– Maciej Gdula jest synem zastępcy Czesława Kiszczaka w MSW PRL Andrzeja Gduli. Ten ostatni w czasie spotkania otwartego w Żywcu w maju 2019 roku twierdził, że po zabójstwie księdza Jerzego Popiełuszki zajmował się w tym resorcie pisaniem instrukcji etycznych dla funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa. Zatem tu sprawdza się powiedzenie, że niedaleko pada jabłko od jabłoni … – komentuje w rozmowie z Niezależną Gazetą Obywatelską eurodeputowany VI kadencji, prezes Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin, dr Bogusław Rogalski.

– Przywieźli na tankach swój plan i przy pomocy polskich komunistów wymordowali tysiące patriotów: żołnierzy podziemia, intelektualistów. O gwałtach na polskich dziewczynach i kobietach nie wspomnę. Kiedy Warszawa umierała, pańscy „wyzwoliciele” biernie się temu przyglądali – napisał na Twiterze poseł PiS Jan Mosiński.

– Nie ma się co dziwić, że poseł Lewicy Maciej Gdula bredzi coś o „wyzwoleniu” Warszawy przez zbrodniczą Armię Czerwoną. Wszak to syn tow. Andrzeja Gduli – zastępcy zbrodniarza komunistycznego Czesława Kiszczak … – tak skomentował na swoim profilu na Twitterze skandaliczny wpis Macieja Gduli więzień polityczny PRL i przewodniczący Konfederacji Polski Niepodległej – Niezłomni, Adam Słomka.

„Jest faktem historycznym, że od 23 sierpnia 1939 roku do 22 czerwca 1941 roku Armia Czerwona była armią sojuszniczą dla niemieckiego Wehrmachtu i wspólnie obie formacje ZSRR oraz III Rzeszy dokonały agresji na terytorium Polski. W świetle prawa międzynarodowego i decyzji legalnego Rządu RP na Uchodźstwie –zwłaszcza odmowie podpisania tzw. układu Sikorski – Majski z 30 lipca 1941 roku przez Prezydenta RP Władysława Raczkiewicza – totalitarne armie okupacyjne: komunistycznej Rosji i nazistowskich Niemiec – nie były formacjami sojuszniczymi dla legalnych formacji Wojska Polskiego. Ponadto tzw. „armia polska” (w składzie z późniejszym generałem tzw. Ludowego Wojska Polskiego Wojciechem Jaruzelskim) nie była armią „polską”. W czerwcu 1943 Wódz Naczelny i premier RP gen. Władysław Sikorski uznał wojsko Zygmunta Berlinga za „polską dywizję komunistyczną, o charakterze dywersyjnym, samego jego twórcę za zdrajcę, który zdezerterował z Wojska Polskiego”. Nikt rozsądny nie gloryfikuje w Polsce formacji, które podlegały wprost okupantom. Dlatego nie prowadzi się upamiętnienia Polnische Wehrmacht, chociaż ta formacja w latach 1917-18 stanowiła ważne zaplecze kadrowe dla odrodzonego później polskiego wojska. Na czele Polnische Wehrmacht stał gubernator warszawski Hans Beseler. Czas na patriotyczną narrację historyczną” – mówi nam dr Bogusław Rogalski.

– 27 listopada 2019 roku złożyłam zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Włodzimierza Czarzastego, który promował „wyzwolenie” Polski przez Armię Czerwoną. Pion prokuratorski IPN odmówił wszczęcia śledztwa. Gdyby wówczas sprawa kłamstw Czarzastego została podjęta, to dzisiaj Maciej Gdula nie byłby tak skłonny do skandalicznych wypowiedzi o „wyzwoleniu” Warszawy przez Armię Czerwoną. Tutaj w końcu musi nastąpić zmiana. Za publiczne promowanie nieprawdy historycznej musi być adekwatna kara – mówi NGO Monika Socha-Czyż, radna Sejmiku Województwa Śląskiego V kadencji, a dzisiaj przewodnicząca okręgu bielskiego Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin.

ZOBACZ KONIECZNIE!

Andrzej Gdula o pisaniu instrukcji etycznych dla SB (3:05 nagrania)

 

Piotr Galicki