Rumuński wicepremier ujawnia! Chodzi o unijny program SAFE
Szerokim echem w przestrzeni publicznej w Rumunii odbiła się wypowiedź tamtejszego wicepremiera, szefa MON, Radu Miruty. Polityk zauważył, że przed przyjęciem SAFE producenci broni przedstawiali tańsze oferty, a po jego wejściu w życie podnieśli ceny nawet o 30 procent.
Już wcześniej eksperci wskazywali, że krótki termin wydatkowania środków z unijnego SAFE może prowadzić do tego, że środki te będą wydawane nieefektywnie, czy - stwierdzając dobitniej - "przepalane". O trafności tych ocen właśnie przekonują się w praktyce w Rumunii. Wicepremier Radu Miruta zaalarmował, że wraz z wejściem w życie programu SAFE, firmy zbrojeniowe radykalnie podwyższyły ceny. Chodzi m.in. o niemieckiego giganta zbrojeniowego, firmę Rheinmetall, który produkuje bojowe wozy dla piechoty i wyrzutnie dla pocisków przeciwpancernych. Rumuński polityk zapewnił jednak, że nie zgodzi się na zawyżone kontrakty zbrojeniowe.
Dopóki pracuję w MON, nie zlecę podpisania kontraktu o 30 proc. droższego. (…) Rumuńska armia nie kupuje tak, jak chcą tego firmy – oświadczył minister Radu Miruta.
Program SAFE to unijne pożyczki, które mają wesprzeć zbrojenia państw członkowskich. Do Rumunii ma trafić druga największa po Polsce kwota – niemal 17 mld euro. Poważne obawy w kontekście SAFE budzą m.in. kwestie warunkowości.
Warunki korzystania z SAFE nie są dla Polski korzystne. (…) Nie jesteśmy w stanie przewidzieć zakresu warunkowości finansowania tego programu w Polsce – wskazał dr Paweł Wróblewski, ekspert w dziedzinie bezpieczeństwa międzynarodowego.
Obronie unijnego programu SAFE nie pomagają takie wypowiedzi, jak ta Donalda Tuska, który poniekąd przyznał rację krytykom.
Prezydent Nawrocki nie lubi Unii Europejskiej i coraz częściej słychać głosy, ja je poważnie traktuję, że SAFE jest tak niewygodny z punktu widzenia Prezydenta Nawrockiego i PiS-u, ponieważ jest to kredyt na wiele, wiele lat i mógłby być jedną z kolejnych kotwic, które utrzymują Polskę w Unii Europejskiej - podkreślił premier Donald Tusk.
Gdybyście mieli watpliwosci, Poseł Sowa otwarcie: SAFE słuzy uzależnianiu Polski od UE https://t.co/Xxz01PWLnY
— Pan Cezary Krysztopa #BabiesLivesMatter (@cezarykrysztopa) March 21, 2026
Na zagrożenia płynące z SAFE zwraca uwagę m.in. Instytut Ordo Iuris.
Tak, w SAFE zaszyta jest PODWÓJNA warunkowość - wskazał mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu Ordo Iuris.
Art. 12 Rozporządzenia SAFE zakłada, że dwa razy do roku polski rząd musi prosić o wypłatę transzy. Za każdym razem Komisja może odmówić, jeżeli wniosek jest "niezadawalający" - podkreślił.
Jak zauważył, taki "niezadowalający wniosek", to nad wyraz nieprecyzyjne pojęcie. O tym, co należy przez to rozumieć, będą więc mogły bardzo swobodnie decydować instytucje unijne.
Rozporządzenie SAFE w tytule 35 preambuły podkreśla, że ma do niego TAKŻE zastosowanie Rozporządzenie o Warunkowości (to słynne). Czyli można wstrzymywać płatności pod byle politycznym pretekstem. Obecnie Komisja chce wstrzymać środki UE dla Słowacji, bo ta przyjęła antygenderową poprawkę do Konstytucji - zauważył.
Prawnik ocenił, że SAFE może być politycznym narzędziem do wpływania na wynik przyszłorocznych wyborów parlamentarnych w Polsce.
W 2027 Przewodnicząca Komisji odwiedzi Polskę i powie jasno - jeżeli nie chcecie zbankrutować wskutek wstrzymania płatności UE to musicie głosować na D. Tuska - napisał.
Źródło: Radio Maryja