Plan zakłada, że powstanie niepodległe państwo Palestyna ze stolicą we wschodniej Jerozolimie. Obecne terytorium palestyńskie ma wzrosnąć dwukrotnie. Z drugiej jednak strony tereny palestyńskie na których stoją żydowskie osiedla przejdą we własność Izraela. Syria i Iran oskarżają Trumpa, że próbuje pomóc Izraelowi ukraść te tereny.

Trump mówił: "Izrael zrobił wielki krok w kierunku pokoju. Premier Netanjahu zapewnił mnie, że jest skłonny poprzeć tę wizję jako podstawę do bezpośrednich negocjacji. Lider (izraelskiej) opozycji Benny Gantz również poparł plan, więc jest to historyczny przełom w relacjach z Palestyńczykami ".

Netanjahu oświadczył z kolei, że jest to "realistyczna ścieżka" i dodał, zwracając się do Trumpa: "Stał się pan pierwszym światowym przywódcą, który uznał suwerenność Izraela nad obszarami Judei i Samarii, które są niezbędne dla naszego bezpieczeństwa i mają kluczowe znaczenie dla naszego dziedzictwa".