Tak działa system kaucyjny. Absurd na absurdzie

0
0
Zdjęcie ilustracyjne.
Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. Matthew Gollop/Pixabay

Jak ujawnił portal zero.pl, Ministerstwo Klimatu i Środowiska, przed wprowadzeniem systemu kaucyjnego, opierało się na badaniach dostarczanych przez firmy, które same zyskają na systemie. Na jaw wychodzą kolejne patologie.

Do UOKiK trafiło już 260 skarg na działanie systemu kaucyjnego. Chodzi m.in. o niedziałające automaty. Jednak problemów wokół tego systemu jest znacznie więcej. A w tle miliardy złotych, które mają trafić do firm zajmujących się odbiorem butelek. Co ciekawe, ministerstwo klimatu, w odpowiedzi na interpelację poselską stwierdziło, że nie monitoruje skutków wprowadzenia systemu takich jak to, czy produkty sprzedawane w butelkach i puszkach podrożały.

Choć na rządowych stronach wskazuje się, że „ponad 85 proc. mieszkańców Polski ma pozytywne odczucia dotyczące nowego systemu kaucyjnego”, na podstawie badań sprzed wprowadzenia systemu, to już w marcu 2026 roku 50,5 proc. Polaków negatywnie oceniło system kaucyjny, a pozytywną opinię miało tylko 27,6 proc. (dane sondażowni IBRiS). Co więcej, okazuje się, że badania, na których powołuje się rząd... pochodzą od firm, które skorzystały na nowym systemie.

W ostatnich latach w przestrzeni publicznej pojawiło się co najmniej kilka badań opinii publicznej dotyczących systemu kaucyjnego. Większość z nich była zamawiana przez podmioty i organizacje będące interesariuszami wprowadzanych zmian - przyznało samo ministerstwo w odpowiedzi na dziennikarskie zapytania.

Według szacunków, przygotowanych przez firmę doradczą Deloitte, przychody operatorów miałyby wynieść w ciągu dekady ok. 40 mld zł, przy kosztach rzędu 23 mld zł. A to wszystko w imię recyklingu 2-3 proc. odpadów.

System praktycznie uniemożliwia oddawanie butelek pasażerom lotnisk (zakupioną tam butelkę trzeba by zabierać w podróż i przywozić z powrotem do Polski), a także mieszkańcom wsi, którzy kupują napoje w niewielkich sklepikach blisko domów, a do najbliższego punktu zbiórki mają kilka kilometrów - zwraca uwagę portal zero.pl.

Niezwrócona kaucja zostaje natomiast w kieszeniach operatorów automatów. Jak się okazuje, system kaucyjny w obecnym kształcie nie wpływa nawet pozytywnie na ekologię, co było przecież głównym deklarowanym powodem jego wprowadzenia. Jak wynika z opracowania przygotowanego przez dr inż. Beatę Waszczyłko-Miłkowską i dr inż. Jolantę Kamińską-Borak z firmy BioVeradi, obsługa jednej butelki PET w systemie kaucyjnym zostawia prawie trzy razy większy ślad węglowy, niż w systemie gminnym. To oznacza wzrost emisji z ok. 4 g CO2 na butelkę w systemie komunalnym do ok. 10-11 g CO2 w systemie kaucyjnym. Gminy natomiast straciły finansowo na wprowadzeniu nowego systemu. Część z nich już podwyższyła opłaty za zagospodarowanie odpadów komunalnych, inne zapewne będą to robić w niedługim czasie.

Źródło: zero.pl, radiomaryja.pl, x.com

Sonda
Wczytywanie sondy...
Polecane
Przejdź na stronę główną