Bruksela ma podpisać w imieniu państw członkowskich umowy z poszczególnymi producentami. W zamian za prawo do zakupu określonej liczby dawek w określonym czasie KE sfinansuje część kosztów początkowych producentów.

- Tak długo jak nie ma szczepionki nikt nie jest właściwie bezpieczny, wirus wciąż krąży, dlatego KE chce realizować strategię dotyczącą szczepionek - przekonywała Kiriakidu w poniedziałek na posiedzeniu komisji ochrony środowiska naturalnego i zdrowia publicznego Parlamentu Europejskiego. Komisja Europejska chce przeznaczyć na ten cel lwią część środków Instrumentu Wsparcia Kryzysowego opiewającego na 2,7 miliarda euro.

- Mogę potwierdzić, że wszystkie 27 państw wyraziły wsparcie dla tej strategii i obecnie współpracują nad wspólnym podejściem - powiedziała komisarz ds. zdrowia.

Kiriakidu stwierdziła też, że należy zmaksymalizować dostęp do szczepionki i rozwinąć produkcję na odpowiednią skalę. Jak dodała, inwestycje w opracowanie odpowiedniego preparatu i jego produkcję muszą być dokonywane wcześniej niż zwykle. Przyznała, że niesie to o wiele większe ryzyko dla tych, którzy prowadzą prace badawcze i przyszłych producentów.

- Chcemy zagwarantować scentralizowane podejście europejskie dotyczące dostaw szczepionek. Musimy wspierać producentów, by mogli jak najszybciej rozwinąć swoje moce produkcyjne na jak najszerszą skalę. To wymaga zwiększonej solidarności także między państwami członkowskimi - zaznaczyła komisarz. Oświadczyła też, że celem instytucji unijnych jest produkcja szczepionek w uproszczonym procesie, co dałoby tańszy efekt.

- Wniosek Komisji oznacza, że w ciągu kilku tygodni można podpisać odpowiednie umowy z producentami - powiedziała Kiriakidu.

Na początku maja premier Mateusz Morawiecki wziął udział w międzynarodowej konferencji na rzecz opracowania szczepionki przeciwko COVID-19. Jak poinformowałszef polskiego rządu, nasz kraj przekaże na ten cel 750 tys. euro.

- Każdy kraj V4 przekaże identyczną kwotę. W sumie cała Grupa Wyszehradzk zadeklarowała 3 miliony euro - poinformował premier. Morawiecki zapewnił w ten sposób o włączeniu się Polski w prace nad stworzeniem preparatu.

- Mam nadzieję, że ten wkład będzie znaczącym krokiem w naszym wspólnym, europejskim zwycięstwie nad pandemią i da podwaliny dla przyszłej współpracy w podobnym sprawach zapowiedział szef polskiego rządu. Premier zaznaczył również, że szczepionka, kiedy zostanie wynaleziona, musi być zapewniona dla wszystkich ludzi na świecie, a nie tylko dla wybranych, co oznacza, że powinna mieć przystępną cenę.

Stanowisko Morawieckiego było tożsame ze słowami, które wcześniej powiedział w rozmowie z telewizją TVN minister zdrowia Łukasz Szumowski. Stwierdził on wówczas, że będziemy musieli żyć z epidemią, dopóki nie wynaleziona zostanie na nią szczepionka. Jego zdaniem, walka z koronawirusem nie zakończy się szybko.

- Będziemy żyć z epidemią rok, 1,5 roku, może dłużej. Dopóki nie będzie szczepionki – mówił szef resortu zdrowia. Jego zdaniem, wszystko zależy od powstania preparatu, który uodporniłby społeczeństwo na działanie wirusa. Szumowski dodał ponadto, że taka sytuacja będzie trwała dotąd aż „nie zaszczepimy wszystkich Polaków”.

Stanowisko polskiego rządu i przedstawicieli pozostałych krajów Grupy Wyszehradzkiej nie było odosobnione podczas poniedziałkowej konferencji. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała przekazanie 1 mld euro na opracowanie szczepionki. Dodatkowo, Francja zadeklarowała 500 mln euro, a Niemcy 525 mln euro na ten cel oraz na opracowanie kuracji przeciwko COVID-19. Celem globalnej konferencji darczyńców na rzecz opracowania szybkiego dostępu do szczepionek przeciwko koronawirusowi było zebranie łącznej kwoty 7,5 mld euro.


PZ

Źródło: rmf24.pl, TVN