Z zagranicy

Zachodnioeuropejska lewica od lat reprezentantem pedofilów i zoofilów

Media w ramach ogłupiania Polaków skrzętnie ukrywają, że zachodnioeuropejska lewica od dziesięcioleci stara się wspierać postulaty polityczne pedofilów. Zmowę milczenia nad związkami lewicy i pedofilów przełamał na łamach „Gościa Niedzielnego” Jerzy Szygiel w swoim artykule „Historia upadku”.

 

Już w latach 60. w Holandii istniały legalne stowarzyszenia na rzecz legalizacji pedofilii. W latach 70. i 80. nastąpiła w mediach ofensywa mediów na rzecz jej legalizacji. Pedofile współpracowali wówczas blisko z politycznymi ekspozyturami pederastów. Lewicowi intelektualiści na forum najważniejszych gazet domagali się legalizacji pedofilii i potępiali krytyków seksu z dziećmi.

Wśród nich był znany w Polsce z wspólnego debatowania z Adamem Michnikiem Daniel Cohn-Bendit. Cohn-Bendit w swej autobiografii przyznawał się do seksu z dziećmi. W wywiadzie telewizyjnym w 1982 roku Cohn-Bendit opisywał dalsze szczegóły, podkreślając, że „seksualność dziecka jest czymś wspaniałym” i „uczucie rozbierania przez 5-letnią dziewczynkę jest fantastyczne, bo jest to gra o absolutnie erotycznym charakterze”. Taka propedofilska atmosfera doprowadziła do tego, że w zachodniej Europie nie ścigano pedofilów lub karano ich niezwykle łagodnie. Dopiero w drugiej połowie lat 80. zaczęto traktować pedofilię jako przestępstwo.

Równie niebezpieczne są nowe przepisy wchodzące w zachodnioeuropejskich krajach Unii Europejskiej. Nadają one związkom homoseksualnym prawo do: małżeństw, adopcji, in vitro, wynajmowania surogatek (kobiet, które urodzą potomstwo z in vitro pederastom).

Dla wprowadzających takie przepisy polityków na zachodzie Unii Europejskiej nie ma znaczenia, że odsetek pedofilów wśród pederastów jest wielokrotnie większy niż wśród osób o normalnych preferencjach seksualnych. Ukrywanie faktów o nadreprezentacji pedofilów wśród pederastów wspierają też media, które nie informują o procesach pedofilów, którzy byli ikonami ruchu gejowskiego.

Na fali rewolucji seksualnej 1968 zachodnioeuropejska lewica propagowała społeczną akceptację homoseksualizmu, pedofilii, zoofilii. W RFN w 1968 r. zalegalizowano wykorzystywanie seksualne zwierząt, w 2012 na powrót uznano zoofilie za przestępstwo. Według niemieckich obrońców praw zwierząt w Niemczech w 2012 r. było 2.000.000 osób wykorzystujących seksualnie zwierzęta, zaś lider stowarzyszenia zoofilów ZETA szacował społeczność zoofilów tylko na 100.000 osób. Wielkość dochodów przemysłu porno dla zoofilów świadczy, że bliższa prawdzie jest liczba 2 milionów osób wykorzystujących seksualnie zwierzęta. Niemiecki przemysł porno dla zoofilów oferuje: filmy, czasopisma, książki, kluby, stowarzyszenia, a nawet zoo burdele.

Niemieccy politycy zdelegalizowali zoofilie z dwóch powodów. Pierwszym były postulaty zoofilów legalizacji związków partnerskich między zboczeńcami a krzywdzonymi zwierzętami, drugim protesty obrońców zwierząt przerażonych cierpieniami zwierząt dręczonych przez zoofilów. Zrzeszająca zboczeńców ZETA zapowiedziała walkę z zakazem przez sądem konstytucyjnym.

Jan Bodakowski
Na zdjęciu: Daniel Cohn-Bendit – obecnie lider lewicowej Partii Zielonych, jeden z bardziej znanych w Europie europosłów, fot. Wikimedia Commons/Kenji-Baptiste OIKAWA

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

11 komentarzy

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra