– Chcemy przejść ulicami Warszawy pod kościół Świętego Krzyża na Krakowskim Przedmieściu, gdzie o godz. 13:00 bezpośrednio po Marszu dla Życia i Rodziny odbędzie się Msza Święta dla uczestników Marszu. Mogę tutaj zdradzić, że kazanie i krótką konferencję po Mszy Św. wygłosi ks. Dominik Chmielewski – zapowiedział Ozdoba.

Marsz jest manifestacją prorodzinnych wartości, świętości życia i przywiązania do wartości chrześcijańskich. Ponadto, ma pokazać, że rodzina jest dzisiaj w bardzo trudnej sytuacji.

– Nie będzie to tylko i wyłącznie marsz, który afirmuje prawo do życia, rodzinę, małżeństwo i wartości chrześcijańskie, ale także to jest marsz, w którym ostrzegamy przed niebezpiecznymi lewicowymi ideologiami, które zagrażają naszym wspólnym wartościom. Bardzo chcemy też zaapelować do władz w naszym kraju, aby zapewniły ochronę życia dzieci nienarodzonych od poczęcia – tłumaczył prezes Centrum Życia i Rodziny.

W tym roku Marsz dla Życia i Rodziny przejdzie pod hasłem „Wspólnie brońmy rodziny". Organizatorzy zapowiadają, że Marsz jest odpowiedzią na nasilające się ataki lewicowych środowisk, a także aktywistów LGBT, którzy poprzez swoje prowokacje i działalność naruszają podstawowe wartości i zasady obowiązujące w naszym społeczeństwie.

- Jako Centrum Życia i Rodziny zauważamy wiele obszarów, w których ideolodzy LGBT chcą docierać do najmłodszych i promować wśród nich postawy i poglądy sprzeczne z prawem naturalnym i chrześcijańskim modelem wartości” – stwierdził Ozdoba.

- Przeniknięcie „antywartości” promowanych przez lewicowych ideologów może oznaczać rozpad rodziny, problemy z jej założeniem, a także rezygnację z posiadania dzieci. Świadomi tych zagrożeń jako strona społeczna reagujemy już teraz, nim będzie za późno - dodał działacz pro life.

Jak czytamy na stronie Marszu dla Życia i Rodziny, każdego roku jest on "okazją do manifestacji prorodzinnych postaw, a także naszego przywiązania do wartości pro life".

- Jednak ze względu na okoliczności, tegoroczny Marsz dla Życia i Rodziny będzie również symbolicznym wyrazem sprzeciwu wobec agresji lewicowych aktywistów, którzy już nie tylko w sposób werbalny atakują wartości chrześcijańskie, kontestują prawo do życia od poczęcia, prawo naturalne czy prawo do wychowywania dzieci w zgodzie z przekonaniami rodziców, ale też dopuszczają się aktów wandalizmu oraz agresji fizycznej - brzmi opis wydarzenia.

Organizatorzy piszą, że "ze względu na liczne w ostatnim czasie incydenty i ataki na nasze chrześcijańskie wartości, których dopuścili się lewicowi aktywiści, manifestacja będzie miała również formę apelu do władz o nowelizację przepisów prawnych i zapobieganie profanacjom i znieważeniom symboli religijnych i narodowych".

- Podczas Marszu dla Życia i Rodziny będziemy domagać się od władz wprowadzenia odpowiednich rozwiązań prawnych mających na celu zaostrzenie kar za profanacje miejsc kultu religijnego, obrazę uczuć religijnych, a także niszczenie symboli narodowych, nawiązujących do historii naszej Ojczyzny - podkreślił Paweł Ozdoba.

Organizatorzy wskazują, że Marsz dla Życia i Rodziny ma na celu również ukazanie, że każdemu człowiekowi należy się szacunek, ale jednocześnie każdy jest zobowiązany do przestrzegania prawa. Nie można dopuścić do sytuacji, w której w państwie demokratycznym większość boi się mniejszości i ulega jej nieracjonalnym postulatom.

- Polska nadal jest krajem, w którym zdecydowana większość obywateli uznaje tradycyjną rodzinę jako naturalny i niezastąpiony model funkcjonowania w społeczeństwie - czytamy na stronie wydarzenia. Organizatorzy Marszu dla Życia i Rodziny zaznaczają, że będzie on pokojową manifestacją ukazującą nie tylko zagrożenia ze strony środowisk LGBT, ale również afirmującą małżeństwo, rodzinę oraz polskie tradycje patriotyczne i kulturowe.

Manifestacja w obronie tradycyjnych wartości organizowana jest w całej Polsce. Rok temu odbyła się w niemal 140 miastach.