UE idzie za ciosem! Po Mercosur i Indiach teraz czas na kolejną umowę

0
0
Zdjęcie ilustracyjne.
Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. Udo Pohlmann/Pixabay

Negocjacje pomiędzy Unią Europejską a Australią trwają. UE daży do wzmocnienia swoich relacji z Australią, strategicznym partnerem o podobnym sposobie myślenia. Jak zawsze, postęp w delikatnej fazie negocjacji będzie zależał od wsadu merytorycznego - powiedział zastępca rzecznika KE Olof Gill.

Do rozpoczętych w 2018 roku rozmów z Australią powrócono po tym, jak w 2023 roku zostały one zawieszone.

Negocjacje ws. umowy UE-Australia zostały zawieszone m.in. dlatego, że Canberra oczekiwała większego otwarcia unijnego rynku na australijską wołowinę - stwierdził Jacek Zarzecki, wiceprzewodniczący zarządu Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny.

Aspekt rolny umowy z Australią może wywołać kolejne protesty, podobne do tych, jakie obserwowaliśmy przy okazji negocjowania porozumienia z państwami Mercosur.

Australia jest potężnym producentem i jednym z największych eksporterów tego mięsa na świecie. Jej początkowe oczekiwania co do kwot eksportowych dotyczyły 80 tys. ton, potem zostały zredukowane do 40 tys. ton, teraz na stole leży 24 tys. ton - ale i tak jest to propozycja nieakceptowalna z punktu widzenia europejskich rolników. Należy bowiem patrzeć na te kwoty przez pryzmat wszystkich innych umów handlowych, w tym umowy z Mercosur. To byłby kolejny wolumen wołowiny z obniżonym cłem, po czasie pewnie zerowym, który trafiłby na europejski rynek - podkreślił Zarzecki.

Jak argumentuje dr Patryk Kugiel, analityk ds. Azji Południowej w Programie Azja i Pacyfik w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych (PISM), jeżeli do porozumienia ma dojść, obie strony będą musiały pójść na pewien kompromis.

Jeśli ktoś chce zawrzeć z nami umowę, to te wrażliwe kwestie rolne muszą być brane pod uwagę. Obie strony muszą pójść na kompromisy. Zaproponowane przez Australię w 2018 r. niskie w istocie kontyngenty na wołowinę i jagnięcinę były niesatysfakcjonujące dla UE, która grała tutaj bardzo wysoko. Teraz będzie musiała Australii zaproponować w zamian coś atrakcyjnego, by dopiąć celu, jakim jest dostęp do australijskich minerałów. Canberra nie podpisze przecież umowy, która będzie mocniej otwierała ich rynek dla UE, a rynek europejski dla Australii już nie. KE jest więc w trudnej sytuacji i ciekawe, jak z tego wybrnie - ocenia.

Australijski dziennik "The Nightly" ujawnił na początku lutego, że przewodnicząca KE Ursula von der Leyen zamierza odwiedzić to państwo natychmiast po zakończeniu konferencji bezpieczeństwa w Monachium, którą zaplanowano na 13-15 lutego. Informację tę potwierdził u swoich źródeł serwis "Politico". Wcześniej, w Brukseli ma dojść do rozmów europejskiego komisarza ds. handlu Maroša Šefčoviča i jego australijskiego odpowiednika Dona Farrella. 

Źródło: Interia

Najnowsze
Sonda
Wczytywanie sondy...
Polecane
Przejdź na stronę główną