Naukowcy w obronie ks. prof. Tadeusza Guza
„Odpowiedzią na prawdę, jeśli jest niewygodna – jest atak. Tak się dzieje w przypadku Księdza Profesora Tadeusza Guza z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Spotykają go ataki za głoszenie Prawdy, którą głosi, a głosi w sposób zdecydowany, odważny, bezkompromisowy” – czytamy w liście w obronie ks. prof. Tadeusza Guza.
Lewicowych aktywistów szczególnie zabolał fakt, iż ks. prof. Guz udowodnił, że skrajny ekologizm to ateistyczny i nihilistyczny nurt, który wywodzi się z neokomunizmu, dowodząc, że ta ideologia odrzuca Boga jako Stworzyciela świata i człowieka.
Jak zauważa „Nasz Dziennik” rozpętała ona medialny atak przeciwko ks. prof. Tadeuszowi Guzowi. Efektem oszczerczej kampanii było i to, że wypowiedzi księdza profesora zostały krytycznie ocenione w oświadczeniu rzecznika prasowego KUL.
W tej sytuacji w obronie ks. prof. Tadeusza Guza stanęli naukowcy z różnych ośrodków akademickich, parlamentarzyści, przedstawiciele patriotycznych organizacji społecznych.
„Gazeta Wyborcza” już nas nie dziwi, natomiast dziwi i zasmuca stanowisko Uczelni KUL. Rzecznik prasowy KUL Lidia Jaskuła oznajmiła w swoim oświadczeniu, że stwierdzenia Księdza Profesora Guza „szkodzą dobremu imieniu uniwersytetu”, a sam Ksiądz Profesor zostanie zobowiązany do przeprosin (tak czytamy w „Wyborczej”). Wypowiedź Pani Rzecznik w imieniu Władz KUL – była bez konsultacji z Księdzem Profesorem i oparta na wielu przekłamaniach i błędach, których dopuściła się „Gazeta Wyborcza” (tylko w dwu artykułach „Wyborczej” było 13 kłamstw i wiele błędów). Należy zapytać: kto kogo ma przepraszać? Kogo ma przepraszać Ksiądz Profesor? Czy inni profesorowie też mają przepraszać po swoich wykładach, bo może akurat komuś coś się nie podoba?” czytamy w liście podpisanym m.in. przez prof.zw. dr hab. Czesława Partacza, Ewę Siemaszko i prof.zw. dr hab. Bogumiła Grotta.
Źródło: Nasz Dziennik, PCh24
Źródło: prawy.pl