Polskość

Przemysław Holocher: Patrioci od Palikota

W Państwie, które zasłynęło wypowiedziami swoich włodarzy o walce z faszyzmem, nazizmem (chociaż dla niewyedukowanych matołków to jedno i to samo), rasizmem, ksenofobią i nietolerancją są jednak jednostki, którym z jakichś niezrozumiałych względów można epatować wszystkim tym co powyżej napisano.

 

Oczywiście jest jeden warunek: nietolerancja, ksenofobia musi być skierowana w stronę „polskich nazistów” – to nic, że walkę z nimi niektórzy mędrcy nowej lewicy, chcą prowadzić iście nazistowskimi metodami.

Ale cóż, niedaleko pada jabłko od jabłoni. Janusz Palikot – niegdysiejszy żarliwy katolik i obrońca Krzyża, dzisiaj pełni rolę odwrotną. Widać szybko musiał zostać wyciągnięty ze stanu uśpienia i wprowadzony do nowej roli. A może wpływ miały na to kontakty okultystyczne Janusza Palikota, o których mówi się w kuluarach?

W każdym bądź razie, po cyrkach z wibratorami, sugestiami obniżenia „legalnego” wieku inicjacji seksualnej, walką z Krzyżem w Sejmie i jednoczesnym paleniem chanukiji tamże, pokazem palenia marihuany i tym podobnymi zachowaniami (odpowiednimi dla nastolatka w okresie ostrego buntu młodzieńczego, lub dorosłego pensjonariusza szpitala dla ludzi ze schorzeniami psychicznymi), przyszedł czas na wypowiedzenie wojny faszyzmowi.

W związku z tym, że faszyzm w Europie upadł wraz z powieszeniem do góry nogami Mussoliniego, a w Polsce był na tyle marginalny, że mało kto o nim pamięta, Janusz Palikot zaczerpnął definicję faszysty od swoich mentorów ideowych.

Jak zatem wygląda przeciętny faszysta wg. tych wytycznych? Przede wszystkim musi być Polakiem oraz Katolikiem, do tego im wyższa jego świadomość narodowa, tym faszysta groźniejszy. Faszysta oczywiście nie wpisuje się w definicję patriotyzmu według Ruchu Palikota. A jaka ona jest?

Otóż patriota: płaci podatki, sprząta kupy po swoim pupilu, chodzi na głosowania – ot i już spełniony obowiązek patriotyczny, a do tego taki patriota nie ma nic wspólnego z faszystą. Faszysta chodzi do kościoła, wierzy w autorytet jego Doktorów, mówi głośno o nadużyciach władzy, o brakach zmian na lepsze w Polsce, o horrendalnie wysokich podatkach, które hamują rozwój polskiej gospodarki, o panoszeniu się zagranicznych koncernów, zagrożeniu masową imigracją, a ponadto – o zgrozo – za małżeństwo uważa wyłącznie związek kobiety i mężczyzny (zgodnie z katofaszystowską nauką Kościoła).

Kupy po swoim pupilu też posprząta, ale uważa to za zwykłą przyzwoitość, nie zaś za obowiązek patriotyczny. Taki osobnik to zagrożenie dla społecznego ładu i takiemu władza, na którą ten zuchwalec podnosi łapska, na pewno te łapy odetnie.

Janusz Palikot wykonał mały falstart chcąc wyręczyć inwigilujące „polskich faszystów” służby specjalne, które to przygotowują haki na faszystów, kreują Brunonów K., roztaczają wizję zagrożenia Państwa, wkraczają do domów młodych ludzi, zastraszają właścicieli lokali gdzie faszyści się organizują, a niestety nic z tego im nie wychodzi.

Rozrzewniony tym wszystkim Janusz Palikot, przystąpił do działania – komedia pod tytułem Głupi i Głupszy. Janusz P. użył sformułowania: „Sfotografujemy mordę za mordą. Opublikujemy dane. Wywiesimy plakaty w miastach, dzielnicach, na ulicach – wszędzie tam gdzie żyją. Tam ich powiesimy, aby każdy widział z imienia i nazwiska kto jest faszystą. Będziemy na nich pluć, wsadzać do więzienia, gnębić w miejscu pracy. Niech czują się słabi, niech się boją. Wyśmiejemy ich, ich znajomych, ich bliskich”.

Jednak mimo wypowiedzenia tych słów początkiem lipca, do dnia dzisiejszego włos mu z głowy nie spadł.

A gdyby taki Holocher zechciał użyć podobnych słów pod adresem swoich politycznych adwersarzy? To by się w końcu przyznał do bycia faszyzującym elementem polskim, a wymiar sprawiedliwości miałby pole do popisu. Zapewne zarządzono by przeszukanie domostwa Holochera, sprawdzając czy aby nie posiada kabelków, bateryjek i 4 ton nawozu (a może i przy okazji znalazłyby się też dowody na działalność spekulacyjną takie jak złoto i dolary amerykańskie – jak za dawnych lat…).

Przyznaję się zatem zawczasu, że kabelki i bateryjki posiadam, nawozu jednak nie. Swego czasu prowadziłem stronę internetową Górnośląskiej Brygady ONR, do której wstępem była animacja ukazująca obrys Polski, gdzie po jednej stronie pojawiały się swastyki, po drugiej sierpy i młoty, a na końcu ręka z mieczem rozbijała jedne i drugie. Na stronie można było znaleźć teksty Jana Mosdorfa, kard. Stefana Wyszyńskiego, Romana Dmowskiego, prof. Jerzego Roberta Nowaka, itp.

Nie przeszkodziło to we wszczęciu przeciwko mnie procesu w związku z podejrzeniem o propagowanie nienawiści na tle rasowym, etnicznym i religijnym. Rzecz jasna sprawa toczyła się 7 lat i cały czas okazywało się, że nie ma cienia dowodu na moją winę, a mimo to prokuratura odwoływała się do instancji wyższej, która to instancja zwracała sprawę do ponownego rozpatrzenia do instancji niższej. Sprawę ostatecznie wygrałem, ale polskiemu faszyście dało się uprzykrzyć życie – widocznie nie miałem nad sobą niewidzialnego parasola ochronnego i przyzwolenia nawet na prowadzenie strony, a co dopiero wypowiadania powyższych kwestii.

Dlaczego jednak piszę o tym wszystkim po tak długim czasie od wypowiedzenia tych słów? Otóż w reakcji na słowa Janusza Palikota, Pan Sergiusz Muszyński złożył zawiadomienie do prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga (http://smuszynski.blogspot.com/2013/07/janusz-palikot-do-prokuratury.html). Prokuratura w uzasadnieniu odmowy wszczęcia postępowania uznała, mniej więcej tyle, że nie wyczerpuje to znamion nawoływania do nienawiści, ponieważ wpis pojawił się jeden raz i nie był ponawiany.

No cóż, w jednym przypadku podniesienie prawicy ku górze jest już propagowaniem faszyzmu, w innym jawne nawoływanie do prześladowań nie stanowi podstawy do wszczęcia śledztwa. Ot takie mamy „państwo prawa”.

Przemysław Holocher
Autor jest jednym z liderów Ruchu Narodowego, Honorowym Prezesem Obozu Narodowo-Radykalnego, pomysłodawcą i jednym z organizatorów Marszu Niepodległości. Prywatnie przedsiębiorca, mąż i ojciec.

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

174 komentarze

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra