznej stagnacji gospodarczej, polska przedsiębiorczość będąca zagrożeniem dla Żydów była niszczona przez sanacyjne władze podatkami. Sztucznie wykreowana przez sanacje pauperyzacja Polaków prowadziła do emigracji Polaków z Polski.

 

Rządy sanacyjne były otwarte na Żydów i wspierały udział Żydów w gospodarce. Roman Dmowski oskarżał Żydów o poparcie dyktatury piłsudczyków, która stał się instrumentem antypolskiej polityki żydowskiej (przewód majowy miał zapewnić bogacenie się żydowskim kapitalistom). W II RP z czasem coraz bardziej uskarżali się na swój los, niemniej żydowskie skargi były przeważnie niesłuszne. Ubogi proletariat żydowski niesłusznie za swoją biedę obwiniał Polaków, podczas gdy Polska rządziła dyktatura Piłsudczyków.

 

Przywódca narodowców oskarżał Żydów o: nieuczciwość, monopolizowanie dostępu do pracy i zarobków, oparcie swej solidarności rasowej i na nienawiści do wszystkich nie będących Żydami. Zdaniem Dmowskiego Żydzi: podporządkowali politykę międzynarodową swoim celom, kłamliwie straszyli Europejczyków powrotem feudalizmu i zgubnymi skutkami nacjonalizmu (by zachować żydowską dominacji), czerpali dochodów ze współpracy z imperialistami. Żydzi mieli przejąć władzę niekorzystnie dla narodów (które utraciły swą suwerenność), przez swoją obecność jako mniejszość narodowa oddziaływać destruktywnie na kraj pobytu, propagować seksualną demoralizacji, dążyć do zezwierzęcenia nie Żydów. Roman Dmowski postulowa, łby pozbyć się Żydów i nie pozwolić żydom niszczyć kapitału społecznego Europejczyków.

 

Ideolog narodowej demokracji oskarżał Żydów też o wykorzystanie kapitalizmu do awansu społecznego, a awansu społecznego do stworzenia i finansowania komunizmu, wykorzystywanie swojej pozycji w kulturze i mediach do propagowania komunizmu, organizowanie wszystkich komunistycznych rewolucji.

 

Zdaniem Romana Dmowskiego rewolucja bolszewicka władze oddała Żydom. Przywódca narodowców pisał, że „marksizm w swej całości mógł się narodzić tylko w łonie żydowskim, jako płód żydowski, tym samym był przeciwieństwem wszystkiego tego, co wytworzyła w nas i w naszym życiu przeszłość europejska”. „Marksiści o ile nie są Żydami, są w pewnym sensie prozelitami judaizmu”.

 

Roman Dmowski Żydów obwiniał o udział w zbrodniach bolszewickich. Dmowski pisał, że „w rewolucji rosyjskiej nie byli ofiarami, ale robili raczej kariery”, „wystarczyło być Żydem, ażeby zostać komisarzem bolszewickim”, „najkonserwatywniejsi Żydzi z entuzjazmem witali zwycięstwa bolszewickie”.

 

Zdaniem Romana Dmowskiego pomimo entuzjazmu Żydów do komunizmu okazało się, że rewolucja komunistyczna bardziej była zainteresowana utrwalaniem komunizmu niż realizacją interesów żydowskich. „Zaprowadzenie i utrwalenie rządów sowieckich w Rosji nie okazało się wcale zwycięstwem interesów żydowskich”. Bolszewizm okazał się laicyzacją Żydów, czyli zniszczeniem ich tożsamości religijnej. Dlatego też międzynarodowe żydostwo zwalcza bolszewizm (dodatkowym powodem jest autarkiczny charakter ZSRR).

 

W opinii Romana Dmowskiego autarkiczny charakter komunistycznej gospodarki nie pozwalał realizować interesów międzynarodowego żydostwa, natomiast kapitalizm nadawał się Żydom do tego celu doskonale. Dlatego też lider endecji postulował na szkodę Żydom izolacjonizm gospodarczy i cła (uznawane przez ideologa narodowców za konsekwencje cywilizacyjne, odmienne od globalnego rynku i międzynarodowej współpracy gospodarczej będącymi anachronizmem cywilizacyjnym).

 

Roman Dmowski liczył, że Wielki Kryzys zniszczy, patologiczną według niego, sytuację, w której Żydzi monopolizują własność, korzystają z patologii w gospodarce i wykorzystują swoja ekonomiczną dominację do narzucania klasie politycznej swojej woli (kosztem narodu polskiego). Kryzys miał zniszczyć handel międzynarodowy przynoszący zyski żydowskiej finansjerze. Żydzi mieli być świadomymi niechybnego końca swej dominacji i nie dopuszczać do końca kryzysu, by zachować swoją uprzywilejowaną i pasożytniczą pozycję (chronioną przez masonerie). Kryzys miał być wyzwoleniem dla ciemiężonych. Wyzwoleniem bolesnym dla Żydów, którzy swoimi działaniami wzbudzili nienawiść do siebie. Spadkowi pozycji Żydów sprzyjać miała też spadek znaczenia masonerii, która chroniła interesy żydowskie. Jednak wbrew oczekiwaniom lidera endecji wielki kryzys nie zachwiał pozycją Żydów i nie był końcem żydostwa.

 

Wręcz według proroczej opinii Romana Dmowskiego „za lat kilkadziesiąt Chiny będą największą potęgą gospodarczą świata”. Stać się tak miało, gdyż w opinii lidera nacjonalistów, Żydzi zdolni byli tylko do pasożytowania na zachodniej cywilizacji, natomiast nie byli zdolni do pasożytowania na cywilizacji azjatyckiej. Roman Dmowski uważał, że „im większe stanowisko będą zajmować kraje azjatyckie, tym większa będzie część świata, w której Żydzi żadnego znaczenia nie mają, tym słabsze będą ich marzenia o panowaniu nad światem”. Wzrost pozycji Azji na arenie międzynarodowej miał według Romana Dmowskiego osłabić pozycję Żydów na świecie pomimo ich tryumfu w świecie zachodnim.

 

Jan Bodakowski