Szokujący zwrot ws. USA! "Jesteśmy gotowi"

0
0
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne / https://www.flickr.com/photos/gageskidmore/32984155372

W ostatnich dniach wiele mówiło się na temat kryzysu relacji pomiędzy Stanami Zjednoczonymi, a Kubą. USA zagroziły cłami wobec państw, które w jakiś sposób chcą przekazać ropę Kubie. Teraz kubański polityk przyznał, że jest gotowy na dialog.

Sankcje nałożone przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa mogą doprowadzić do kryzysu humanitarnego na Kubie. Coraz częściej mówi się także o upadku reżimu. Decyzja ta ostro skrytykowana została przez prezydenta Kuby Miguela Diaza Canela oraz Chiny i Rosję. Wiele osób zastanawia się, czy z Kubą stanie się to samo, co z Wenezuelą. Temu zaprzeczyła Rosja twierdząc, że prezydent Wenezueli Nicolas Maduro i jego żona pojmani zostali ze względu na zdradę w reżimie. Dodano, że ich zdaniem na Kubie nie ma takiej sytuacji. 

Po ostrej krytyce prezydent Kuby Miguel Diaz Canel zmienił swoją retorykę. W najnowszym wpisie na portalu X (dawniej Twitter) wyraził chęć do dialogu ze Stanami Zjednoczonymi. Dodał, że rozmowa możliwa jest tylko wtedy jeśli będzie ona odbywała się bez presji. 

„Jesteśmy narodem pokoju. Nawet w obliczu tej agresji i blokady, która trwa od lat, zadeklarowaliśmy gotowość do dialogu z rządem USA. Dialog ten nie może jednak odbywać się pod presją. Pomimo blokady paliwowej, Kuba nie da się zdominować przez imperium”

-napisał prezydent Kuby. 

Wcześniej nazwał administrację Trumpa „faszystowską, przestępczą i ludobójczą”. Ponadto potępił „agresję imperium”, porównał Trumpa do Hitlera i powtórzył, że Kuba „nie podda się”.

Dyplomaci uważają, że prezydent Kuby chce w ten sposób pokazać chęć do dialogu ze Stanami Zjednoczonymi. 

„To kubańska wersja wenezuelskiego modelu: otwarty opór połączony z prywatnymi negocjacjami” 

-twierdzi ekspert z zagranicy. 

 

Stant Zjednoczone Kuba

Sonda
Wczytywanie sondy...
Polecane
Przejdź na stronę główną