Po przewiezieniu do szpitala okazało się, że funkcjonariusz miał 1,6 promila alkoholu we krwi. - Został zawieszony w czynnościach służbowych oraz wszczęto postępowanie zwalniające go ze służby – informuje Wirtualną Polskę Iwona Jurkiewicz, rzeczniczka prasowa Centralnego Biura Śledczego Policji.

Sprawą zajęła się prokuratura rejonowa w Lesznie. - Wszczęliśmy śledztwo w tej sprawie. Dotyczy kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Na tym etapie zakwalifikowaliśmy to jako kolizję, bowiem obrażenia poszkodowanego kierowcy tira wskazują na uszkodzenie ciała poniżej 7 dni. Według naszych ustaleń, oficer CBŚ wykonał na drodze niebezpieczny manewr, który doprowadził do kolizji. Sprawca ze względu na stan zdrowia nie usłyszał jeszcze zarzutów. Stanie się to po jego powrocie do zdrowia - mówi WP prokurator rejonowy w Lesznie Przemysław Grześkowiak.

Według ustaleń Wirtualnej Polski, po postępowaniu zwalniającym oficera CBŚP ze służby ma on przejść w wieku 42 lat na emeryturę. Policjanci, z którymi rozmawiała WP, przekonywali, że złożył wniosek o przejście na emeryturę jeszcze przed pijackim rajdem. Wirtualna Polska czeka na oficjalne potwierdzenie z CBŚP.