Tak twierdzi obecna prezydent Gdańska - Aleksandra Dulkiewicz. W nowo udzielonym wywiadzie powiedziała, że Paweł Adamowicz przygotowywał specjalny dokument, który w razie czego miał zostać pokazany Polakom. Był to plan na wypadek zatrzymania zmarłego prezydenta. Zajmowano się wtedy badaniem jego oświadczenia majątkowego. 

"We wrześniu prowadziliśmy trudne rozmowy z prawnikami i oni przygotowali oświadczenie na wypadek zatrzymania pana prezydenta." - stwierdziła Dulkiewicz. 

Dodatkowo Gazeta Wyborcza twierdzi, że Paweł Adamowicz żył w ciągłym napięciu i spodziewał się ataku. 

Jak było naprawdę? Tego się już nie dowiemy....