Francuski rząd uważa, że nowe przepisy zapewnią obywatelom swobodny i bezpieczny udział w demonstracjach i protestach. Jednak ustawa budzi spore kontrowersje wśród wielu polityków i prawników. Twierdzą oni, że nowe przepisy wprowadzają „ograniczenie konstytucyjnego prawa do demonstracji”.

Ponadto w myśl nowej ustawy każde „umyślne zasłanianie całej twarzy lub jej części bez przyczyny” będzie karane „rokiem pozbawienia wolności i grzywną wysokości 15 tys. euro”.

Centroprawicowi Republikanie zapewniają natomiast, że przyjęte prawo pozwoli na „powstrzymanie przemocy, towarzyszącej manifestacjom tzw. żółtych kamizelek”.

– Ta ustawa ma na celu ochronę manifestantów, handlowców, miast i sił porządkowych

– podkreślił minister spraw wewnętrznych Christophe Castaner.

Polityk apelował do francuskich parlamentarzystów i dziennikarzy, aby „nie robili karykatury” z prawa, które swoim zasięgiem obejmie „co najwyżej 100 osób”.