Polska zapowiada współpracę z nowym rządem na Węgrzech. Zmiana układu sił
Po ogłoszeniu wstępnych wyników wyborów parlamentarnych na Węgrzech, w których zwyciężyła partia TISZA, europejscy przywódcy zaczynają reagować na nowy układ polityczny w Budapeszcie. Głos zabrał m.in. prezydent Polski Karol Nawrocki, podkreślając, że Warszawa będzie współpracować z każdym demokratycznie wybranym rządem.
To wybór Węgrów. Wybrali swojego premiera, gratuluję mu tego zwycięstwa. Polsko-węgierska przyjaźń, budowana przez tysiąc lat, musi przetrwać – powiedział Nawrocki. Dodał również, że jako głowa państwa nie powinien oceniać decyzji wyborczych innych krajów, a stabilne relacje bilateralne leżą w interesie Rzeczypospolitej.
Podobne stanowisko przedstawił premier Donald Tusk, który poinformował, że już odbył rozmowę z liderem zwycięskiej formacji Péter Magyar. Szef polskiego rządu zapowiedział, że relacje polsko-węgierskie mają szansę stać się jeszcze bliższe, a nowy premier Węgier ma wkrótce odwiedzić Warszawę.
Według przeliczonych niemal wszystkich głosów, partia TISZA zdobyła około 138 mandatów w 199-osobowym parlamencie, zapewniając sobie wyraźną większość. Dotychczas rządząca koalicja Fidesz-KDNP, kierowana przez długoletniego premiera Viktora Orbana, uzyskała 55 mandatów po 16 latach sprawowania władzy.
Zmiana władzy w Budapeszcie może oznaczać istotne przetasowania w polityce regionalnej Europy Środkowej. Zarówno Warszawa, jak i nowy rząd węgierski deklarują chęć utrzymania i wzmocnienia współpracy, mimo różnic politycznych i ideologicznych. Gdy opadnie wyborczy kurz, zostaje twarda polityka- bez złudzeń i bez romantyzowania relacji. I wtedy kończą się hasła , a zaczynają konkretne decyzje, które szybko weryfikują, co było strategią, a co tylko kampanijną retoryką.