Dostaną od Trumpa 500 mld na referendum niepodległościowe? Seria spotkań. W tle złoża ropy
Do kilku spotkań przedstawicieli separatystycznej organizacji, dążącej do referendum niepodległościowego w kanadyjskiej prowincji Alberta z amerykańską administracją miało dojść w 2025 roku. Kolejne jest zaplanowane w lutym.
Przedstawiciele Alberta Prosperity Project (APP) mają w lutym zawnioskować o 500 mld dolarów kredytu na sfinansowanie referendum w sprawie odłączenia Alberty od Kanady. W zeszłym tygodniu sekretarz skarbu USA miał opisać prowincję jako "największe źródło zagranicznej ropy naftowej na rynku amerykańskim", a także jako "naturalnego partnera dla USA".
Z kolei Jeff Rath, radca prawny APP, który uczestniczył w poprzednich spotkaniach, ocenił, że "USA są niezwykle entuzjastycznie nastawione do wolnej i niepodległej Alberty" oraz, że silniejsze relacje łączą tę prowincję z USA, niż z Kanadą.
Departament Skarbu USA podkreślił natomiast, że dotychczas nie przekazano żadnych środków APP, a sekretarz skarbu Scott Bessent zachowuje neutralność wobec ruchu. Jego zdaniem "Alberta mogłaby pogłębić więzi z USA, pozostając jednocześnie prowincją kanadyjską".
Doniesienia twardo skomentował premier Kanady Mark Carney.
Oczekujemy, że administracja USA będzie szanować suwerenność Kanady. Zawsze jasno wyrażam tę opinię w rozmowach z prezydentem Trumpem - stwierdził.
Alberta jest prowincją położoną w zachodniej Kanadzie. Graniczy od południa z amerykańskim stanem Montana. Tamtejsza gospodarka opiera się na wydobyciu ropy naftowej i gazu, ale również na rolnictwie i turystyce.
Źródło: Interia