UEFA wciąż obstaje przy pierwotnym planie czyli mistrzostwach rozsianych po całym kontynencie – od Baku, przez Bilbao, Dublin po Sankt Petersburg, ale Europejska Unia Piłkarska pozostawiła sobie furtkę na zmianę lokalizacji meczów do połowy kwietnia. W poniedziałek premier Boris Johnson ogłosił plan powrotu do pocodwidowej rzeczywistości. To pierwszy tak złożony i precyzyjny plan łagodzenia obostrzeń na świecie. 17 maja zostaną otwarte stadiony i hale sportowe. Na obiektach pod dachem będzie mógł zasiąść maksymalnie 1000 kibiców. Podobna zasada stosowana będzie w przypadku imprez plenerowych, z zastrzeżeniem, że liczba fanów nie będzie mogła przekraczać czterech tysięcy.

 

Dla fanów na Wyspach najważniejszy jest powrót na stadiony. Decyzja o odmrożeniu piłkarskich obiektów powoduje, że kibice z trybun obejrzą m.in. końcówkę sezonu Premier League. Na stadionach, których pojemność przekracza 16 tys miejsc, kibice zajmą co czwarte krzesełko, a maksymalna liczba fanów nie będzie mogła przekroczyć 10 tys. (dotyczy to obiektów o pojemności ponad 54 tys. miejsc). A to nie koniec dobrych wiadomości, bo brytyjski rząd zapowiedział, że jeśli wcześniejsze fazy odmrożenia gospodarki nie spowodują wzrostu zachorowań, to po 21 czerwca zostaną zniesione praktycznie wszystkie ograniczenia. Jak informuje „Daily Mail”, oznacza to, że część meczów na Wembley podczas mistrzostw Europy będzie mogła odbyć się na wypełnionych po brzegi stadionie. Według pierwotnego terminarza EURO 2020 najsłynniejszy stadion świata ma być areną meczów 1/8 finału, półfinałów i finału. „Sekretarz Olivier Dowden poinformował już UEFA, że postęp w zakresie szczepień oznacza, iż większa część meczów rozgrywanych w Wielkiej Brytanii odbędzie się przy dużej obecności kibiców” – czytamy w „Daily Mail”.

 

Decyzja o powrotach kibiców na stadiony to część z szeregu znoszonych obostrzeń. Boris Johnson przekazał, że między poszczególnymi etapami znoszenia obostrzeń konieczne będą pięciotygodniowe przerwy. - Nie możemy w nieskończoność stosować ograniczeń - oświadczył polityk, podkreślając, że wycofywanie ograniczeń powinno być stopniowe. Tak jak przewidywały brytyjskie media, pierwszy etap luzowania rozpocznie się 8 marca. Decyzją władz wszystkie szkoły w Anglii wrócą w ten dzień do stacjonarnego trybu nauczania. Wtedy też dozwolone będą znów spotkania na otwartym powietrzu z jedną osobą spoza własnego gospodarstwa domowego. Pierwszy etap będzie miał również drugą fazę - 29 marca rząd zezwoli na spotkania na zewnątrz w sześcioosobowych grupach. Możliwe też będzie mieszanie się dwóch gospodarstw domowych. W ramach drugiego etapu znoszenia ograniczeń, którego początek planowany jest na 12 kwietnia, swoją działalność wznowią sklepy sprzedające inne produkty niż pierwszej potrzeby. Otwarte zostaną również muzea, siłownie, zakłady fryzjerskie, ogrody zoologiczne i parki rozrywki. Zasady dotyczące kontaktów towarzyskich nie ulegną zmianie i nadal w pomieszczeniach będą mogły wspólnie przebywać osoby tylko ze swojego gospodarstwa domowego. Działalność wznowi też sektor hotelarski oraz gastronomiczny. Puby i restauracje oprócz dostawy na wynos będą mogły także przyjmować gości na terenie ogródków. Klienci siedzący przy stolikach będą musieli jednak i w tym przypadku mieszkać w jednym gospodarstwie domowym. Trzeci etap zostanie wdrożony nie wcześniej niż 17 maja i dzięki niemu usunięta zostanie większość restrykcji ograniczających kontakty społeczne. Na świeżym powietrzu zarówno w przestrzeni publicznej, jak i prywatnym ogrodzie dozwolone będą spotkania do 30 osób. Puby i restauracje będą mogły podawać jedzenie w pomieszczeniach, choć obowiązywać będzie zasada maksymalnie sześciu osób w jednej grupie gości. Działalność wznowią też miejsca rozrywkowe, w których działalność odbywa się w pomieszczeniach. W salach będzie mogło być maksymalnie 1000 osób