Mgła (WIERSZ)
Dodano 23 marca 2026
0
0
zdjęcie ilustracyjne / pixabay
Zapraszamy do przeczytania najnowszego wiersza dra Mariana Apostoła.
Rozwiała suknię ślubną szarawą
niepewna jak jutro niezbadane
przelotna jak każdy poranek
jak tchnienie ciche niewysłuchane
Usiadła wielką kiecką na polach
na gałęziach się rozwiesiła
w wiślanych dyszy zakolach
mówi ale jakby nie mówiła
Owiewa ale nie przenika
miechy wietrzne przy ziemi dymiące
ale bez ognia i bez płomyka
zgasi nawet promień słońca
Oko sie gubi w tajonej sieci
nawet myśl lotna w niej zbłądzi
i ptak płochy nie przeleci
ani płyniesz w niej ni brodzisz
Czekasz aż minie godzina zła
aż z nudów sama osiędzie
w trawach się schowa znudzona
otworzy się dzień i zniknie jak mgła.