Do sieci trafiły filmiki z tego zajścia. Nagrywający relacjonował, że samochód miał próbować wjechać w tłum. Jak twierdził, auto „próbowało uderzyć” atakujących. „Antyrasiści” otoczyli pojazd, część z nich wskoczyła także na maskę. Mimo to kierująca próbowała jechać ulicą z minimalną prędkością. W tle słychać jednak odgłos ostrza przecinającego gumę i syk powietrza. Anarchiści postanowili bowiem przeciąć opony, krzycząc że kierowcy się to należało.

– Rozbijają ci pi*****ne opony, kiedy próbujesz przejechać ludzi – krzyczał ktoś z grupki. – Próbujesz przejeżdżać ludzi, a twoje pi*****ne opony są rozcinane – słychać na filmiku. – Tak to robimy w LA. Tak to k***a robimy. Chcesz przejechać ludzi, wepchniesz w nich swoje g***o. Ludzie otoczyli samochód, bo ona próbowała przepchnąć grupę protestujących – ekscytował się narrator. W międzyczasie bandyci skandowali również hasło „nie ma sprawiedliwości, nie ma pokoju”.

Na kolejnym nagraniu widać już jednak kierującą kobietę, która wysiadła z zaatakowanego samochodu. Jak się okazało, była czarnoskóra. Grupa „antyrasistów”, którzy rozcięli jej opony, nagle jednak postanowiła już nie blokować ulicy, tylko zamilknąć i rozejść się.

Gdy kobieta wysiadła z samochodu, grupa bandytów była już mniej skłonna do obrażania jej czy niszczenia jej mienia. – Wydaje się, że stracili werwę do konfrontacji z kobietą – komentowały amerykańskie media.

„Antyrasistowskie” zamieszki w USA rozlały się po kraju po śmierci czarnoskórego recydywisty-narkomana George’a Floyda. Mężczyzna zmarł podczas policyjnej interwencji, dociśnięty kolanem funkcjonariusza. Sekcja zwłok wykazała jednak, że w momencie zdarzenia miał w organizmie spore ilości narkotyków. Od tamtej pory bojówkarze Antify i BLM wywołują zamieszki i niszczą mienie pod płaszczykiem walki z brutalnością policji i rasizmem, choć coraz częściej to właśnie czarni padają ofiarą ich napadów.