Debata Morawiecki-Kosiniak-Kamysz. Jak przebiegła?
1 kwietnia w Jasionce koło Rzeszowa w ramach Europejskiego Forum Rolniczego odbyła się debata pod hasłem „Bezpieczna Polska” z udziałem wicepremiera, szefa MON, Władysława Kosiniaka-Kamysza, i wiceprezesa PiS, b. premiera Mateusza Morawieckiego.
Wśród poruszonych w dyskusji kwestii znalazły się perturbacje w Pakcie Północnoatlantyckim.
Mam nadzieję, że w emocjach, które dzisiaj towarzyszą prezydentowi USA, przyjdzie ten moment uspokojenia. Dlaczego? Bo nie ma NATO bez Stanów Zjednoczonych i to jest w naszym interesie, żeby to uspokojenie przyszło, ale nie ma też potęgi Stanów Zjednoczonych bez NATO. Polska powinna dalej budować relacje transatlantyckie i wzmacniać Unię Europejską i Europę w działaniach na rzecz bezpieczeństwa – mówił Władysław Kosiniak–Kamysz.
Morawiecki podkreślił z kolei, że "musimy liczyć przede wszystkim na siebie".
A liczyć na siebie oznacza liczyć na swój przemysł zbrojeniowy, na polską armię – ocenił.
Prezes PSL upierał się przy konieczności wejścia przez Polskę do unijnego mechanizmu SAFE. Morawiecki zwracał z kolei uwagę na wysoki koszt pożyczki oraz konieczność konsultacji z KE i możliwość zabrania tych pieniędzy.
Suwerenność nie jest po to, żeby nią handlować z Unią Europejską. Ja chciałbym, żeby polski minister obrony narodowej bez warunków ze strony KE z polskim premierem i polskim parlamentem i polskim prezydentem, decydował o tym, kto w co jest zaangażowany - powiedział.
Obaj z kolei zgodzili się co do słuszności prezydenckiego projektu SAFE.
Podczas debaty z szefem PSL, Mateusz Morawiecki podkreślał, że partia Władysława Kosiniaka-Kamysza powinna mieć większą sprawczość w koalicji.
Ludzie głosowali na PSL, na Polskę 2050, a wyskoczył im Tusk. Trochę tak jak w styczniu 1947 roku. Urna to taka szkatułka – głosujemy na Mikołajczyka, wyskakuje Gomułka. Dzisiaj niestety głosujemy na Kosiniaka, wyskakuje Tusk. Troszeczkę nie o to chodziło tym 3 mln ludzi – stwierdził Mateusz Morawiecki.
Obaj rozmówcy zgodzili się, że Polska musi twardo negocjować w Brukseli, szczególnie w kontekście Zielonego Ładu i napływu produktów rolnych z Ukrainy. Morawiecki operował dużą ilością danych statystycznych, przekonując o wzroście dopłat i wsparcia za rządów PiS. Kosiniak-Kamysz ripostował, wskazując na obecne działania rządu mające na celu stabilizację rynków rolnych i naprawę błędów poprzedników. Dyskutowano o cenach energii i konieczności transformacji energetycznej, która nie powinna odbywać się kosztem najuboższych obywateli i konkurencyjności przemysłu.
Szerokie komentarze wzbudziło, że Mateusz Morawiecki na dyskusję założył zielony krawat. Zieleń w polskiej polityce jest kojarzona przede wszystkim z PSL.
Źródło: radiomaryja.pl, zero.pl, dorzeczy.pl