Pominik Jana III Sobieskiego w Wiedniu. Rada Miasta ponownie podjęła decyzję odmowną

0
0
Juliusz Kossak - "Wjazd Jana III Sobieskiego do Wiednia"
Juliusz Kossak - "Wjazd Jana III Sobieskiego do Wiednia" / Fot. Archiwum

Od lat trwają wysiłki, aby w Wiedniu stanął pomnik Jana III Sobieskiego. Niestety, po raz kolejny taki pomysł odrzucili miejscy radni.

W 2013 roku położono cokół pod planowany pomnik, gotowa jest też sama statua. Brakuje tylko i aż decyzji politycznej. I tak przez długie lata. Przedstawiciele ÖVP oraz FPÖ od lat domagają się realizacji projektu. Z kolei przeciwnicy inicjatywy, z SPÖ argumentują, że monument mógłby sprzyjać nastrojom „islamofobicznym” i „antytureckim”.

W 2024 roku radna Veronica Kaup-Hasler z SPÖ uzasadniała decyzję odmowną stwierdzeniem, że Wiedeń nie chce „tworzyć sceny, która mogłaby zostać wykorzystana do podżegania do nastrojów antyimigranckich oraz islamofobicznych i antytureckich resentymentów”.

Do sprawy miejscy radni powrócili w ostatnich dniach. Podczas ubiegłotygodniowej debaty radna SPÖ Safak Akcay stwierdziła, że idea pomnika nie odpowiada współczesnemu rozumieniu europejskiej wspólnoty. Radna Zielonych Ursula Berner oceniła, że forma monumentu mogłaby przyciągać środowiska „skrajnie prawicowe”, interpretujące bitwę jako religijną walkę chrześcijaństwa z islamem. Ostatecznie wniosek złożony przez radnych ÖVP nie uzyskał wymaganej większości.

W Wiedniu nie ma miejsca na pomnik, który promuje ksenofobię, islamofobię lub nastroje antytureckie - skomentowała w mediach społecznościowych radna SPÖ Aslihan Bozatemur.

Ambasador RP w Wiedniu Zenon Kosiniak-Kamysz podkreślił, że gotowy już pomnik powinien stanąć na Kahlenbergu. Jego zdaniem miałoby to nie tylko uczcić tego zasłużonego dlaobrony Austrii króla, ale również być „silnym znakiem wspólnej europejskiej odpowiedzialności i więzi między Wiedniem a Polską”. 

ÖVP zaproponowała także, aby szlak turystyczny 1a, w rejonie którego w 1683 roku przeprowadzono decydujący atak odsieczy, przemianować na „Promenadę Sobieskiego”. Na to jednak także nie ma zgody.

Jak informowaliśmy w grudniu, według najnowszych danych, ponad połowa uczniów pierwszej klasy publicznych szkół podstawowych w Wiedniu nie rozumie języka niemieckiego. 

Oznacza to, że dorastają oni w rodzinach i zamkniętych, równoległych społecznościach, które po prostu odrzucają integrację. Integracja z naszym systemem społecznym i tkanką kulturową zależy przede wszystkim od nauki języka - stwierdził wówczas Andreas Mölzer, komentator austriackiej gazety Krone.

Źródło: kresy.pl

Sonda
Wczytywanie sondy...
Polecane
Przejdź na stronę główną