Integracja z innymi rasami czy zagrożenie multikulturową pedofilią?

0
0
0
fot. instagram
fot. instagram /

Na internecie zawrzało, kiedy wypłynęły zdjęcia z zajęć organizacji "Euroweek Szkoła Liderów" prowadzonych przez Europejskie Forum Młodzieży. Która organizuje obozy edukacyjne dla dzieci i młodzieży.

Poszło o poniższe zdjęcia na których widać jak polskie dzieci, a zwłaszcza dziewczynki „integrują” z dorosłymi mężczyznami pochodzenia pozaeuropejskiego. W tym także z krajów i kultur, gdzie kontakt z ośmio, czy dziesięcioletnią dziewczynką nie jest ścigany przez prawo, a popierany przez kulturę i religię. Mam tu na myśli państwa arabskie i afrykańskie, choć i Indie, z których pochodzą wolontariusze też pod tym względem są ostoją przemocy seksualnej. A biorąc pod uwagę, że to są „wolontariusze” z takich krajów, jak Egipt, Syria, Irak, Pakistan, Maroko, czy Czarna Afryka. 
„W obecnych czasach świat można nazwać globalną wioską, w związku z tym istotnym jest, aby uczniowie mieli świadomość różnorodnych transkulturowych zagadnień istniejących w tym świecie. Dlatego też Euroweek jest prowadzony przez wolontariuszy z całego świata, którzy mają za zadanie pomagać uczestnikom w poszerzaniu ich horyzontów w zakresie różnych kultur oraz podnosić umiejętności potrzebne do międzynarodowej współpracy” czytamy na oficjalnej stronie Euroweek pod adresem: https://euroweek.pl/pl/o-nas/
Oprócz siania multi-kulti i zagrożenia uczestniczek pedofilią mamy także do czynienia tam z klasycznym praniem mózgu: „Dodatkowo, aby podnieść sprawności intelektualne i kreatywność uczestników, program obejmuje różnorodne warsztaty i zadania z zakresu rozwiązywania problemów, zarządzania grupą, kreatywności, zarządzania projektami, debat, uchodźstwa, stereotypów, porównań tematycznych i wielu, wielu innych”. - to też oficjalny profil organizacji. 
Na tych obozach polskie dziewczynki w wieku 8-15 lat (a więc takie które powinny być pod szczególną ochroną państwa polskiego przed zbrodnią pedofilii)  przebywają w tym samym czasie z wyraźnie starszymi dojrzałymi mężczyznami. Na portalu instagram pod tagiem #euroweek można znaleźć bardzo dużo zdjęć polskich dzieci z mężczyznami, na których widoczny jest wyraźny kontakt fizyczny. Dużo wyższy wiek „wolontariuszy” wskazuje na to, że te zaloty dorosłych murzyńskich i arabskich mężczyzn do niedojrzałych płciowo i emocjonalnie dziewczynek trafiają na bardzo podatny grunt. Wystarczy poczytać, co te małolaty piszą na forach portali społecznościowych.   
Jakoś nie wydaje mi się, żeby polski nauczyciel całował dzieci na takich zajęciach. Również nie  spotkałem się, aby młoda uczennica pisała do nauczyciela, że "zostawi mu otwarte okno w hotelu". Czy wyznaje mu publicznie na Instagramie, że jest jej mężem. To wszystko kwalifikuje się do wjazdu Policji i sprawdzenia ich pod kątem innych czynności seksualnych wobec osób nieletnich. Ponieważ taka miękka pedofilia raczej miała miejsce, skoro są zdjęcia gdzie arabscy „nauczyciele” obejmują nieletnie na wysokości klatki piersiowej, czy organów płciowych. A zajęcia ruchowe na przykład z yogi również często wyglądają, jak wyjęte z podręczników seksu multikulturowego, które się ostatnio propaguje w Niemczech, czy Francji. 
Pytanie czy rodzice są świadomi tego że podczas Euroweek ich dzieci przebywają z wyraźnie starszymi mężczyznami, a podczas wspólnych zabaw padają również podteksty seksualne, o czym mogą świadczyć liczne wpisy na portalach społecznościowych publikowanych przez dziewczynki.  Pojawił się już front obrony „Euroweek” w którym jest sporo rodziców i nauczycieli, a zwłaszcza nauczycielek. Szczególnie te ostatnie, z których duża część sama zdradza mocne, erotyczne fascynacje „obcymi kulturami” i „wzbogaceniem kulturowym” nie widzą nic złego w tego typu zajęciach. Co do rodziców broniących idei "Euroweek Szkoła Liderów” i opowiadających, że takie zdarzenia wcale nie miały miejsca, to ze swojej strony pragnę przypomnieć, że jak za pedofilię aresztowano dyrygenta "Polskich Słowików" Wojciecha Kroloppa, to część rodziców dzieci z chóru też go broniła. Że to taki wspaniały pedagog i przyjaciel dzieci. Tutaj mamy całe watahy „przyjaciół” polskich dzieci ze szczególnym uwzględnieniem mocno nieletnich dziewczynek. Szanowna Prokuraturo na co czekasz? Może czas podjąć na początek działania wyjaśniające?

Michał Miłosz

Źródło: Michał Miłosz

Sonda
Wczytywanie sondy...
Polecane
Wczytywanie komentarzy...
Przejdź na stronę główną