Nauczyciele Szkoły Podstawowej nr 2 w Garwolinie dostali od dyrektora placówki pismo, w którym zabronił wpuszczania na jej teren – podczas zakończenia roku szkolnego – rodziców, którzy nie są zaszczepieni. Jako podstawę prawną podał rządowe rozporządzenia - pisze nczas.com.

Szczepienia miały być dobrowolne, tymczasem na każdym kroku dowiadujemy się, że niezaszczepionym czegoś nie wolno, że mają zakaz, że jest jakiś przymus. Ofiarami segregacji sanitarnej padli rodzice dzieci garwolińskiej podstawówki, którzy nie zechcieli przyjąć preparatu przeciwko COVID-19. „Z informacji, jakie do nas spływają, wynika, że podobne zarządzenia planowane są do wprowadzenia też na terenie innych szkół w powiecie” – podaje „Kurier Garwoliński”.

„Mało tego. Dane osób zaszczepionych mają być w SP nr 2 sprawdzane. Kto tego dokona i na jakiej podstawie prawnej? Nauczyciel? Woźna? W obecnej sytuacji nie ma mowy o zachowaniu tajemnicy odnośnie stanu naszego zdrowia” – zadają pytanie lokalni dziennikarze "Kuriera".