Ruszył do walki z nienawiścią kwiat zaciężnego rycerstwa postępowego. Jest Jacek Żakowski, jest Adaś Bodnar, rycerz ten specjalizuje się w walce o prawa uciskanej strasznie w Polsce sodomickiej szlachty. Jest też Adaś Michnik, wraz ze swoim pocztem gazetowych giermków oraz wielu innych, usłużnych obcym dworom, pieniaczy i intrygantów. Słowem towarzystwo odliczyło się w komplecie. Liderować im będzie chyba sama wdowa po zmarłym prezydencie, która już wie, że męża zabiła dostępność telewizji w więzieniach. Choć oczywiście argument ten to kompletna bzdura. to powiem, że ja też zawsze byłem za ograniczaniem komfortu więźniom na rzecz pracy. Problem w tym, że w Polsce za poprawą komfortu więźniów były i są środowiska liberalne, w tym te z których wywodził się prezydent Adamowicz (sic!).

Uruchomiony front walki z mową nienawiści pozwoli przykryć ćwierćwiecze złodziejstwa, machlojek, przekrętów i wysługiwania się obcym. Ponadto każdy głos krytyczny przeciwko promocji homoseksualizmu w szkołach, krytyka islamskich czy ukraińskich emigrantów, stanie się również formą mowy nienawiści. Dodajmy faszystowskiej i populistycznej mowy nienawiści, żeby tym samym w pełni oddać dramaturgię i wzmocnić siłę przekazu. Zdelegalizuje się Ruch Narodowy, Młodzież Wszechpolską i każdą inną organizację, która pozwala sobie na krytykę liberalnych trendów. Wszyscy musimy myśleć tak samo i pisać tak samo,wtedy nie będzie nienawiści a w Polsce zapanuje klimat rodem z mitycznej Arkadii.

No właśnie, nienawiść może być faktyczna jak i tylko rzekoma, może być efektem podżegania do niej jak i skutkiem faktycznej niechęci oraz rozczarowania, poczucia zdrady i oszukania. O tym że jest ona w dużej części wykreowana pisałem w ostatnim felietonie, ale przecież są też ludzie autentycznie skrzywdzeni i dotknięci tym co zgotował im los, za sprawą takich, a nie innych decyzji polityków. Teraz pozbawi się ich możliwości wyrażania swojego niezadowolenia. Według mnie nie powinno się w przestrzeni publicznej dopuszczać do wulgaryzacji języka dyskusji i sporów, nie powinno być zgody na groźby i przemoc fizyczną. Natomiast kneblowanie kogoś pod pretekstem mowy nienawiści jest nie do przyjęcia. Na razie jest jeszcze pół biedy, bo rządzi krajem PiS, ale jeśli do władzy wróci to całe „wesołe” towarzystwo, to przysłowiowe palenie czarownic dopiero się zacznie.Nawet krytyka obecności Polski w UE, uznana zostanie za przejaw mowy nienawiści ponieważ jak wiadomo UE, to instytucja z natury prawa, sprawiedliwa, demokratyczna, tolerancyjna i postępowa. Krytykowanie tak szlachetnej instytucji jest tak samo zawistne, jak krytyka zmarłego prezydenta Gdańska czy szefa Orkiestry. Na możliwość wdrożenia planu walki z nienawiścią czekają też różnego rodzaju organizacje żyjące z projektów i grantów, których motywem przewodnim jest walka z rzekomymi siłami ciemności. Takie organizacje jak Stowarzyszenie Nigdy Więcej czy fundacje reprezentujące w Polsce interesy innych państw, tylko czekają na łakomy kąsek, który zapewni im byt na kolejne lata. Pójdą do przedszkoli, szkół i na uniwersytety, aby pod płaszczykiem walki z nienawiścią indoktrynować tych, których najłatwiej przesterować.Na przykładzie Związku radzieckiego wiemy, że tak urobione społeczeństwo potrzebuje później kilku dekad, żeby wrócić do rzeczywistego postrzegania świata. Społeczeństwo polskie staje się przemysłową farmą, która ma produkować prawomyślne, konsumpcyjne jednostki.