Guardian donosi, że tylko zaczęła się wojna na Ukraina, a przemysł paliw kopalnych w USA zaczął działać. Do Białego Domu szybko wysłano list wzywający do natychmiastowego zwiększenia produkcji i eksportu gazu do Europy przed przewidywanym kryzysem energetycznym.

 
List, datowany na 25 lutego, zaledwie dzień po tym, jak siły Władimira Putina rozpoczęły atak na Ukrainę, odnotowuje „niebezpieczny moment”, w którym znalazł się świat. Przemysł paliw kopalnych miał zażądać od Bidena: więcej odwiertów na terenach publicznych USA; szybkiego zatwierdzenia proponowanych terminali eksportu gazu; oraz nacisków na Federalną Komisję Regulacji Energetyki, niezależną agencję, aby zatwierdziła gazociągi w toku.
Sześć miesięcy po otrzymaniu listu rosyjska inwazja utknęła w martwym punkcie, a miejscami się wycofała, ale amerykański przemysł gazowy osiągnął prawie wszystkie swoje początkowe cele. W ciągu kilku tygodni administracja Joe Bidena przyjęła jako politykę główne żądania przemysłu gazowego. Utorowano drogę dla nowych rurociągów i obiektów eksportowych, ustanowiono nową grupę zadaniową, aby zwiększyć eksport gazu do Europy i zatwierdzono 300 milionów dolarów dofinansowania na budowę infrastruktury gazowej na kontynencie.
„Nie mogę nawet w skrócie powiedzieć, jak bardzo zmieniło się tempo dla firm w Stanach Zjednoczonych, które chciały przyspieszyć swoje projekty i po prostu nie były w stanie zdobyć długoterminowych kontraktów” – powiedział uradowany Fred Hutchison, prezes LNG Allies, grupy branżowej, która wysłała list, zaledwie trzy tygodnie po rozpoczęciu nacisków wojskowych i lobbingowych.
Retoryka administracji Bidena, która określała się jako głęboko zaangażowana w walkę z kryzysem klimatycznym, „znacznie się zmieniła” w ciągu zaledwie tygodnia, zauważył Hutchison. Utworzenie przez Bidena grupy zadaniowej ds. eksportu gazu było „bezpośrednią odpowiedzią na propozycję przedstawioną przez sojuszników LNG”, chwaliła się grupa w marcu.
Przyjęcie skroplonego gazu ziemnego lub LNG, gazu schłodzonego do -260F (-160C), zamieniając go w ciecz, którą można wysłać za granicę – jako akt buntu wobec Putina, przeraziło działaczy na rzecz klimatu, którzy ostrzegają, że zwiększy to dziesiątki lat emisji ciepła na planetę i zbliży świat do katastrofy klimatycznej.
„Fakt, że zaledwie kilka tygodni po sformułowaniu tych żądań prezydent Biden zamieniał życzenia przemysłu w politykę, jest potępiającym oskarżeniem prezydenta, który obiecał uporać się z kryzysem klimatycznym” – powiedziała Zorka Milin, starszy doradca w Global Witness, która podzieliła się nowym raportem o powiększeniu infrastruktury gazowej.
Milin powiedziała, że amerykański przemysł gazowy „oblizał usta” na początku wojny na Ukrainie. „Nie ma wątpliwości, że kapitulacja Bidena przed przemysłem gazowym otworzyła tym firmom drzwi do dalszego czerpania zysków na cierpiących na Ukrainie, cierpieniu osób mieszkających w pobliżu nowej infrastruktury gazowej w USA i milionów dotkniętych zmianami klimatu globalnie” – dodała.
LNG Allies, która jest nazwą operacyjną Amerykańskiego Stowarzyszenia LNG, ale nie ujawnia publicznie swoich członków ani darczyńców, odniosła wiele znaczących zwycięstw od początku wojny. Grupa domagała się przyspieszenia sześciu konkretnych wniosków o eksport gazu, a w ciągu trzech tygodni amerykański departament energii przyznał dwa z nich: projekt Sabine Pass Cheniere Energy w Luizjanie i operację Corpus Christi w Teksasie.

 
Licencje, które pozwalają dwóm zakładom na eksport 0,72 miliarda stóp sześciennych gazu ziemnego dziennie, będą działać jako „ważny element globalnego bezpieczeństwa energetycznego”, pomagając sojusznikom USA w Europie, powiedział departament, zauważając, że amerykański eksport LNG ma zwiększyć się o dodatkowe 20% do końca tego roku. 
W ten sposób przemysł gazowy kwitnie, a ekolodzy, w obliczu wojny i kryzysu energetycznego, przynajmniej na terenie USA, odnieśli wielką porażkę i musieli zrobić krok wstecz.

Chris Klinsky