Aryeh King powiedział, że poprosił urzędników miejskich o usunięcie baneru we wtorek rano, po otrzymaniu skarg od mieszkańców. Gmina jerozolimska oświadczyła, że ambasada nie poprosiła o pozwolenie na powieszenie baneru i że ambasada zgodziła się go zdjąć do czasu uzyskania pozwolenia.

„Jestem zaskoczony, że ambasada postanowiła nie tylko złamać prawo, ale także wystawić znak, któremu sprzeciwia się większość mieszkańców. Po co opowiadać się po kontrowersyjnej sprawie i umieścić znak na naszej ulicy?”  - powiedział King. „Większość Żydów, chrześcijan i muzułmanów w mieście jest temu przeciwna”.

Baner został ponownie zawieszony we wtorek wieczorem po medialnych doniesieniach i dyskusjach między ambasadą a urzędnikami miasta.